Wagnerowcy w Mali, czyli Rosja przejmuje byłą kolonię Francji

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Wagnerowcy w Mali, czyli Rosja przejmuje byłą kolonię Francji
Wagnerowcy w Mali, czyli Rosja przejmuje byłą kolonię Francji BRST/SIPA/SIPA/East News
Udostępnij:
Wojskowa junta rządząca Mali wyrzuciła ambasadora Francji. Lada chwila pozbędzie się zapewne całego europejskiego kontyngentu wojskowego, który od lat broni Bamako przed islamistami. Pułkownicy stawiają na innego sojusznika, Rosję. A dokładniej, słynnych wagnerowców.

Kilka dni temu wojskowe władze Mali zażądały od ambasadora Francji opuszczenie kraju. To była reakcja na oświadczenie szefa MSZ Francji Jeana-Yvesa le Driana, który określił rząd Mali jako nielegalny. Minister powiedział, że junta sięgnęła po pomoc rosyjskich najemników z grupy Wagnera, która, jak powiedział, już rabuje bogactwa tej afrykańskiej republiki.

Stosunki między Mali a Francją pogorszyły się w styczniu po tym, jak junta wycofała się z porozumienia dotyczącego zorganizowania wyborów w lutym br. Zamiast tego zaproponowała, że pozostanie przy władzy do 2025 r. Decyzja junty o odłożeniu wolnych wyborów w kraju pogłębiła kryzys w relacjach Bamako z Paryżem. Tym bardziej, że za takim ruchem pułkowników poszły sankcje nałożone przez ECOWAS, organizację grupującą państwa Afryki Zachodniej.

Koniec Takuby?

Francja jest obecna wojskowo w Mali od 2013 roku, kiedy wysłała siły do byłej kolonii na prośbę władz w Bamako, które nie radziły sobie z zagrażającymi już nawet stolicy islamistami. Jednak teraz operacje antyterrorystyczne w Mali przeprowadza formacja pod nazwą Takuba, złożona z żołnierzy różnych armii europejskich. Powstała w marcu 2020 roku i miała – przynajmniej na papierze – zastąpić francuską operację Barkhane prowadzoną od 2014 r. Obecnie w skład sił zadaniowych Takuba wchodzą żołnierze 14 krajów: Belgii, Czech, Danii, Estonii, Francji, Niemiec, Grecji, Włoch, Holandii, Norwegii, Portugalii, Rumunii, Szwecji, Wlk. Brytanii. Walczą pod unijną flagą, ale prawie połowa z tych 800 żołnierzy to Francuzi. Choć dowódcą jest szwedzki pułkownik. I tu pojawia się problem. Gdy w Mali pojawili się wagnerowcy, Szwecja podjęła decyzję, że wycofa się z misji.

Z kolei od Duńczyków zażądała tego samego junta w Bamako. Oskarżyła Danię o rozmieszczenie wojsk bez autoryzacji, czemu Kopenhaga zaprzeczyła. Minister spraw zagranicznych Danii powiedział, że wspiera Francję w najnowszym sporze dyplomatycznym. Zaledwie w połowie stycznia do Mali przybyło 90 duńskich żołnierzy oraz 15 lekarzy, którzy mieli pozostać w tym kraju przez rok, aby wspierać walkę z terrorystami. Dania od 2012 roku uczestniczy w różnych operacjach wojskowych w Afryce Zachodniej. Junta wojskowa oświadczyła, że „Duńczycy nie są już mile widziani”. Generałowie zarzucili rządowi w Kopenhadze brak konsultacji w sprawie rozmieszczenia wojsk na terenie Mali oraz nieprzestrzeganie protokołów. Dania ostatecznie podjęła decyzję, że wycofa z Mali swoich żołnierzy, którzy tworzą międzynarodowy kontyngent sił specjalnych Takuba Task Force.

Pytanie, czy i jak długo ta formacja pozostanie w Mali? Wszak Szwedzi już zapowiedzieli wycofanie się. A pogarszające się relacje Bamako z Paryżem mogą doprowadzić do ewakuacji Francuzów. Co by oznaczało definitywny koniec tej misji. Pułkowników to nie martwi. Mają już alternatywę.

Spór o wagnerowców

Jeszcze jesienią Francja i Unia Europejska ostrzegały Mali, że ich stosunki poważnie się pogorszą, jeśli rosyjscy najemnicy znajdą się w tym afrykańskim kraju. Jednak od tamtego czasu w Bamako, w pobliżu stołecznego lotniska, powstał duży obóz, w którym trenują dziesiątki mężczyzn. Francuscy analitycy nie mają wątpliwości, że to taki „obóz przejściowy” dla wagnerowców, swego rodzaju wrota do Mali. Szkolenia i adaptację do miejscowych warunków przechodzą tam najemnicy przylatujący do tego kraju. Dotychczas przewinęły się przez to miejsce setki wagnerowców.

Już pod koniec 2019 roku AFP odnotowała pojawienie się „małego zespołu wagnerowców” w Mali tuż po tym, jak ówczesny prezydent Ibrahim Boubacar Keita podpisał umowę o współpracy wojskowej z Rosją. Potem prezydent został obalony (pucz wojskowy w sierpniu 2020), ale nie zmieniło to coraz większej przyjaźni z Rosją. Tym bardziej, że kilku kluczowych oficerów rządzących dziś Mali ma za sobą szkolenia i edukację w Rosji. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Za umową między resortami obrony krajów poszły mniej jawne negocjacje junty z najemnikami Wagnera.

13 września 2021 r. Reuters pisał, cytując cztery różne źródła, że wagnerowcy dostaną 10,8 mln dolarów miesięcznie za swoją służbę. Trzy dni później RFI donosiło – na podstawie informacji z resortu obrony Francji – że junta jest już blisko podpisania umowy. Później jeszcze kilka razy pojawiały się doniesienia, że taka umowa będzie lub już została zawarta. Dziś wiadomo, że musiała być zawarta. Grupa Wagnera wysłała swój personel do Mali w listopadzie i grudniu 2021 roku, przybywając do stolicy kraju, Bamako. Zostali rozmieszczeni w środkowym i północnym Mali na początku stycznia 2022 roku. Junta konsekwentnie temu zaprzecza. Natomiast na początku stycznia rzecznik armii malijskiej potwierdził, że rosyjscy wojskowi zostali rozmieszczeni w Timbuktu na północy kraju. Mają szkolić siły malijskie w bazie opuszczonej w grudniu przez Francuzów. Bamako zapewnia, że to przedstawiciele armii rosyjskiej, przybyli na podstawie dwustronnej umowy z Moskwą, a nie najemnicy.

Wojna i biznes

Tyle że w pierwszych dniach stycznia szereg źródeł rozgłośni RFI donosił o udziale najemników z grupy Wagnera w walkach w centrum Mali. To pierwsze informacje o bojowych doświadczeniach wagnerowców w tym kraju. Do bitwy rządowej armii (FAMA) wspieranej przez Rosjan z dżihadystami doszło 3 stycznia niedaleko miasta Bandiagara, na trasie do leżącego na południe Bakass. Tam wagnerowcy mieli ponieść pierwsze straty w Mali, w walce z członkami malijskiej filii Al-Kaidy, Jama'at Nusrat al Islam wa al Muslimeen (JNIM). Według jednego z informatorów RFI, pod koniec grudnia do Mali przybyło 300-350 wagnerowców. Większość z nich trafiła do prowincji Segou (jego stolica, miasto Segou, leży nad rzeką Niger, ok. 80 km na południowy zachód od Bandiagary). Rosjan widziano też w Dżenne, leżącym między Segou a Bandiagarą mieście słynącym z zabytkowego Wielkiego Meczetu – to największa gliniana budowla sakralna i największy wolno stojący budynek z cegły suszonej na świecie.

Junta wciąż zaprzecza obecności najemników, podkreślając, że obecność rosyjska opiera się wyłącznie na oficjalnej umowie międzypaństwowej. 4 stycznia France 24 opublikowała zdjęcia satelitarne i dane ze strony Flightradar24, potwierdzające tezę o obecności grupy Wagnera w Mali. „Le Monde” napisał, że widoczne na zdjęciach nowe instalacje wojskowe w pobliżu lotniska w Bamako wzbudziły niepokój Paryża i jego partnerów. W pobliżu bazy malijskich sił powietrznych nr 101, na południe od lotniska, widziano namioty, kilkanaście ciężarówek i około 60 pojazdów opancerzonych, które mogłyby pomieścić duży kontyngent. „Cała operacja odbywała się z udziałem transportów lotniczych z udziałem rosyjskich środków wojskowych i była kontrolowana na ziemi przez operatorów grupy Wagnera” - tak o operacji przerzutu do Mali najemników powiedziały „Le Monde” francuskie źródła rządowe.

Francuska armia ma też informacje o pojawieniu się związanych z wagnerowcami geologów w Segou, Kayes i Sikasso. Warto zauważyć, że te dwa ostatnie miasta leżą poza strefą działań militarnych rosyjskich najemników. Kayes leży na zachód od stolicy Bamako, zaś Sikasso na wschód. Kayes to rejon bogaty w złoto i żelazo. Ta informacja nie dziwi. Sponsor grupy Wagnera, czyli Jewgienij Prigożin, jeśli gdzieś wysyła swoich najemników, to oczekuje od lokalnych władz koncesji na eksploatację zasobów naturalnych. Tak było już wcześniej w Republice Środkowoafrykańskiej, Sudanie czy Syrii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Wagnerowcy w Mali, czyli Rosja przejmuje byłą kolonię Francji - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie