Wieczór autorski Marii Rochowicz. Zobacz zdjęcia i przeczytaj wiersze

P. Ossowski
Maria Rochowicz i Alfred Sierzputowski
Maria Rochowicz i Alfred Sierzputowski P. Ossowski
Ostrołęczanka wydała drugi tomik wierszy

W miniony czwartek, w ostrołęckiej bibliotece odbył się wieczór poetycki promujący tomik "Ja, trzcina na wietrze". To już drugi zbiór poezji wydany przez Marię Rochowicz - ostrołęcką radną, na co dzień szefową public relations w Stora Enso.

Podczas wieczorku autorka czytała swoje wiersze, a o jej twórczości mówili inni ostrołęccy poeci: Alfred Sierzputowski i Karol Samsel.

Z mini-recitalem wystąpił też zaimprowizowana grupa muzyczna złożona z członków kadzidlańskiego zespołu Coorp i ostrołęckiego zespołu muzyki dawnej Ortus Historiae. Goście usłyszeli między innymi piosenki Bułata Okudżawy i Włodzimierza Wysockiego.

Poniżej próbka twórczości Marii Rochowicz.

Paciorki Wierszy
Chciałabym, aby
paciorki wierszy
sypały się kiściami
dojrzałej jarzębiny.
A one sączą się
jak krew z rany,
kropla po kropli,
spływając powoli
jałowym korytem
codzienności.
Ostrołęka, 11 marca 2006 roku
Ołówek
Wierny towarzysz
książkowych spacerów.
Łowi ważne myśli
w strumieniach słów.
Szary,
skromny,
uważny.
Skłonny
do zmiany zdania
za pomocą
gumki.
Ostrołęka, 11 lutego 2008 roku
Niebieski wojownik
o. Markowi Grzelczakowi
Silna sylwetka,
krótki jeżyk rekruta,
wielodniowy zarost
przetykany srebrem,
zdecydowane spojrzenie,
kamasze jak na front,
czarne jeansy nie do zdarcia,
skórzany pas na biodrach…
I to wszystko przykryte
białym płaszczem habitu,
uzbrojonym w oręż
wyślizganego
do połysku
różańca.
Jasna Góra, 10 września 2006 roku
* * *
Ojciec Leon z Tyńca
ma twarz bladą jak opłatek,
choć pogodną,
jak wróbel
zachwycony światem.
Wpuszcza do swojego serca
jak do obszernego salonu
i tych, co na stałe,
i tych, co przelotnie.
Nosi Komunię Świętą
ostrożnie
jak szklankę wody
z czubkiem.
Pachnie modlitwą
taką, co nie śpi
łzami samotnymi.
Jasna Góra, 10 września 2005 roku

Wideo

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytelnik

do krytykantów -  dobre oczy widzą dobre rzeczy

G
Gość
W dniu 27.11.2009 o 16:07, Gość napisał:

Czlowiekowi mozna wmowic wszystko i co niektorzy to "lykaja"Tworczosc tej Pani nie jest poezja.



Skąd ja to znam? Szkoda, że nie ma podglądu.
G
Gość
W dniu 27.11.2009 o 14:07, Gość napisał:

Tu nie było zaglądania w serce,tak, tylko pod habit,ale to nie jest fascynacja mnichem,bo poecie wszystko wolno,tylko po prostu słaba poezja,zwłaszcza w tych zacytowanych wersach.Ktoś umiał wybrać.


Czlowiekowi mozna wmowic wszystko i co niektorzy to "lykaja"Tworczosc tej Pani nie jest poezja.
G
Gość
W dniu 26.11.2009 o 18:34, Gość napisał:

Gdyby w tym konkretnym przypadku chodzilo o "zagladanie w serce"nie znalazly by sie takie slowa ktore swiadcza o zagladaniu pod habit i fascynacja jakims tam mnichem.To mimo wszystko bardzo zly objaw,ktory kwalifikuje sie tylko do leczenia. Nie kazdy kto klici jakies tam pseldo wierszyki nazywa sie poeta



Tu nie było zaglądania w serce,tak, tylko pod habit,ale to nie jest fascynacja mnichem,bo poecie wszystko wolno,tylko po prostu słaba poezja,zwłaszcza w tych zacytowanych wersach.Ktoś umiał wybrać.
G
Gość
W dniu 26.11.2009 o 17:57, Gość napisał:

Nie przyznam ci racji,to nie jest zaglądanie tam gdzie nie trzeba,bo poeci,którzy zaglądają w serce mają o wiele trudniejsze zadanie i nikt nie krytykuje tego.Tu po prostu nie wyszło...


Gdyby w tym konkretnym przypadku chodzilo o "zagladanie w serce"nie znalazly by sie takie slowa ktore swiadcza o zagladaniu pod habit i fascynacja jakims tam mnichem.To mimo wszystko bardzo zly objaw,ktory kwalifikuje sie tylko do leczenia.
Nie kazdy kto klici jakies tam pseldo wierszyki nazywa sie poeta
G
Gość
W dniu 23.11.2009 o 01:30, Gość napisał:

Przeczytaj uwaznie:"czarne jeansy nie do zdarcia,skórzany pas na biodrach…I to wszystko przykrytebiałym płaszczem habitu"a wiec jest to zagladanie pod habit. Skad wiadomo jaki pas mnich (ojcieciec jak kto woli)nosi pod habitem?Skorzany a moze parciany?A moze ma spodnie na szelki?A moze wcale nie nosi pasa?



Nie przyznam ci racji,to nie jest zaglądanie tam gdzie nie trzeba,bo poeci,którzy zaglądają w serce mają o wiele trudniejsze zadanie i nikt nie krytykuje tego.Tu po prostu nie wyszło...
G
Gość
W dniu 23.11.2009 o 01:30, Gość napisał:

Przeczytaj uwaznie:"czarne jeansy nie do zdarcia,skórzany pas na biodrach…I to wszystko przykrytebiałym płaszczem habitu"a wiec jest to zagladanie pod habit. Skad wiadomo jaki pas mnich (ojcieciec jak kto woli)nosi pod habitem?Skorzany a moze parciany?A moze ma spodnie na szelki?A moze wcale nie nosi pasa?



Nie przyznam ci racji,to nie jest zaglądanie tam gdzie nie trzeba,bo poeci,którzy zaglądają w serce mają o wiele trudniejsze zadanie i nikt nie krytykuje tego.Tu po prostu nie wyszło...
G
Gość
W dniu 24.11.2009 o 18:00, Gość napisał:

Możecie, Państwo,wydrukować inne wiersze p.M.Rochowicz?


Inne sa jeszcze gorsze od tych tu zamieszczonych.
G
Gość

Możecie, Państwo,wydrukować inne wiersze p.M.Rochowicz?

O
Olga
W dniu 23.11.2009 o 19:06, Fallenangelv napisał:

Nie jestem moderatorem żeby zbanować ciebie, dlaczego ostatni mój post odbierasz jako atak na twoją osobę? Ps: od długiego czasu piszę jako zarejestrowany a nie jako gość. A co do wierszy to powiem tak że nic specjalnego.



Ostatni post odebrałam właściwie,bądź spokojny,a napisałam tak jak napisałam.Kobiety tak mają.Co do oceny chyba się zgadzamy.
F
Fallenangelv
W dniu 23.11.2009 o 18:56, Olga napisał:

Tak z ręką na sercu,na słowo honoru /jesteś przecież zarejestrowany/ powiedz: czy nigdy nie byłeś ~Gość~ ? A może chcesz mi dać bana?Jest rozwiązanie:"Zgłoś do usunięcia".Co do dyskusji to nawet lepiej,że nasze zdania się różnią.Moje zdanie o poezji Marii Rochowicz znasz,a jakie jest Twoje?A może inaczej:które wpisy od 1 -31 mam czytać?



Nie jestem moderatorem żeby zbanować ciebie, dlaczego ostatni mój post odbierasz jako atak na twoją osobę?
Ps: od długiego czasu piszę jako zarejestrowany a nie jako gość.
A co do wierszy to powiem tak że nic specjalnego.
O
Olga
W dniu 22.11.2009 o 12:55, Fallenangelv napisał:

Olga nie denerwuj się. Powiem Ci że dyskusja z Tobą wydaje się ciekawa-Nie żebym z tobą się zgadzał, no może czasem . (bardzo rzadko ).Ale dyskusja ciekawa. Byłbym zadowolony żebyś się zarejestrowała jako stały użytkownik.Co o tym myślisz?



Tak z ręką na sercu,na słowo honoru /jesteś przecież zarejestrowany/ powiedz: czy nigdy nie byłeś ~Gość~ ?
A może chcesz mi dać bana?Jest rozwiązanie:"Zgłoś do usunięcia".Co do dyskusji to nawet lepiej,że nasze zdania się różnią.Moje zdanie o poezji Marii Rochowicz znasz,a jakie jest Twoje?A może inaczej:które wpisy od 1 -31 mam czytać?
G
Gość
W dniu 22.11.2009 o 08:44, analityk napisał:

Chyba nigdy nie przygladałeś się mnichowi? Kiedy uklęknie widac mu i buty, i spodnie, a pas paulini (biały habit), benedyktyni zresztą też noszą na biodrach na wierzchu habitu więc spokojnie, nie emocjonuj się tak swoimi diagnozami lekarskimi. Na mój gust w tym wierszu chodzi o pokazanie, że ten mnich już z samego wyglądu do słabeuszy nie należy, a mimo to wybrał sobie specyficzny oręż. I moim zdaniem to zastanowiło autorkę. Mnie zresztą też to czasem zastanawia! Fajny wiersz!

Przeczytaj uwaznie:
"czarne jeansy nie do zdarcia,
skórzany pas na biodrach…
I to wszystko przykryte
białym płaszczem habitu"
a wiec jest to zagladanie pod habit. Skad wiadomo jaki pas mnich (ojcieciec jak kto woli)nosi pod habitem?Skorzany a moze parciany?A moze ma spodnie na szelki?A moze wcale nie nosi pasa?
a
agent_orange

Co wy chcecie. Starej dewocie tak odbilo ze zaczela sobie fantazjowac na temat mnichow i co oni skrywaja pod habitem, a ze znalazla mecenasa swojej tworczosci to "to" cos ujrzalo swiatlo dzienne i przynajmniej mamy sie z czego ponabijac bo jak by na to nie patrzec to poezji mi to nie przypomina. Okreslenia "pozezja" pasuje tworczosci tej pani jak swini siodlo

G
Gość
W dniu 22.11.2009 o 08:44, analityk napisał:

Chyba nigdy nie przygladałeś się mnichowi? Kiedy uklęknie widac mu i buty, i spodnie, a pas paulini (biały habit), benedyktyni zresztą też noszą na biodrach na wierzchu habitu więc spokojnie, nie emocjonuj się tak swoimi diagnozami lekarskimi. Na mój gust w tym wierszu chodzi o pokazanie, że ten mnich już z samego wyglądu do słabeuszy nie należy, a mimo to wybrał sobie specyficzny oręż. I moim zdaniem to zastanowiło autorkę. Mnie zresztą też to czasem zastanawia! Fajny wiersz!


Nie odwracaj "kota ogonem" czytaj ze zrozumieniem jest to zagladanie mnichowi pod habit.A to juz jest nie zdrowy objaw.Mnie nigdy nie interesowalo i interesuje co mnisi lub mniszki skrywaja pod habitem.