Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wójt dla ludzi, starosta dla polityki

Rozmawiała Magdalena Mrozek
Stanisław Jastrzębski
Stanisław Jastrzębski M. Mrozek

- Od niespełna roku jest Pan wójtem miejscowości, która liczy sobie osiemset lat. Zdążył Pan zapoznać się z jej historią i mieszkańcami?
- Jestem z zawodu lekarzem weterynarii i zaraz po ukończeniu uczelni zamieszkałem z żoną w Długosiodle i tu prowadziłem moją pierwszą samodzielną placówkę. Mogę więc powiedzieć, że znam tu każdego i zdążyłem poznać każdą ścieżkę. W międzyczasie też poznałem historię tej ziemi, bliskiej mi chociażby z tego powodu, że w Długosiodle dorastali moi synowie.
- Każde miasto, miasteczko, wieś ma swój lokalny klimat, koloryt, historię, którą tworzą ludzie. Kim są ci najbardziej znani i lubiani, ważni dla Długosiodła, których rzecz jasna nie może zabraknąć podczas uroczystości jubileuszowych?
- Gmina ma charakter rolniczy, ale przekształca się coraz bardziej w gminę turystyczno-rolniczą. Wynika to oczywiście ze słabej jakości gleb i ogromnego obszaru Puszczy Białej, który na jej terenie występuje. Długosiodło różni się od innych miejscowości np. Somianki czy Rząśnika, które mają jedną główną drogę i wzdłuż niej przeważają zabudowania gospodarcze. Długosiodło natomast nabrało charakteru miasteczka. Oczywiście każda społeczność ma swoich zasłużonych. Zawsze podkreślam, że na dzisiejszy jej wygląd składa się praca wielu pokoleń. Mieliśmy jedyną posłankę z tego terenu, nieżyjącą już panią Chołdakowską. Wiele było rodzin inteligenckich - nauczycieli, lekarzy, farmaceutów. Nie chciałbym wymieniać z nazwiska tych najbardziej zaangażowanych, bo łatwo kogoś pominąć a społeczników jest naprawdę wielu. Im wszystkim należą się naprawdę serdeczne podziękowania - i tym prostym mieszkańcom i tym wykształconym. Każdy z nich dał coś z siebie.
- Czy rozważał Pan możliwość starania się o nadanie dla 800-letniego Długosiodła praw miejskich?
- Przede wszystkim powinno to być wolą mieszkańców. Jeżeli będą ją mieli, dołożę starań, żeby ją spełnić. Musielibyśmy jednak rozważyć czy nie stracilibyśmy finansowo na tej nobilitacji. Środki finansowe są większe dla gmin niż dla małych miasteczek. Z całą pewnością jednak Długosiodło zasługuje, żeby o takie prawa się upomnieć.
- Od wielu lat do malowniczo położonej gminy, przyjeżdżają, zwłaszcza latem turyści - mieszkańcy dużych miast, którzy szukają ciszy i spokoju w dolinie Narwi, wśród lasów. Jak ruch turystyczny przekłada się na pieniądze w gminnym budżecie?
- Niestety rok temu nastąpiły zmiany w ustawie o podatku od terenów rekreacyjnych. Działkowicze zostali zwolnieni z części podatku. Straciliśmy około 300 tysięcy złotych w budżecie. Nie wszystko chcielibyśmy jednak przekładać na pieniądze, bo letnicy są dla nas bardzo ważni. Wzbogacają naszą społeczność, ożywiają życie, stanowią pewne wzorce estetyczne i kulturalne. Budując w gminie swoje miejsce do wypoczynku pozwalają zarobić mieszkańcom. Ktoś im to musi przecież zbudować, opiekować się podczas nieobecności. Zarabiają też handlowcy.
- Ma Pan duże doświadczenie samorządowe - stąd pytanie: łatwiej być starostą czy wójtem?
- Każda z tych funkcji jest inna. Starosty bardziej polityczną, przedstawicielską, natomiast będąc wójtem bezpośrednio spotykam się z mieszkańcami i ich problemami. Być może dlatego, że ci ludzie mnie znają, nie krępują się przyjść często po osobiste porady. I są to naprawdę osoby w różnym wieku. Ostatnio była u mnie pewna sześdziesięcioletnia pani i powiedziała, że zastanawia się czy wyjść za mąż. Zapytała co o tym sądzę, jak poukładać sobie pewne rodzinne sprawy. Jest to dla mnie trudne, ale z drugiej strony zaufanie tych ludzi daje mi ogromną satysfakcję. Starosta to już jest ten wyższy szczebel, gdzie zwykli mieszkańcy powiatu nie mają śmiałości, żeby przyjść ze swoimi sprawami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki