UWAGA! TVN 14.09 Zakopane: Wynajęli pokój w pensjonacie. Zostali zwyzywani i pobici przez właścicielki!

DŚ/Uwaga! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Zaczęło się od wyzwisk przez telefon, po 15 minutach panie były już na miejscu, w jednej ręce trzymały telefon, w drugiej paralizator – opowiada pan Czesław, który wynajął apartament w jednym z pensjonatów w Zakopanem. Mężczyzna miał zostać zaatakowany przez właścicielki obiektu po tym, jak zgłosił kilka drobnych usterek.

W połowie sierpnia internet obiegło nagranie pokazujące bulwersujące wydarzenia, które miały miejsce w jednym z zakopiańskich pensjonatów. Mężczyzna z żoną i dwójką dzieci zostali brutalnie wyrzuceni z wynajmowanego przez nich apartamentu. Rodzina zarezerwowała i opłaciła noclegi jeszcze w kwietniu przez aplikację Booking.com.

- To był apartament bezobsługowy, klucze znajdowały się w skrzynce na kod. Zrobiłem przegląd mieszkania, sprawdzając, czy nic nie jest uszkodzone. Zauważyłem drobne usterki, które sfotografowałem. Na drugi dzień wysłałem je MMS-em właścicielkom apartamentu. Po pięciu minutach dostałem wiadomość zwrotną, wina została przerzucona na nas. Panie twierdziły, że wczoraj były w mieszkaniu i wszystko było w porządku, więc to na pewno nasza wina – mówi pan Czesław.

Zdaniem mężczyzny, nie było możliwości wyjaśnienia sytuacji. - Kiedy zadzwoniłem, żeby to wyjaśnić, usłyszałem wulgaryzmy i krzyki. Panie, powiedziały, że mamy się wynosić. Po 15 minutach pojawiły się na miejscu, w jednej ręce trzymały telefon, w drugiej paralizator - opowiada pan Czesław i dodaje: Obie panie wpadły w szał. Nie patrzyły, że są z nami dzieci. Zaczęły wyrzucać nasze rzeczy z lodówki przez okno. Jakie może mieć zamiary ktoś, kto do mieszkania wchodzi z paralizatorem w ręku?

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN | Tajemnicza śmierć matki sześciorga dzieci. Podejrzany jest obywatel Holandii Rene P.

Nocleg w tym miejscu nie należy do najtańszych, za noc zapłacić trzeba około 220 złotych. Właścicielki pensjonatu w podobny sposób miały potraktować wielu swoich gości.

Pani Justyna z Warszawy pojechała do Zakopanego w okresie świat wielkanocnych. Wybrała ten obiekt tylko dlatego, że znajdował się po sąsiedzku z obiektem, gdzie byli zakwaterowani jej rodzice. Kobieta przez trzy dni jeździła na nartach ze swoim synem, do willi wracała jedynie na noc. Problemy zaczęły się kiedy na same święta dojechał partner kobiety i rodzina chciała wynająć dla niego dodatkowy pokój.

- Panie odmówiły, po czym zaczęły na nas krzyczeć, a po chwili już szarpać i wypychać siłą z pensjonatu. Mój chłopak włączył dyktafon i wszystko nagrał – mówi Justyna Radzka i zaznacza: Te panie zachowywały się tak, jakby były opętane. Wpadły w szał i miały to w oczach. Ochroniarze, którzy przyjechali na miejsce mówili nam, że przyjeżdżają, co kilka dni i takie zachowanie tych kobiet, jest normą. Wszyscy w Zakopanem o tym wiedzą.

Pani Justyna w trakcie trzeciej doby pobytu w pensjonacie miała dostać wiadomość z serwisu Booking.com, że nie stawiła się w obiekcie. - Można zakładać, że te panie robią to celowo, żeby naciągać ludzi, a anulując mój pobyt, nie mogłam wystawić negatywnej oceny.

Okazuje się, że właścicielki znalazły sposób, jak dbać o ocenę obiektu w aplikacjach rezerwacyjnych. W czasie awantury jedna z nich zgłasza w systemie, że gość się nie stawił w obiekcie. W takim przypadku klient nie ma możliwości wystawienia oceny. Dzięki temu ich pensjonat miał stosunkowo dobre recenzje, a kolejni goście nie byli świadomi jak ryzykują jadąc do tego miejsca.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN | BRUTALNE MORDERSTWO 23-LETNIEJ ANNY. OSIEROCIŁA MALUTKIE DZIECKO

Anna Mantur podczas swojego pobytu przyjechała do obiektu ze znajomymi, którzy nie byli tam zameldowani – jedynie po to, by przebrać się i rozwiesić mokre rzeczy. - Właścicielka wyprosiła naszych znajomych. Mąż tej pani popchnął ich, gdy schodzili ze schodów. W kategorycznych słowach kazała się nam spakować i wyjść. Zostałam uderzona w twarz przez trzy, albo cztery razy większego mężczyznę. To było około godz. 23. Byliśmy tam sami, bez samochodu, w miejscu, którego nie znaliśmy. Baliśmy się - mówi Mantur.

Kobieta zadzwoniła na policję. - W obecności policjantów, kiedy nie mogły nas atakować fizycznie, pluły – mówi pani Anna.

Policja bardzo często pojawia się w tym pensjonacie. Dlaczego do tej pory nie uporała się z tym problemem, skoro od stycznia 2016 roku funkcjonariusze interweniowali tam aż 36 razy? - Prowadzone jest postępowanie, bardzo dokładnie przyglądamy się całej tej sytuacji. Po każdej interwencji w tym pensjonacie, policjanci informowali strony o tym, jakie przysługują im prawa. Liczyliśmy na to, że strony pojawią się na komisariacie i złożą zawiadomienie. Nic takiego się nie stało – mówi asp. szt. Roman Wieczorek z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Oficjalne zawiadomienie złożył jedynie ostatni pokrzywdzony, który opublikował dramatyczne nagranie w internecie. Według niego może to być coś więcej niż tylko agresywne, bezmyślne zachowanie właścicielek. - Proceder trwa. Przyjeżdżają goście, właścicielki szukają byle pretekstu. Powodem ich wyrzucenia może być na przykład krzywo zaparkowany samochód. Anulowana jest rezerwacja, pieniądze przepadają – mówi pan Czesław.

- Wydaje mi się, że oni zrobili z tego pomysł na biznes. Jeśli wyrzuca się ludzi po jednej, dwóch dobach pobytu, to można wynająć ten sam pokój jeszcze raz – zwraca uwagę Mantur.

Sprawą zajmie się policja. - Na pewno ten temat będziemy rozpatrywać – deklaruje asp. szt. Wieczorek.

Gdy szykowaliśmy się do rozmowy z właścicielkami, zadzwoniła do nas kolejna ofiara. Pani Marzena została wyrzucona z obiektu wraz z trójką dzieci pod pretekstem złamania regulaminu. Konkretnie nie zgłosiła noclegu swojej 6-letniej córki. - Ta kobieta powiedziała mi, że jestem oszustką i mamy wyp… Potem dorzuciły, że jestem k…, że jestem suką. Ta kobieta się na mnie rzuciła, zaczęła mnie szarpać. Kiedy moja 14-letnia córka chciała mi pomóc, druga z pań zaczęła ją szarpać. Powiedziała: „Nie będzie mi tu gówniara pyskować”. Kiedy powiedziałam jej, że zapłaciłam za pobyt i mam prawo wejść po rzeczy, usłyszałam, że to jest jej dom i ja nie mam żadnych praw i mam wyp…

Właścicielka pensjonatu nie chciała z nami rozmawiać i wezwała policję. Szukaliśmy informacji o kobietach prowadzących obiekt wśród mieszkańców Zakopanego. - Nikt z nią nie rozmawia. Ze wszystkimi ludźmi są skłóceni – usłyszeliśmy.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN | 30-letni Stefan W. zabił matkę, a sąsiadce wydłubał oczy!

- Teraz, po tej akcji, co ją nagłośnili, to wyrzucała gości dwa dni pod rząd. Przez okna wypadają rzeczy ludzi, walizki. Jak zwrócisz uwagę, że jest brudno, to one już z paralizatorem przychodzą. Ona za włosy tych ludzi po schodach ciągnie. Facetowi jednemu nos złamała. Ją te kłótnie nakręcają – mówią inne osoby.

Nikt z pokrzywdzonych do tej pory nie odzyskał straconych pieniędzy. Po naszej interwencji rzecznik Booking.com poinformował nas, że portal zakończył współpracę z kobietami. W przesłanym oświadczeniu rzecznik firmy stwierdził, że nie tolerują oni takich zachowań, a najważniejsze dla nich jest bezpieczeństwo swoich klientów. Ostatecznie Booking.com usunął z oferty wszelkie nieruchomości należące do tych właścicielek.

- Gdybym tego nie zgłosił, zapewne ten proceder dalej by trwał – mówi pan Czesław.

- Te panie się rozkręcają, bo czują się absolutnie bezkarne. Trzeba je ukarać i wyciągnąć konsekwencje – mówi Justyna Radzka.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: UWAGA! TVN 14.09 Zakopane: Wynajęli pokój w pensjonacie. Zostali zwyzywani i pobici przez właścicielki! - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na fb udostępnić jak traktują ludzi i rozgłośnic sprawę. Powinni im zamknąć ten interes i zabrać na leczenie do psychiatryka bo takie zachowanie nie jest normalne.

C
Chrześcijan

Góralskie łajno i tyle co chcecie po ciemnocie się spodziewać

G
Gość
4 września, 13:34, Gość:

Smutne, ale robi się z tego schemat działania i zarabiania. Zostaliśmy w bardzo podobny sposób potraktowani w pensjonacie w Białce. Niestety Booking przed niczym nie zabezpiecza, ani nie pomaga, a proces reklamacji to droga przez mękę i wielki test cierpliwości.

Napisz jego nazwę jeśli to prawda, żeby ustrzec innych przed traumą..

y
yanek

Mają się dobrze tatarzanka jest jeszcze na kilku serwisach..najlepsze te opinie..8.4 Fantastisch

https://www.agoda.com/de-de/willa-tatarzanka/hotel/zakopane-pl.html?cid=-188

E
Ehh

Powinny tylko zmienić grupę docelową klientów na SadoMacho.Sa ludzie, którzy mają dosyć przesadnej uprzejmości, wymuszonej etykiety i sztucznych uśmiechów...Jak ktoś jest Prezesem i wszyscy liza mu tyłek, to najwyczajniej ,chociaż na urlopie chce dostać w pysk.

R
Rafał

Ile jeszcze pismaki będziecie wałkować ten temat? Te baby są chore na dekiel i tam się nie jeździ.

Proste jak drut. Same zdechną jak nikt nie przyjedzie.

J
Jaca

Pawia chce się puścić.

Sprawa stara jak świat.

Gdzie byliście kilka miesięcy temu.

Wielki hit. Żenada.

G
Gość
6 września, 09:09, Gość:

To jest właśnie kacze prawo w kaczym.kraju. już dawno ten obiekt winien być zamknięty .

12 września, 10:04, Rz:

To jest prawo które platfusy i sługusy merkelowej z pluskiem na czele nie pozwalają zmienić Nadzwyczajna kasta płacze i skarży jak to im źle bo się im koryto płytkie zrobiło.

Te baby pewno są wyznawczyniami PiSlamu i dlatego czują się bezkarne!!!

PiSlam swoich ochrania!!!!

R
Rz
6 września, 09:09, Gość:

To jest właśnie kacze prawo w kaczym.kraju. już dawno ten obiekt winien być zamknięty .

To jest prawo które platfusy i sługusy merkelowej z pluskiem na czele nie pozwalają zmienić Nadzwyczajna kasta płacze i skarży jak to im źle bo się im koryto płytkie zrobiło.

G
Gość
3 września, 9:50, Gość:

Ja bym tą właścicielka od razu ukarał za jej zachowanie by mi odrazu oddała wszystkie pieniądze bym ją najpierw zgwałcił do nieprzytomności i by się nauczyła szacunku dla drugiego człowieka.

Noo mądry jesteś. Pisz, pisz już cię namierzają zboku.

G
Gość
3 września, 12:49, Góral:

Szkoda że takie babska robią i psują opinię innym właścicielom obiektów wypoczynkowych. Sam też wynajmuję letnikom i uważam że zawsze można rozwiązać problemy , chociaż i klienci różni się trafiają ale tak nie można postępować. I tym sposobem mamy opinię gburów i lubiących "dutki". A niestety ciężko pracujemy żeby coś mieć. Powinny zostać surowo ukarane , włącznie z przeprosinami na łamach głównych gazet.

Dokładnie, taką opinię macie w większości kraju.

G
Gość
3 września, 9:23, Gość:

O sprawie czytałem 2 tygodnie temu. dziwne, że TVN zajął się to sprawą dopiero teraz. Szczególnie, że właścicielka jest działaczka PIS.

5 września, 9:50, Gość:

w pisie juz nie jest wyje... ja za wczesniejsze numery:) PO by zamiotło pod dywan.

7 września, 12:40, Brzeszczotto:

To całe "peło" czy "koko" ją wciągnie w swoje szeregi. Oni takie czy takich potrzebują.

Pisowski idiots

G
Gość
3 września, 09:50, Gość:

Ja bym tą właścicielka od razu ukarał za jej zachowanie by mi odrazu oddała wszystkie pieniądze bym ją najpierw zgwałcił do nieprzytomności i by się nauczyła szacunku dla drugiego człowieka.

"Zgwałcił bym ją do nieprzytomności ", gratuluję podejścia. Rozumiem, że te szajbuski zasługują za swoje zachowanie na karę, ale raczej karę wydana przez prawo, a nie gwałt! Jest to obrzydliwe co napisałeś...

B
Brzeszczotto
3 września, 9:23, Gość:

O sprawie czytałem 2 tygodnie temu. dziwne, że TVN zajął się to sprawą dopiero teraz. Szczególnie, że właścicielka jest działaczka PIS.

5 września, 9:50, Gość:

w pisie juz nie jest wyje... ja za wczesniejsze numery:) PO by zamiotło pod dywan.

To całe "peło" czy "koko" ją wciągnie w swoje szeregi. Oni takie czy takich potrzebują.

G
Gość

To jest właśnie kacze prawo w kaczym.kraju. już dawno ten obiekt winien być zamknięty .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3