Wisła Płock. Młodzieżowiec widmo - Riccardo Grym po raz drugi opuszcza klub bez debiutu w ekstraklasie

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Zaktualizowano 
Do rozgrywek ekstraklasy zgłaszano go już w dwóch różnych klubach, w maju znalazł się w szerokiej kadrze na mistrzostwa świata U-20. U Jacka Magiery ostatecznie na turnieju nie zagrał, wciąż czeka na swój debiut w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. I ten na razie nie nadejdzie. Riccardo Grym, piłkarz widmo, za porozumieniem stron rozstał się z Wisłą Płock.

Wisła Płock nie jest drużyną, która młodzieżowcami stoi. Wręcz przeciwnie - należy do grona ekip, które mają największe kłopoty ze spełnieniem nowego wymogu w rozgrywkach ekstraklasy. Początkowo w rolę młodzieżowca wcielić miał się Hubert Adamczyk, ale ofensywny pomocnik jeszcze na początku okresu przygotowawczego doznał ciężkiej kontuzji. Później postawiono na Bartłomieja Żynela, ale powierzenie bramki niedoświadczonemu w seniorskiej piłce 21-latkowi nie przyniosło pożądanych efektów. W ostatnich spotkaniach swoją szansę otrzymał obrońca Damian Michalski, a przed tygodniem sprowadzono z Górnika Zabrze Macieja Ambrosiewicza. Ten ostatni z miejsca wskoczył do meczowego składu i najpewniej zażegna problemy Nafciarzy. Doceniany przez Czesława Michniewicza, który ponownie zaprosił go na zgrupowanie, jak na swój wiek rozegrał już sporo meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. W odwodzie czeka także wypożyczony z Zagłębia Lubin Olaf Nowak czy Maciej Spychała. I ta dwójka łapała się już do meczowych dwudziestkach. W żadnej swojej szansy nie otrzymał Riccardo Grym.

A przecież wiek mocno przemawia na jego korzyść. Urodzony w czerwcu 1999 roku pomocnik przede wszystkim posiada wymagany status. Poza tym 20-letni zawodnik to dla polskich klubów po prostu inwestycja. Młodzi Polacy coraz chętniej wykupywani są zagranicę, tak jak było to w przypadku Arkadiusza Recy, Przemysława Szymińskiego czy Damiana Szymańskiego. Za całą te trójkę, sporo zresztą starszą od Gryma, Nafciarze otrzymali przyzwoite pieniądze. A te w Płocku zawsze się przydadzą.

Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do byłych Nafciarzy, Grym ma za sobą występy na trzech poziomach juniorskich reprezentacji Polski. Najwięcej, bo aż dziewięć meczów, rozegrał w U-19 pod okiem Dariusza Dźwigały. I to właśnie za kadencji Dźwigały pojawił się w Płocku. Szkoleniowiec ściągnął go z Wisły Kraków, w której trenował zaledwie przez ... dwa miesiące. W ekipie Białej Gwiazdy pojawił się w lipcu (miał wspólną prezentację m.in z powołanym na Euro U-21 we Włoszech Mateuszem Lisem), natomiast w końcówce tego samego okna transferowego znalazł się w tej drugiej z ekstraklasowych Wiseł. W ekipie z Małopolski zaprezentował się jedynie podczas przedsezonowych sparingów, w ekstraklasie nie zadebiutował również w barwach Nafciarzy. W ligowych spotkaniach nie dostał szansy ani od Dźwigały, ani od jego następców: Kibu Vicuny, Leszka Ojrzyńskiego i Radosława Sobolewskiego.

Żaden z nich nie skreślił go od początku, każdy zabierał na zgrupowania i sparingi. W tych przed sezonem 2019/2020 Grym prezentował się bardzo przyzwoicie, ostatecznie jednak wylądował w drugiej drużynie. Gra w IV-ligowych rezerwach nie była dla niego niczym nowym. Nowe było natomiast to, że jako jedyny zdrowy zawodnik z pola nie miał okazji zaprezentować się w nieoficjalnym debiucie Sobolewskiego. Gdy inni wygrywali z Pafos FC, on wraz z Bartłomiejem Żynelem trenował na siłowni.

Wówczas stało się jasne, że dłuższy pobyt w Płocku nie ma dla niego sensu. Kontrakt, który miał obowiązywać jeszcze co najmniej rok, został rozwiązany za porozumieniem stron. Niewiadomo gdzie pójdzie dalej. Fakt, że ma dopiero 19 lat i był w szerokiej kadrze reprezentacji U-20 na mistrzostwa świata U-20 stawia go w dobrej pozycji negocjacyjnej jeśli chodzi o kluby z niższych polskich lig. Jacek Magiera ostatecznie na rozgrywany na przełomie maja i czerwca turniej go nie powołał, ale pokazał, że wierzy w pomocnika.

Byc może urodzony w Leverkusen zawodnik wróci do Niemiec, w których się wychował. Piłkarsko w Bayerze, podobnie jak powołany przez Czesława Michniewicza na wrześniowe mecze reprezentacji U-21 Jakub Bednarczyk. Obaj urodzili się w tym samym roku, jednak ich kariery jak na razie toczą się zupełnie inaczej. Ekipę Aptekarzy pierwszy opuścił Grym, który ma za sobą jeszcze epizod w Borussii M'Gladbach.

Podobnie jak Bednarczyk, Grym może zagrac na kilku pozycjach. W sparingach Wisły występował zarówno na defensywnej pomocy, jak i na bokach obrony. Ciężko powiedziec jednak jak zachowuje się w meczach o wyższą stawkę. Taki w ostatnim sezonie rozegrał tylko jeden: zagrał w I rundzie poprzedniej edycji Pucharu Polski. Urodzony w 1999 roku zawodnik spędził na boisku niespełna godzinę, a Wisła wygrała na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg 4:1.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Płock. Młodzieżowiec widmo - Riccardo Grym po raz drugi opuszcza klub bez debiutu w ekstraklasie - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3