W niedzielnym wypadku zginęła jedna osoba. Dwie inne zostały ranne

Mirosław Dylewski
Jednego z pasażerów, który jechał na tylnym siedzeniu i nie był zapięty w pasy, ratownicy znaleźli kilkadziesiąt metrów od rozbitego samochodu.

- Młody kierowca Toyoty Celica na prostym odcinku drogi pomiędzy miejscowościami Błędnica a Małkinia Dolna najprawdopodobniej w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem i po wjechaniu do rowu, a następnie odbiciu się od drzewa, dachował na środku jezdni - powiedziała nam w poniedziałek, 15 czerwca rzecznik prasowy KPP w Ostrowi Mazowieckiej Ewa Ruszkowska.

- Kierujący pojazdem, 19 - letni mieszkaniec Sumiężnego, który prawo jazdy miał dopiero od grudnia 2008 roku, doznał obrażeń w postaci ogólnych potłuczeń ciała z ranami tłuczonymi głowy oraz jedną rozległą raną ciała. Pozostał on w szpitalu na obserwacji. Drugi z pasażerów, przypięty pasem, doznał tylko ogólnych, jak się okazało w szpitalu, niegroźnych obrażeń ciała w postaci licznych obtarć głowy, przedramion i podudzia. Po opatrzeniu zwolniono go do domu, gdyż nie wymagał hospitalizacji. Drugi pasażer, jadący na tylnym siedzeniu, zmarł w szpitalu w trakcie udzielania mu pomocy. Zarówno kierowca jak i pasażer, który przeżył to zdarzenie byli trzeźwi - poinformowała nas nadkomisarz Ewa Ruszkowska.

Trzech młodych mężczyzn z gminy Małkini Górna nie dojechało do domu w niedzielę 14 czerwca. Na prostej drodze z Ostrowi Mazowieckiej do Małkini, tuż przed miejscowością Małkinia Dolna ich Toyota Celica najpierw zjechała na prawe pobocze, następnie do rowu, odbiła się od drzewa i dachowała.

Samochodem z kierunku Ostrowi, na zagranicznych numerach rejestracyjnych, jechało trzech mężczyzn w wieku 19-22 lat. Cała trójka karetkami pogotowia została natychmiast odwieziona do szpitala.

Jednego z pasażerów, 22 letniego mieszkańca Małkini, który jechał na tylnym siedzeniu i nie był zapięty w pasy ratownicy przybyli na miejsce zdarzenia znaleźli kilkadziesiąt metrów od rozbitego samochodu. Miał on poważny uraz kręgosłupa. Zmarł w niedzielę w szpitalu podczas udzielania mu pomocy.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
a co to za różnica honda czy toyota weś człowieku się ogarnij i nie pytaj o takie głupoty jak straćisz kolege to porozmawiamy a jak narazie to mam dla ciebie rade weś 3 razy uderz głowa w ściane zanim coś napiszesz i jeszcze to przemyśl chociasz troche zanim kogoś urazisz baranie
c
celica
To toyta celica. Żal człowieka i wszystkich którzy ucierpieli w wypadku. Kierowca - brak wyobraźni! Kierowca+prawko kilka miesiecy + sprotowy wóz = śmierć.
k
ktosiek :-)
A czy to jest w tej chwili takie ważne jaki to był samochód? Zginął człowiek, a ktoś tutaj zadaje takie pytania. Szok. Pewnie trudno było rozpoznać markę samochodu to napisali jak im na początku podali. A teraz mają informacje od rzecznika to ją prostują.
***
To w końcu honda czy toyota?
Dodaj ogłoszenie