Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

W kolejce po limit

Ewa Pyśk
Przed siedzibą biura ARiMR w Ostrołęce od kilku dni stoją kolejki. Rolnicy wnioski wypisują na kolanach lub maskach samochodów
Przed siedzibą biura ARiMR w Ostrołęce od kilku dni stoją kolejki. Rolnicy wnioski wypisują na kolanach lub maskach samochodów Fot. A. Wołosz
Przez całą noc z niedzieli na poniedziałek rolnicy koczowali przed siedzibą Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ostrołęce. Czekali na zaświadczenie o liczbie posiadanych krów. Zaświadczenia były im potrzebne, żeby mogli ubiegać się o dodatkowe limity na produkcję mleka. Ważna była kolejność zgłoszeń. Kto pierwszy ten... będzie mógł zarobić więcej na mleku.

Poniedziałek, 12 stycznia, pod siedzibą biura ARiMR przy ulicy Piłsudskiego w Ostrołęce rozgrywają się dantejskie sceny. Przed budynkiem tłum. Rolnicy na maskach samochodów wypełniają dokumenty.
Podobnie było we wtorek. Rolnicy się denerwowali, przeklinali ARiMR, ministra rolnictwa i przede wszystkim Unię Europejską, która ich zdaniem, winna jest całemu zamieszaniu.
- Pani, nawet kawałka stolika nie dali, żeby to jakoś po ludzku powpisywać - irytował się jeden z rolników. - Żebym ja na kolanach urzędowe papiery wypisywał?! A jak się pomylisz, coś przekreślisz, to już tego nie przyjmą. Do d... z tą Unią!
Mieszkańcy okolicznych bloków oraz właściciele sklepów i firm irytują się z zupełnie innego powodu.
- Na Piłsudskiego pozajmowane są wszystkie miejsca parkingowe, jeżeli nawet ktoś dojedzie tu samochodem, to nie ma się gdzie zatrzymać - mówi z rezygnacją jeden ze sprzedawców i w myślach liczy stracony utarg.
A na parkingu, przed siedzibą ARiMR, poza samochodami osobowymi stoją także rolnicze ciągniki.

Swoje wystoję

Rolnicy od stycznia 2004 roku mogą występować o przyznanie dodatkowych kwot mlecznych, czyli limitów na produkcję mleka.
Żeby ubiegać się o możliwość zwiększenia produkcji mleka, rolnicy muszą wypełnić obszerne zaświadczenia o liczbie bydła.
- Poza zaświadczeniem, muszą wypełnić informację o stanie bydła, dostarczyć księgę rejestracji stada bydła i paszporty krów - mówi pracownik ARiMR w Ostrołęce. - My sprawdzamy, czy informacje zawarte we wniosku są zgodne z prawdą, wydajemy zaświadczenie i na tym nasza rola się kończy.
Potem wniosek musi trafić do Agencji Rynku Rolnego. Rolnicy dostarczą go tam przeważnie za pośrednictwem spółdzielni mleczarskich. Dopiero tam zostanie ustalony limit na produkcję mleka i rolnik otrzyma (lub nie) zgodę na zwiększenie produkcji.
Zdaniem pracowników ARiMR, kolejki przed biurem to efekt tego, że hodowcy bydła mlecznego zbyt późno dowiedzieli się, na jakich zasadach mogą ubiegać się o dodatkowe kwoty mleczne. Szczegółowe zasady rozdysponowania krajowej kwoty mlecznej minister rolnictwa podpisał 24 grudnia 2003 roku. Wnioski można składać od stycznia, nie ma terminu "do kiedy". Decyduje kolejność zgłoszeń, stąd kolejki. Pierwszy wniosek w Ostrołęce został złożony w poniedziałek, 5 stycznia, rano. We wsiach rozeszły się jednak fałszywe informacje, że wnioski należy składać w określonym terminie.
- Ja się dowiedziałem, że wnioski można składać od 12 do 16 stycznia - mówi jeden z rolników. - Już wiem, że tak nie jest, ale przecież dwa razy nie będę jeździł. Już swoje dzisiaj wystoję.

Limit nie dla każdego

- Nie wszyscy rolnicy mogą ubiegać się o zwiększenie limitu - wyjaśniają pracownicy ARiMR w Ostrołęce. - O wyższy limit mogą się starać rolnicy, którzy w ostatnim czasie powiększyli hodowlę bydła mlecznego, rozwinęli produkcję lub uważają, że przyznana im wcześniej kwota mleczna jest za niska.
Warunkiem przydziału większej kwoty mlecznej z krajowej rezerwy jest sprzedaż mleka w ciągu kolejnych 12 miesięcy, wybranych z okresu od 1 kwietnia 2002 roku do dnia złożenia wniosku, na poziomie nie niższym niż 20 tys. kg. Dostawca mleka nie może jednak zwiększyć produkcji o mniej niż 10 tys. kg.
O wyliczenie kwoty mlecznej mogą się ubiegać także rolnicy, którzy nie oddawali do tej pory mleka - rozwijali hodowlę, zawiesili ją itp. Rolnik rozpoczynający produkcję musi jednak liczyć się z tym, że nie może sprzedawać rocznie mniej niż 20 tys. kg mleka.
- Według naszych szacunkowych wyliczeń, o zwiększoną kwotę mleczną może się ubiegać połowa rolników z naszego terenu, tylu tylko spełnia określone przez ministra rolnictwa warunki - mówi Jacek Mroczkowski, kierownik oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Ostrołęce.
Wymóg produkcji co najmniej 20 tys. kg mleka w minionym roku referencyjnym w Polsce (rok referencyjny nalicza się od 1 kwietnia 2002 roku do 31 marca 2003 roku) spełniło zaledwie co piąte gospodarstwo rolne. Średnio jedna krowa oddaje 4,5 tysiąca kg mleka rocznie.
- Nie ma co się dziwić, że rolnicy walczą o większe limity, bo to przecież dla nich chleb - ocenia Jacek Mroczkowski. - Lepiej byłoby gdyby termin składania wniosków był jasno określony.
- Wiadomo, że jak mam większy limit, to mogę sprzedać więcej mleka - opowiada Mieczysław Orzoł z Ziomka w gminie Baranowo. - Do tej pory oddawałem rocznie ok. 52 tysięcy litrów, teraz ubiegam się o 70 tysięcy.

Urzędnicy pomogą

- Niech pani napisze w "Tygodniku", jak nas tu traktują - denerwuje się Ryszard Ciężar ze wsi Majdan. - Ludzi spędzili, kolejki ogromne, stoimy na mrozie parę godzin. Przecież to można było zrobić inaczej, po kolei gminami, a nie wszystkich naraz tu zwołali.
Jak opowiadają rolnicy, niektórzy przyjechali do Ostrołęki już w niedzielę wieczorem.
- Bo jak stać tu w dzień nie wiadomo ile, to lepiej poczekać i być na początku, nie? - śmieje się Andrzej Olik.
Pracownicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa tłumaczą, że nie mają możliwości i warunków, żeby przyjąć wszystkich interesantów w biurze. Nie spodziewali się, jak mówią, takich kolejek przed ARiMR.
- Nie można wskazać winnego tej sytuacji - tłumaczy Krzysztof Bałdyga, kierownik Biura Powiatowego ARiMR w Ostrołęce. - W porównaniu do innych powiatów mamy bardzo dużo bydła mlecznego. W innych powiatach naszego regionu bydła jest zdecydowanie mniej, nie ma więc takiego problemu.
Według danych ARiMR w powiecie ostrołęckim zarejestrowanych jest około 9 tysięcy gospodarstw mlecznych, z tego podczas akcji masowego kolczykowania bydła od 1 kwietnia 2002 do marca 2003 zarejestrowano 104 tys. sztuk była. W powiecie wyszkowskim jest ok. 20 tysięcy krów mlecznych, w ostrowskim ok. 40 tys., przasnyskim ok. 48 tys.
- My nie wzywaliśmy rolników, żeby właśnie teraz przychodzili po zaświadczenie - tłumaczy Krzysztof Bałdyga. - Zasady rozdysponowania rezerwy krajowej kwoty mlecznej ukazały się 24 grudnia, stąd tylu rolników zgłasza się po zaświadczenia teraz. Pracujemy do późnych godzin nocnych, nawet do 22.00. W poniedziałek (12 stycznia - przyp. red.) wydaliśmy 400 zaświadczeń.
Pomoc przy wypełnianiu wniosku deklarują też spółdzielnie mleczarskie.
- Chcemy pomóc, bo rolnicy z nami współpracują, a poza tym nam się to po prostu opłaca - mówi Tadeusz Nadrowski prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Ostrołęce. - Chcemy zwiększać produkcję, a większe kwoty mleczne stwarzają nam taką możliwość.
W tej chwili za litr mleka rolnicy dostają średnio ok. 60 gr-1 zł. Specjaliści są ostrożni w prognozach dotyczących kształtowania się cen mleka w przyszłości.
- Trudno na razie ocenić - mówi Jacek Mroczkowski. - Na pewno jednak opłaca się zwiększenie produkcji bydła mlecznego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki