W Myszyńcu powstała grupa morsów. To coraz popularniejsze zimowe zajęcie

Aleksandra Zdanowicz
Aleksandra Zdanowicz
Kraina Morsów Myszyniec w akcji:) Fot. Adam Wnęta (FotoMyszy)
Myszyniec. - Wychodząc z lodowatej wody, nie czujesz chłodu. Czujesz się niezniszczalny. Masz wrażenie, że jesteś połączony z naturą i żaden z żywiołów nie jest w stanie cię zatrzymać - opowiada Radek Brzostek, założyciel myszynieckiej grupy morsów o swoich wrażeniach tuż po wyjściu z wody.

Grupa morsów w Myszyńcu powstała na początku grudnia 2019 roku i pod koniec miesiąca liczyła już 31 osób.

- Najmłodszy uczestnik ma 17 lat, ale do morsowania zachęcamy przede wszystkim osoby dorosłe o dobrym stanie zdrowia, które są świadome zarówno zalet, jak i przeciwwskazań do morsowania - mówi Radek Brzostek, który wraz z kolegą - Piotrem Jędrzejczykiem jest inicjatorem myszynieckiej grupy morsów.

Często w życiu towarzyszy nam strach, bo każdy z nas się czegoś boi. Opuściłem ciepły pokój i postanowiłem wyjść ze swojej strefy komfortu w roku 2016. Robiłem szalone rzeczy, ale zawsze przerażały mnie zimne prysznice. To dzięki nim zacząłem stawiać pierwsze kroki w zimowych kąpielach

- dodaje.

Co uważa za najcenniejsze w morsowaniu?

- Gdybym miał powiedzieć, co cenię w tym wszystkim najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ich twarze przy przełamywaniu swoich słabości zostają w pamięci na długo, wrażenia, o których się słyszy gdy jest już po wszystkim, napędzają mnie do coraz to bardziej szalonych pomysłów. Nikt nikogo nie ocenia, z uśmiechem na twarzy witamy nowych uczestników. W świecie komfortu nic się nie dzieje, a prawdziwe szczęście zawsze jest troszeczkę dalej - mówi.

Pasją do morsowania zaraził się przy... wigilijnym stole kolegi

- W Myszyńcu brakowało czegoś takiego. Latem można tu uprawiać różne sporty, ale zawsze miałem wrażenie, że zimą brakuje takiej możliwości w naszym wspaniałym Myszyńcu, a Kurpiowska Kraina jest idealnym miejscem do eksperymetów z wodą. Dlatego postanowiliśmy coś wymyślić - opowiada Radek Brzostek. - Przy wigilijnym stole u przyjaciela Bartka usłyszałem o korzyściach morsowania, a gdy jego rodzice dodali, że sami morsują od wielu lat, to wręcz nie mogłem się doczekać, aż spróbuję. Prezes Morsów ze Szczytna Jarek opowiedział mi krok po kroku jak się przygotować. I gdy pewnego dnia spotkałem się z kolegą, Piotrkiem Jędrzejczykiem, z którym samorozwojem zajmujemy się od roku, od razu powiedział: załóżmy w Myszyńcu grupę morsów - wspomina.

Morsowanie online

Jak dodaje, od początku chciał, by jego grupa była wyjątkowa.

- Kupiłem kamerę i zapisałem się na kursy montażu - mówi. - Chciałem, by każdy mógł oglądać filmy z naszego morsowania. Polecam polubić naszą grupę na Fb "Morsy Myszyniec". Pracujemy też nad własnym logo, koszulką i czapką, które mam nadzieję, będzie można oglądać już po Nowym Roku.

Pierwszą w tym sezonie wspólną kąpiel myszynieckie morsy zażywały w niedzielę 22 grudnia w zalewie w Wykrocie. 31 osób z Myszyńca, Zarąb i Wydmus morsowało w takt muzyki wraz z pływającym dmuchanym bałwanem i różowym flamingiem.

- Dbamy o to, by było ciekawie, dlatego do wspólnego morsowania zaprosiliśmy też Bartłomieja Kostrzewę, trenera personalnego, który dba o muzykę i prowadzi rozgrzewkę, po której zdejmuje słuchawki i także wskakuje do wody - mówi jeden z założycieli grupy. - Co też nas cieszy - pojawia się coraz więcej nowicjuszy, którzy chcą spróbować. A kto raz spróbuje, zostaje morsem. To daje mnóstwo energii, po wyjściu z wody człowiek czuje się silniejszy.

Zaznacza jednak, że nie każdy może morsować, a osoby z problemami kardiologicznymi powinny zasięgnąć porady lekarza.

- Istnieją istotne przeciwwskazania. Osoby z chorobami serca powinny na siebie uważać, a już na pewno zaczynać morsowanie stopniowo, począwszy od przebywania w wodzie do pasa. W momencie wejścia do lodowatej wody serce gwałtownie przyspiesza. Jest to dla osób o słabym sercu tym bardziej niebezpieczne, że wejście do wody następuje zawsze tuż po rozgrzewce, co jeszcze bardziej rozpędza serducho - dodaje i jednocześnie zachęca wszystkie zdrowe osoby do dołączenia do grupy. - Spotykamy się minimum raz w tygodniu. W święta planujemy nawet częściej. Nie zabraknie też na pewno morsowego sylwestra w wodzie.



A tak wyglądało marcowe spotkanie kilku grup morsów w Ostrołęce:

Morsy Ostrołęka. Pożegnanie sezonu 2018/2019. Blisko 200 mor...

Syrop o smaku coli sposobem na podatek cukrowy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie