Wyjątkowy projekt z wyjątkowymi modelami [ZDJĘCIA]

Robert Majkowski
Robert Majkowski
Zaktualizowano 
Wychowankowie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Ostrołęce przed obiektywem fotografa wcielili się w wymarzone postaci.

Te zdjęcia zaskoczą pewnie niejednego. W końcu rzadko się zdarza, żeby pozowały nie piękne modelki czy przystojni modele, z idealnymi wymiarami, a… osoby z niepełnosprawnościami.

Pomysł na ten projekt narodził się w głowie Joanny Potockiej, nauczycielki w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Ostrołęce, w którym uczą się dzieci i młodzież z różnego typu niepełnosprawnościami. Jeszcze, gdy mieszkała w Poznaniu, uczestniczyła, jako opiekun, w warsztatach fotograficznych. Zdjęcia na nich robiły osoby niepełnosprawne. Potem widziała też kilka sesji zdjęciowych, których byli bohaterami.

- Obudziło się we mnie pragnienie, aby zrobić coś podobnego w Ostrołęce - opowiada pani Joanna. - Podzieliłam się swoim pomysłem z koleżankami Magdaleną Kozłowską i Moniką Lenkiewicz, które także pracują w ośrodku i potem już wspólnie przystąpiłyśmy do działań.

„Dajmy im Radość” - Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Niepełnosprawnych, działające przy SOS-W wystąpiło więc do ratusza o dofinansowanie projektu, który nazwano „Ja i moje miasto w fotografii”. Udało się pozyskać dotację na jego realizację. Joanna Potocka zaprosiła do współpracy znanego w Ostrołęce fotografa Adama Wołosza, który chętnie angażuje się w tego typu projekty. Ten nie ukrywa: kilka obaw było. Jak będzie wyglądała praca osób niepełnosprawnych przed obiektywem? Jak pokazać ich piękno?

- Okazało się, że to były źle zadane pytania - opowiada Adam Wołosz. - Wcale nie było istotne ukazanie piękna zewnętrznego. Chodziło przede wszystkim o emocje. I nie mówię tu tylko o emocjach niepełnosprawnych podopiecznych ośrodka, choć ci mogli poczuć się jak gwiazdy.

Zanim zaczęli pozować, czekało ich wiele przygotowań. Byli w centrum wszystkich wydarzeń: casting, na którym mówili o tym, w jaką postać chcieliby się wcielić na zdjęciach, makijaż wykonany przez Agnieszkę Szymczyk i fryzury, przygotowane przez Ewę Kaczyńską.

Adam Wołosz, mówiąc o przeżyciach modeli i modelek, miał na myśli także emocje i doświadczenia ich zdrowych koleżanek i kolegów.

- Po obchodach Światowego Dnia Zespołu Downa, które organizowaliśmy w Ostrołęckim Centrum Kultury, zgłosiła się do nas Magdalena Stolarkiewicz ze swoją klasą z III Liceum Ogólnokształcącego - tłumaczy Joanna Potocka. - Zadeklarowali wtedy chęć zostania naszymi wolontariuszami.

Poproszono ich zatem o pomoc w przygotowaniach do sesji zdjęciowej.

- Myśleliśmy, że przyjdzie zaledwie kilka osób, a przyszło kilkanaście! - wciąż nie kryje zdziwienia i podziwu dla zaangażowania młodzieży Joanna Potocka, która dodaje, że dzięki temu nawiązały się nowe znajomości.

Każdy z licealistów towarzyszył jednej osobie niepełnosprawnej podczas przygotowań do sesji, w sumie czternastu modelom. W kogo wcielili się uczniowie ośrodka? Pomysłów im nie brakowało. Zdradzimy tylko, że na zdjęciach zobaczymy m.in. księdza, czołgistę, rapera, męża (dla którego znalazła się także i „żona”), Słowiankę, czy stylizowaną na lata międzywojenne prawdziwą damę…

- Przeobrazili się w wymarzoną postać, jaką noszą w sobie - mówi pani Joanna. - Jeden z chłopców przyszedł na przykład do nas ze zdjęciem swojego idola ze świata muzyki, które ma w pokoju. Powiedział, że chce wyglądać dokładnie tak, jak on.

I wyglądał. Sesja zdjęciowa - a właściwie dwie - odbyły się dwa tygodnie temu w hali im. A. Gołasia.

- Osoby nie mające kontaktu z niepełnosprawnymi mogłyby być zaskoczone ich pracą przed obiektywem - opowiada pani Joanna. - Mnie samą zaskoczyło to jak łatwo i naturalnie odnaleźli się w nowych warunkach. Niektórzy z nich na co dzień są bardzo skrytymi ludźmi, a pracowali jak zawodowcy, wsłuchując się we wskazówki nasze i fotografa. Nie było narzekania, znudzenia, choć niektóre ujęcia trwały nieco dłużej. Wręcz przeciwnie: niechętnie schodzili z planu zdjęciowego.

Czy zamierzony cel się udał? Jedna z matek, gdy zobaczyła zdjęcia swojej córki, miała w oczach łzy wzruszenia. Nie podejrzewała, że tak pięknie może wyglądać jej dziecko. To jedno z najlepszych świadectw sukcesu projektu.

- Na zdjęciach wyszli świetnie. Każdy wniósł coś od siebie do postaci, odkrył jej drugie dno - dodaje Adam Wołosz.

To jednak nie koniec przedsięwzięcia. Efektami trzeba się pochwalić. Na przełomie listopada i grudnia w Ostrołęckim Centrum Kultury otwarta zostanie wystawa, na której znajdą się portrety uczestników projektu, a także… zdjęcia zrobione przez nich samych. Bo przed nami jeszcze druga część spotkań, w czasie których podopieczni ośrodka wyjdą w miasto z aparatami i będą fotografować siebie nawzajem na tle Ostrołęki.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3