Większość uczniów pozostała w domach [WIDEO]

Paweł Nijaki

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Na ogłoszony wczoraj protest odpowiedziało wielu rodziców. Zaglądamy do gimnazjów w Zielonej Górze, sprawdzamy, co dzieje się w innych szkołach tego typu.

Tuż po godz. 8.00. Przed wejściem do Gimnazjum nr 6 spotykamy pięć uczennic. Na pytanie czy idą do domu, zgodnie odpowiadają, że nie chcą, by gimnazja były likwidowane, stąd ich protest.

- Dla mnie to bez sensu, by tak dobre gimnazjum zostało zlikwidowane. O tym, że będę protestowała, wie moja mama - mówi Ola.
Podobne słowa słyszymy z ust Sandry. - Protestuję, bo chociaż my w tym roku kończymy gimnazjum, to chcemy, by nasze młode koleżanki też miały szanse uczenia się w tej szkole.

Zachodzimy do sekretariatu. Dyrektor Sławomir Baranowski zastrzega, że wprawdzie jest przeciwny likwidacji gimnazjum, ale jest też przeciwny włączaniu młodzieży do protestu.

- To niedobrze, że młodzież zamiast się uczyć, jest wykorzystywana politycznie. Wydaje się, że gimnazja można połączyć także z 4-letnią nauką w liceum.

Na nasze pytanie czy wobec protestujących uczniów, zostaną wyciągnięte konsekwencje, dyrektor podkreśla, że rodzice za 3 dni nieobecności mogą wystawić pisemne zaświadczenie, że ich dziecko nie będzie obecne w szkole.

Zobacz też: Rodzice z Zielonej Góry nie chcą reformy. We wtorek nie puszczą dzieci do szkoły [WIDEO]

Razem z wicedyrektor Agnieszką Łyszkiewicz idziemy do poszczególnych klas. W pierwszej miała być nauka religii. Zajęć nie ma, bo na 20 uczniów, nie ma nikogo. W kolejnym pomieszczeniu odbywa się lekcja polskiego. Na 22 uczniów, w klasie jest 9.

Polonistka Alicja Kaniuka - Drozdek zdradza, że wielu rodziców dzwoniło do niej, informując, że ich dziecko nie przyjdzie do szkoły, a powodem jest protest przeciwko likwidacji gimnazjum.

W kolejnej klasie też miała być lekcja języka polskiego. Zajęć nie ma, bo na 20 uczniów, nie przyszedł nikt. - Taka decyzja rodziców - mówi z wyczuwalnym żalem Alicja Kołaszewska.

Zaglądamy jeszcze na lekcje geografii. W III a na 27 uczniów, przyszła jedna uczennica, a w II c na 20 uczniów, także jedna osoba. Nauczyciel pan Krzysztof mówi: - Jestem zaskoczony tak dużą nieobecnością. Liczyłem, że jednak połowa uczniów będzie uczestniczyła w zajęciach.

Wracamy do gabinetu dyrektora Baranowskiego. On jak też wicedyrektor Łyszkiewicz liczą, że obecnych jest maksimum 20 procent uczniów. Oboje dodają, że są mocno zaskoczeni tak dużą skalą nieobecności. - Mieliśmy sygnały od rodziców, że ich dzieci nie przyjdą. Ale myślałem, że jednak minimum połowa uczniów trafi do szkoły - mówi dyrektor Baranowski.

Sprawdziliśmy również, jak sytuacja wygląda w innych zielonogórskich gimnazjach. Nie tylko w Gimnazjum nr 6 dzieci nie przyszły dziś do szkoły.

W Gimnazjum nr 2 nie pojawiło się w szkole aż 78 proc. dzieci. W Gimnazjum nr 7 na pierwszej lekcji nieobecnych było 26 proc. uczniów. W Gimnazjum nr 9 nieobecnych było 10 proc. uczniów. Jak przyznaje dyrektor Gimnazjum nr 3, na lekcjach w klasach trzecich pojawiły się pojedyncze osoby, w młodszych klasach uczniów jest więcej. W Gimnazjum nr 10 na zajęcia nie przyszło 25 proc. uczniów. Natomiast, jak deklaruje dyrekcja Gimnazjum nr 8, na zajęciach pojawili się wszyscy. I Jeszcze Gimnazjum nr 1 - według dyrektora szkoły na zajęciach nie pojawiło się około 50 proc. uczniów.

Zobacz też: Ranking „Perspektyw”. Tak wypadły lubuskie licea i technika

Materiał oryginalny: Większość uczniów pozostała w domach [WIDEO] - Gazeta Lubuska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lump

Być solą ziemi nowej RP - bandytą, gangsterem, złodziejem, oszustem, prywatyzatorem, reprywatyzorem albo dotacyjnym rolnikiem. Dostawać kasę za nic i jeszcze medale od władzy za wybitne zasługi dla kraju i narodu. To jest wpisana już na stałe przez zdegenerowanych "robotniczych" władców, świadomość społeczna solidarnej, wspaniałej kapitalistycznej Polski.

J
Jana

Nie poszli, bo mogli nie pójść. Ja też się cieszyłam jak wprowadzali stan wojenny. Dlaczego ? Bo nie musiałam iść do szkoły. I cudowanie, i dopatrywanie się głębszych treści świadczy o nie znajomości ludzkiego charakteru.

Z
Z daleka

Od 30 lat na zachodzie ciesze sie spokojnym dostatnim zyciem i smieje sie z pisdebili srajacych we wlasny dziurawy od zawsze talerz

g
gość

Dlaczego nie strajkowali, gdy NA SIŁĘ wprowadzano im gimnazja? Bo to nie PiS wymyślił?

Teraz strajkują, bo PiS SPEŁNIA ICH MARZENIE. Ha... ha... ha....!

t
tom

bo sam na pewno jestes starym bolszewikiem , który stracil emeryturke , i teraz stękasz.

K
Ktos stary ale jary

Swiadomosc spoleczna i swiatopoglad buduje sie od dziecka i im wiecej tej swoadomosci w rodzicach tym lepiej dzieci rozumieja swiat ich otaczajacy.

Jaka swiadomosc ma zyciowy nieudacznik cale zycie slizgajacy sie na "ukladach" mamusi i tatusia? Co wie o swiecie i co moze zaproponowac mlodym skoro sam trep nie wyrosl z komuny i latwego wtedy zycia darmozjada?

Mlodzi wiecie o kim mowa i dobrze ze potraficie odroznic ZLO OD DOBRA!

TO WASZA PRZYSZLOSC I NIE DAJCIE SIE tej koltunskiej bolszewickiej pismafii i ich plagiackimi pomyslami. TO WSZYSTKO JUZBYLO I NIE PO TO SIE SKONCZYLO BY ZNOWU WROCILO!

Dodaj ogłoszenie