Wizyta Morawieckiego i Kaczyńskiego w Kijowie. Władysław T. Bartoszewski: Bardzo dobrze, że się odbyła. To sygnał solidarności z Ukrainą

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Władysław Teofil Bartoszewski, PSL
Władysław Teofil Bartoszewski, PSL adam jankowski / polska press
Udostępnij:
– Bardzo dobrze się stało, iż ta wizyta się odbyła. To sygnał solidarności państw państw europejskich, unijnych i NATO-wskich z Ukrainą. Bardzo słusznie, że przywódcy trzech państw pojechali do Kijowa – mówi poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego – Koalicji Polskiej, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, prof. Władysław Teofil Bartoszewski w rozmowie z polskatimes.pl. Polityk PSL odniósł się także do pomysłu misji pokojowej NATO na Ukrainie.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński wraz z premierem Czech Petrem Fialą oraz premierem Słowenii Janezem Janšą udali się do Kijowa. Celem wizyty było potwierdzenie jednoznacznego poparcia całej Unii Europejskiej dla suwerenności i niepodległości Ukrainy oraz przedstawienie szerokiego pakietu wsparcia dla państwa i społeczeństwa ukraińskiego. Politycy reprezentowali Radę Europejską na spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem.

Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego – Koalicji Polskiej, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Władysław Teofil Bartoszewski ocenił w rozmowie z polskatimes.pl, że bardzo dobrze się stało, iż ta wizyta się odbyła. – To sygnał solidarności państw państw europejskich, unijnych i NATO-wskich z Ukrainą. Bardzo słusznie, że przywódcy trzech państw pojechali do Kijowa – powiedział.

– Na Ukrainie potrzebna jest misja pokojowa NATO lub szerszego układu międzynarodowego - powiedział wicepremier Jarosław Kaczyński po spotkaniu w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Podkreślił, że Ukraina potrzebuje nie tylko solidarności i uznania, ale czynów i odwagi społeczności międzynarodowej.

Komentując ten pomysł Władysław Teofil Bartoszewski ocenił, że nie jest on na miejscu. – Misje pokojowe normalnie są tworzone przez ONZ albo jakoś uwzględniane przez ONZ. Biorąc pod uwagę, że to musi z poprzeć Rada Bezpieczeństwa ONZ, w której permanentnym członkiem z prawem weta jest Federacja Rosyjska, to nic takiego nie dojdzie do skutku – mówił. Poseł PSL wyjaśnił, że „misje pokojowe są przeprowadzane wtedy, kiedy jest jakaś szansa na zawarcie pokoju i mają one pomagać w jego utrzymaniu”. – W tej chwili na Ukrainie trwa otwarta wojna. W związku z tym, misja pokojowa, która jest w pełni uzbrojona – bo o tym była mowa – jest pewnym nieporozumieniem. Jeżeli na Ukrainę wejdzie uzbrojona armia NATO, to oznacza, że będzie się przygotowywała do tego, żeby się bić, a to może oznaczać potencjalne rozszerzenie konfliktu na Sojusz Północnoatlantycki kontra Federacja Rosyjska, a na to zgody w ramach NATO nie ma – mówił.

Poseł PSL podkreślił, że aby misja NATO weszła na Ukrainę, potrzebna jest jednomyślna decyzja wszystkich państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na to się jednak nie zanosi, bo na razie nie ma jeszcze zgody nawet na to, żeby dostarczyć – w ramach paktu – myśliwce na Ukrainę, czy zamknąć niebo nad tym krajem – powiedział.

Władysław Teofil Bartoszewski zwrócił uwagę, że Federacja Rosyjska ma strategię, żeby eskalować. – Być może – tak, jak mówi USA – spróbują użyć broni chemicznej albo biologicznej na Ukrainie, twierdząc, że to zrobili Ukraińcy, co nie będzie prawdą. Wtedy rzeczywiście pojawi się powód, żeby strefę zakazu lotów wprowadzić. Już jest na ten temat dyskusja – Estonia to zasugerowała. Senat Stanów Zjednoczonych jednomyślnie uznał Putina za zbrodniarza wojennego – przypomniał.

Polityk PSL wskazał, że najpierw musiałoby dojść do eskalacji ze strony rosyjskiej, żeby wprowadzić uzbrojone wojska NATO-wskie na teren Ukrainy. – Moim zdaniem to nierealne i niebezpieczne. Lepiej byłoby – z jednej – strony zaostrzyć sankcje, tak żeby przestać kupować rosyjską ropę. Z drugiej strony – trzeba dozbrajać Ukrainę w rozmaite inne bronie defensywne, przeciwpancerne i przeciwlotnicze – wyjaśnił.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie