Wojewoda przyznał rację ostrołęczanom z Łomżyńskiej

Robert Majkowski
Połowiczny sukces odnieśli mieszkańcy ul. Łomżyńskiej (os. Wojciechowice), którzy sprzeciwiają się lokalizacji nadajnika Play w sąsiedztwie ich domów. Połowiczny, bo choć prezydent Ostrołęki na skutek ich interwencji u wojewody wznowił postępowanie dotyczące budowy konstrukcji sieci komórkowej, to... nadajnik już został wybudowany.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Mieszkańcy ul. Łomżyńskiej w Ostrołęce protestują przeciwko budowie nadajnika Play.

Przypomnijmy: z dnia na dzień ostrołęczanie z Łomżyńskiej dowiedzieli się, że kilkadziesiąt metrów od ich domów sieć Play stawia nadajnik wysoki na ponad 50 metrów. Byli tym zaskoczeni i oburzeni, ponieważ nikt ich wcześniej ani o planach telefonii, ani o wydanej decyzji nie poinformował. O pozwoleniu na budowę można było jedynie dowiedzieć się z miejskiego internetowego Biuletynu Informacji Publicznej, do którego przecież rzadko kto zagląda. Miasto na nasze pytania krótko odpowiedziało, że skargę ostrołęczan skierowało do wojewody i czeka na jego odpowiedź.

Nadeszła ona w połowie lipca. Jest pomyślna dla mieszkańców Łomżyńskiej. Wojewoda przekazał ich pismo jako wniosek do prezydenta o wznowieniu postępowania w sprawie decyzji dotyczącej budowie nadajnika. Powód? Uznał, że ostrołęczanie nie brali udziału w postępowaniu nie z powodu swojej winy, a dlatego, że po prostu o nim nie wiedzieli. Prezydent miasta wznowił więc postępowanie.

- Czekamy na uzasadnienie zainteresowanych, dlaczego chcą być w nim stronami - mówi rzecznik prasowy miasta Wojciech Dorobiński.

Mieszkańcy zapowiedzieli nam, że takie uzasadnienie do ratusza zaniosą. Jakie to ostatecznie może mieć konsekwencje, trudno przewidzieć. W każdym razie teoretycznie sprawa może zakończyć się nawet anulowaniem pozwolenia na budowę nadajnika i decyzją o jego rozbiórce. Rozbiórce, bo w czasie korespondencji pomiędzy ostrołęczanami, prezydentem i wojewodą Play zdążyła postawić konstrukcję. Jak mówią mieszkańcy Łomżyńskiej, zrobiono tow ekspresowym tempie.

- Stawiali go w największy deszcz, od rana do wieczora - opowiedział nam jeden z mieszkańców. - Z tego co wiemy, tona razie nie został uruchomiony. Ale już jego oddziaływanie odczuwamy: tata ma na przykład problem z odbiorem telewizji naziemnej. Od kiedy został postawiony, kilka kanałów mu nie odbiera i czasem zanika obraz.

Z ostrołęczanami spotkał się Zbigniew Dąbrowski z Narodowej Ostrołęki i Kukiz’15.

- Zadeklarował pomoc prawną ze strony poseł Anny Siarkowskiej (Kukiz’15 - red.) - mówi jedna z mieszkanek osiedla. - Przed budową nadajnika nie wydano decyzji środowiskowej. I dlaczego nie wstrzymano robót do czasu rozpatrzenia naszej petycji? Nawet gdyby teraz wydano nakaz rozbiórki nadajnika, to Play wystąpi pewnie o ogromne odszkodowanie. Zapłacimy wówczas za nie my wszyscy, podatnicy - tłumaczy zawiedziona.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie