W Milenę uderzył dźwig. Maturzystka zmarła po kilku dniach (zdjęcia)

Mieczysław Bubrzycki
Udostępnij:
Sprawca wypadku dobrowolnie poddał się karze.
To poruszające zdjęcie zrobiła Milenie siostra... chwilę przed wypadkiem.
To poruszające zdjęcie zrobiła Milenie siostra... chwilę przed wypadkiem.

To poruszające zdjęcie zrobiła Milenie siostra... chwilę przed wypadkiem.

5 kwietnia br. w Andrzejewie doszło do tragicznego wypadku. To była sobota. Milena Janczewska, mieszkająca w pobliskiej wsi Przeździecko - Grzymki uczennica maturalnej klasy, około godziny 16.00 wróciła z korepetycji. Z młodszą siostrą Adrianą postanowiły wybrać się na wycieczkę rowerową.

Do Andrzejewa jest kilka kilometrów. Dziewczyny zajechały najpierw na cmentarz, żeby pomodlić się na grobie babci. Potem miały spotkać się z koleżanką, która miała się do nich przyłączyć. Wyjechały na szosę prowadzącą w stronę Ostrowi. Zatrzymały się na lewym poboczu.

Od strony Ostrowi nadjeżdżała ciężarówka.

To trwało kilka sekund. Przerażona Adriana zobaczyła, jak siostra uderzona czymś, co wystaje z ciężarówki, spada z roweru i nieruchomieje na ziemi. Samochód zatrzymuje się kilkadziesiąt metrów dalej, kierowcą jest młody mężczyzna. Podbiega do Mileny, próbuje ją reanimować.

Nieprzytomna Milena z poważnym urazem głowy trafia na stół operacyjny, lekarze przeprowadzają trepanację czaszki. Następnego dnia przewieziono ją do szpitala bielańskiego w Warszawie. Znów trafia na stół operacyjny, poddano ją drugiej trepanacji czaszki. Milena umiera w Wielkanoc, 12 kwietnia.

Po dwóch miesiącach do sądu w Ostrowi Prokuratura Rejonowa przekazuje akt oskarżenia z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze przez kierowcę ciężarówki. 29-letni Marcin T. z Zambrowa został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. To on po rozładunku towaru nie zamknął blokady ramienia prawej podpory dźwigu samochodowego, tzw. HDS-u.

Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej przychylił się do wniosku o dobrowolne poddanie się karze i skazał Marcina T. - bez przeprowadzania procesu - na uzgodnioną z prokuratorem karę półtora roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata oraz grzywnę.

W Milenę uderzył dźwig. Maturzystka zmarła po kilku dniach (zdjęcia)

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~gość~
Tak bardzo mi Ciebie brakuje, Twojego uśmiechu, każdej spędzonej chwili z Tobą!!!
Odeszłaś tak szybko bez pożegnania!!!
Miało być tak pięknie zdana matura, wakacje i dalej beztroskie życie, jedna chwila zminiła wszystko zabrała nam Ciebie!!!
Nasza kochan Gwiazdeczka która rozświetlała nam uśmiechiem ponure chwilie!!!

Tesknie za Tobą strasznie!!!!

P.S
G
Gość
W dniu 05.12.2009 o 17:44, Gość napisał:

Pana Boga nie ma, więc nie ma wytłumaczenia "że ktoś tak chciał" to był wypadek. A ta dziewczyna naprawde bardzo ladna i napewno sympatyczna to widac na jej twarzy szkoda ze musiala odejsc w tak mlodym wieku, szczerze wspolczuje...nieznajomy



ZNAJOMY! Czy zdołasz to wykrztusić prosto w oczy?
G
Grażyna
Przepiękna dziewczyna. I Jak tu wierzyć w Boga lub to, że jest on samą dobrocią? Bardzo współczuję Rodzinie Milenki
G
Gość
Pana Boga nie ma, więc nie ma wytłumaczenia "że ktoś tak chciał" to był wypadek. A ta dziewczyna naprawde bardzo ladna i napewno sympatyczna to widac na jej twarzy szkoda ze musiala odejsc w tak mlodym wieku, szczerze wspolczuje...

nieznajomy
O
Olga
"Minuta ciszy po umarłych czasem do późnej nocy trwa..." - W. Szymborska.
To zdjęcie z tą poświatą na wozie jest przepiękne, zresztą jak cała Milena. Może jest to klucz do zrozumienia tragedii: "że Pan Bóg tak chciał"?
G
Gość
Nie jestem w stanie tego pojąć jak można robić z ludzkiej tragedii taką sensacje i do tego w taki sposób i teraz, kiedy upłynęło już tyle czasu zarówno od wypadku jak i wyroku;/ Ludzie! Czy tam naprawdę nic się u was nie dzieje,że poruszacie sprawy, które ludziom bliskim niosą ból? Wszystko na to wskazuje. A człowiek, który o tym pisze powinien się zastanowić czy sam życzył by sobie takowych artykułów po upływie tak długiego czasu...
g
gosć
Zastanawiające jest to, że artykuł ukazuje się dopiero po kilku miesiącach od faktycznego ukarania sprawcy ( wyrok zapadł na początku września). Jeśli autor chciał poruszyć ponownie ten temat powinien uczynić to w momencie wydania wyroku, a nie kilka miesięcy od wypadku i ukarania winnego...Czyżby zabrakło tematów na stronę główną ???
Dodaj ogłoszenie