Wybudowali kanalizację, a teraz chcą ją rozebrać!

Mieczysław Bubrzycki
www.sxc.hu
Chodzi o kanalizację wybudowaną kilka lat temu w Komorowie. To inwwestycja gminna, kanalizację ułożono także pod ulicą Słoneczną

Słoneczna w Komorowie jest ulicą prywatną i należy w odpowiednich częściach do mieszkańców działek, które przy niej są. Na dwóch stoją już zamieszkane domy, ale – mimo że w ulicy jest kanalizacja – mieszkańcy muszą korzystać z szamb. Zasadniczym powodem jest przepompownia ścieków, którą wybudowano na samym końcu ulicy, na prywatnych gruntach i bez zgody właścicieli.

Ogrodzona siatką przepompownia zajmuje część jednej z niezabudowanych działek i będzie blokować wjazd na nią, kiedy już działka zostanie zabudowana. Ponadto uniemożliwi zawracanie pojazdów na końcu ulicy, zwłaszcza samochodów ratowniczych.

Doszło do protestów, których efektem jest, że kanalizacja i przepompownia nie działają na Słonecznej, mimo że ludzie zapłacili za przyłącza. Aby jednak kanalizacja mogła funkcjonować prawidłowo na sąsiednich ulicach, gmina musiała wybudować inną przepompownię. Jest na ulicy Świerkowej, naprzeciw ulicy Słonecznej, i w ogóle jej nie widać, bo znajduje się pod nawierzchnią jezdni.

Efektem sporu o kanalizację jest stwierdzenie przez wojewodę w 2013 roku nieważności decyzji starosty w sprawie pozwolenia na budowę, z powodu braku zgody właścicieli działek, co było jednoznaczne z bezprawnym wejściem na prywatny grunt. Od dłuższego czasu obowiązuje już także decyzja Powiatowego, a także Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zarządzającego rozbiórkę kanalizacji i przepompowni przy Słonecznej.

- Wójt upiera się, żeby rozebrać kanalizację, choć to jest niegospodarność – powiedział nam niedawno Jarosław Ciejko, właściciel jednej z działek przy Słonecznej, który pilotuje spór z gminą. - Kilka miesięcy temu na ulicę Słoneczną zajechał ciężki sprzęt. Mieszkańcy dowiedzieli się od ludzi obsługujących sprzęt, że przyjechali, aby zlikwidować kanalizację sanitarną. A przecież ulica jest naszą własnością, więc działali bezprawnie. Sąsiedzi zatelefonowali po mnie. Wyjaśniłem tej ekipie, że nie mogą tego robić bez zgody właścicieli. Nie chcieli posłuchać, więc wezwałem policję. Policjanci zakazali im wykonywania jakichkolwiek prac bez zgody właścicieli. Sprzęt został wycofany.

Następnego dnia Jarosław Ciejko zawiadomił prokuraturę o zdarzeniu, a wójt zwrócił się do starosty, który zarządził rozprawę administracyjną. Jej celem jest zobowiązanie właścicieli działki do jej udostępnienia w celu rozebrania kanalizacji. Do protokołu strony podały swoje stanowisko: właściciele drogi nie zgadzają się na rozbiórkę kanalizacji i wnoszą o wykup działki przez gminę, a gmina popiera swój wniosek o umożliwienie wejścia na działkę.

Spytaliśmy o to wójta.

- Nakaz rozbiórki kanalizacji sanitarnej w ulicy Słonecznej w Komorowie został wydany tylko i wyłącznie na wniosek jednego z jej współwłaścicieli, a teraz ten sam mieszkaniec jest jej przeciwny – mówi Waldemar Brzostek, wójt gminy Ostrów Mazowiecka. - Rozbiórki sieci kanalizacyjnej gmina musi dokonać zgodnie z decyzją z 8 stycznia 2015 roku. Jeśli współwłaściciel działki, na której leży ulica, rzeczywiście chce ugody w sprawie rozbiórki, to powinien w pierwszej kolejności wystąpić do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o uchylenie nakazu rozbiórki, gdyż wykupienie tej działki drogowej nie uchyli automatycznie decyzji nakazu rozbiórki.

O dalszym ciągu tej sprawy będziemy informować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie