Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wszystkie remonty prezydenta

jp
Co łączy prezydenta Ostrołęki z Mirosławem Szczubełkiem - przedsiębiorcą zarabiającym na robotach budowlanych zlecanych przez miasto.

Mirosław Szczubełek, prywatny przedsiębiorca, właściciel firmy Mirex, wykonuje zlecenia na rzecz miasta. W ubiegłym roku wymieniał okna i remontował łazienki w ratuszu, a od dwóch lat zajmuje się termomodernizacją miejskiej Szkoły Podstawowej nr 2. Ludzie z polecenia Szczubełka prowadzili w tym samym czasie remonty w prywatnym domu Ryszarda Załuski.
- Czy wymieniałem okna? - prezydent miasta jest wyraźnie zaskoczony pytaniem o remonty w swoim domu. - Ostatnio wstawiłem jedno okno na tzw. kukawce, pozostałe okna wymieniłem jeszcze zanim zostałem prezydentem - mówi po chwili namysłu. Gruntownej wymiany okien dokonał około pięć lat temu za pośrednictwem ostrołęckiego oddziału firmy Terrazyt i współpracującej ze sklepem firmy montującej okna.
Montaż okna na kukawce zlecił firmie Eko-Okno z Suwałk, która na jego zamówienie wykonała nietypowe okno. - Za tę usługę sporo przepłaciłem, bo kosztowało mnie to ponad 500 zł. Zarówno na wymianę sprzed lat, jak i na małe okienko na poddaszu mam faktury, bo korzystałem z odpisów podatkowych z tego tytułu - mówi prezydent Załuska.
Firma Euro-Okno była podwykonawcą Mirexu (firmy Mirosława Szczubełka) przy wymianie okien w Urzędzie Miejskim. Prezydent przyznaje, że zapytał wówczas przedstawicieli Euro-Okna czy mogliby dla niego wykonać nietypowe okno na poddasze. Za towar i za usługę zapłacił w sumie 500 zł. Sprawdziliśmy w firmach sprzedających okna - to cena rynkowa.

Biznesmen na dywaniku

- Siadaj chłopie - zarządza znany z jowialności prezydent do Mirosława Szczubełka, właściciela Mirexu. Wezwał go do swojego gabinetu, by od razu wyjaśnić powiązania z przedsiębiorcą.
- Rok temu wymieniałem okna w budynku Urzędu Miejskiego i remontowałem w nim łazienki - mówi szef Mirexu.
Wtedy właśnie prezydent miasta poprosił Szczubełka o polecenie kogoś do remontu łazienek w jego prywatnym domu. Ten polecił swoich byłych pracowników.
- Za materiały budowlane zapłaciłem ponad 6 tys. zł, a za robociznę ponad 2 tys., ale za usługę nie wziąłem faktury - przyznaje prezydent, ale dodaje, że płacił przy świadku (tu pada nazwisko).

Z fakturą czy bez

Przyjęcie pieniędzy za remont prezydenckich łazienek potwierdza Mirosław Koziatek, którego firma przeprowadzała remont. Dlaczego nie wystawili faktury? - Bo prezydent o nią nie prosił - mówi Koziatek. A czy zapłacili od roboty podatek? - Za dużo chciałby pan wiedzieć - ucina rozmowę przedsiębiorca.
Prezydentowi pytania o fakturę i remonty przysporzyły nowych problemów. - Właśnie w weekend kupiłem gres na podjazd do garażu, znów nie wziąłem faktury - przyznaje z rozbrajającą szczerością.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki