Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Weterani wojen nie tylko psychicznych

Anna Suchcicka
Jarocin '88, od lewej: M. Garliński, W. Abramski, G. Smoliński, P. Jeronim, M. Karolski
Jarocin '88, od lewej: M. Garliński, W. Abramski, G. Smoliński, P. Jeronim, M. Karolski Archiwum
Na płycie rejestrującej najlepsze utwory z koncertów w Jarocinie nazywali się JapaŐs BoyŐs, w Opolu wystąpili jako Weterani Wojen Psychicznych. Dziś, po dwudziestu latach od swojego pierwszego wielkiego sukcesu, zespół rockowy z Przasnysza wrócił do swojej pierwotnej nazwy Przeciąg i do swoich nastoletnich marzeń - wydania płyty. Na razie jednak dinozaury przasnyskiego rocka najczęściej grają w klubie garnizonowym dla żołnierzy.

O Przeciągu Polska usłyszała w 1983 roku. dwadzieścia lat temu zespół z Przasnysza (w składzie Marek Karolski, Artur Wencław, Jan Kozerawski, Maciej Garliński, Wojciech Abramski, Zbyszek Makarewicz - tekściarz) został laureatem Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki Młodzieżowej we Wrocławiu. Ale, gdy Universe, który zadebiutował wówczas z Przeciągiem, robił karierę, przasnyski zespół rozpadł się wraz z biletami do wojska.
Po wyjściu do cywila do muzyki wrócił tylko Marek Karolski. Związał się z muzykami z zespołu Behemoth Grzegorzem Smolińskim i Piotrem Jeronimem. - Przeciąg musiał się przemianować, bo weszły sprawy ambicjonalne. W sumie każda zmiana personalna wiązała się ze zmianą nazwy zespołu. A, że w połowie lat 80. była moda na angielskie nazwy więc nazwaliśmy się Three Man Three - wspomina Karolski, który nadal gra ze Smolińskim i Jeronimem.

Przespana i przewojowana kariera

Opole '92, od lewej: Marek Karolski, Grzegorz Smoliński, Marcin Jaworski, Jan Kozerawski, Piotr Jeronim

W 1986 roku Three Man Three przemieniło się Japa's Boy's. Po tą nazwą zespół zrobił furorę w Jarocinie, a jego utwór trafił na winylowy krążek.
- W 1988 roku była w Jarocinie rekordowa liczba zespołów - ponad 140. Przeciąg znalazł się wśród pierwszej trzydziestki, która znalazła się na płycie. To był nasz duży sukces - mówi Karolski. Dodajmy, że trzypłytowy album z nagraniami z Jarocina dziś jest cennym kąskiem dla fanów polskiego rocka.
Po odejściu wokalisty Wojciecha Abramskiego zespół zmienił nazwę na Weteranów Wojen Psychicznych. Pod nową nazwą Jan Kozerawski, Marcin Jaworski i Marek Karolski w 1991 powtórzyli sukces z 1983 roku, ponownie zostali laureatami wrocławskiego przeglądu. W nagrodę pojawili się w 1992 roku na opolskich debiutach.. Po opolskim występie dostali propozycję nagrania teledysku, który miał być emitowany w programie drugim telewizji w audycji "Twoje Przeboje". Wystąpili w pierwszej edycji tego programu, w której konkurowali z zespołem Mafia (tam zaczynał "Piasek" Piaseczny - przyp. red.). Zdaniem widzów Przeciąg był lepszy. Wydawało się, że kariera Przeciągu powinna nabrać tempa. Tak się jednak nie stało. Duża w tym wina samych muzyków.
- W 1983 dostaliśmy propozycję od Zbigniewa Górnego nagrania piosenki. Zbigniew Górny wręczył nam wizytówkę, ale z niej nie skorzystaliśmy. Jakoś przespaliśmy ten moment i nic się nie wydarzyło. To samo było w 1987 roku, gdy dostaliśmy wizytówkę od Małgorzaty Maliszewskiej (obecnie dyrektor Sony Music Polska) - przyznaje się Karolski.
Gitarzysta Grzegorz Smoliński uważa, że zabrakło też wsparcia przasnyskiego MDK-u. - Od początku naszej działalności byliśmy związani z przasnyskim domem kultury. Odnosiliśmy sukcesy, ale w ostatnich latach nie czuliśmy ze strony MDK-u duchowego wsparcia. A nasze próby bardziej koncentrowały się na problemach, jakie towarzyszyły naszej obecności w MDK-u, niż na komponowaniu, graniu, czy planowaniu jakiejś kariery. Wojny, które toczyliśmy z domem kultury, znalazły nawet odzwierciedlenie w nazwie zespołu: Weterani Wojen Psychicznych.

Marzenia i płyty po 80 groszy

W połowie lat 90. po 16 latach grania w MDK-u Przeciąg przeniósł się do klubu garnizonowego.
- Gdy uwolniliśmy się od wojen psychicznych zmieniliśmy nazwę. Znowu spokojnie mogliśmy nazwać się Przeciąg - wyjaśnia Smoliński.
Koniec wojen sprawił, że od nowa wzięli się do roboty i wyprodukowali w warunkach domowych własną płytę, która rozesłali po Polsce. Dzięki temu znaleźli się w 2000 roku w radiowej audycji zapoczątkowanej przez Romualda Jakubowskiego "Rock w Jedynce".
To był ich ostatni duży sukces. Teraz najłatwiej ich usłyszeć w przasnyskim klubie garnizonowym. Czasem występują w Płocku, czasem w Warszawie, ale od lat nie ma ich na Dniach Przasnysza. - W 2000 roku, gdy nasze nagrania leciały w programie pierwszym Polskiego Radia czekaliśmy na zaproszenie niemal do ostatniej chwili. Ale zamiast do nas zadzwonić, kurier zaczął przynosić pisma. Ruszyła jakaś machina biurokratyczna, a ma mamy wrażenie, że są jakieś prostsze środki, tym bardziej, że wszyscy się w Przasnyszu znamy. Wystarczył jeden telefon. W tym roku w ogóle o nas zapomniano - mowi Karolski.
Członkowie Przeciągu nie marzą już o zawojowaniu świata. Ale chcieliby wrócić do MDK-u i pomagać młodym zespołom. - Nasza droga może posłużyć jako przykład, jak nie należy postępować - twierdzi Smoliński. - Dużo łatwiej coś osiągnąć, gdy ktoś życzliwy podpowie coś z boku. Bo gdy samemu się dociera do pewnych rzeczy, to może to potrwa właśnie 20 lat.
- Jeśli każdy zespół będzie musiał najpierw pokonywać wojny psychiczne, to nie zrobi żadnej kariery - dopowiada Karolski. - A w Przasnyszu jest bardzo dużo zespołów, jeśli nikt im nie pomoże - zrezygnują.
Wielkim marzeniem Przeciągu jest płyta. Nie dla kariery, ale dla wnuków. - Jak na Przasnysz to naprawdę odnieśliśmy duży sukces. Ale pamiętają o nas ludzie, którzy żyli muzyką w latach 80. i gimnazjaliści z Przasnysza, którzy przychodzą posłuchać naszych prób. Chcielibyśmy nagrać płytę, choćby tylko dlatego, by pokazać ja wnukom. I nie liczymy na zrobienie na tym pieniędzy, bo nigdy nam się to nie udało. Ale prawdopodobnie, znowu nagramy na swoim sprzęcie płytę i będziemy ja powielać na komputerowych CD po 80 groszy i wszędzie, gdzie będziemy koncertować będziemy mówić, że jesteśmy z Przasnysza.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki