Uwaga ostrołęczanie! Po mieście krąży oszust podający się za pracownika TP

(kr)
Fot. sxc.hu
Do naszej redakcji zadzwoniła zaniepokojona pani Aneta.

- W czwartek przyszedł do nas pan, który powiedział, że jest pracownikiem TP i chciałby sprawdzić nasz rachunek za telefon - opowiada. - W domu była jedynie moja mama. Pokazała temu panu rachunek. Co prawda nic się nie stało, ale wydaje mi się, że to dziwna sytuacja. Chciałabym się upewnić, czy to nie był oszust.

- Absolutnie nie ma takiej możliwości - twierdzi zdecydowanie Tomasz Jabczyński, rzecznik prasowy TP. - Nigdy pracownicy TP nie chodzili po domach klientów sprawdzając rachunki. Prosimy o zwracanie szczególnej uwagi na takie sytuacje, ponieważ osoby, które podają się za pracowników TP mogą mieć nieuczciwe zamiary.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 29.01.2010 o 17:54, Gość napisał:

Jestes moim idolem I LOVE YOU !


ja Ciebie tez kocham
G
Gość
W dniu 29.01.2010 o 17:07, Gość napisał:

Boze ,znow ta Ostroleka.Co za miasto,co za ludzie tam mieszkaja.


Jestes moim idolem I LOVE YOU !
U
Ultimate
~Gość~ - No nie proszę cię.

A wracając do tematu gość chodzi i ogląda rachunki to nie jest jeszcze taki oszust. Jednak lepiej takim nawet drzwi nie otwierać.
G
Gość
Boze ,znow ta Ostroleka.Co za miasto,co za ludzie tam mieszkaja.
~czytelnik~
Na ul. Orzeszkowej wczoraj tj 28.01.2010 też był domniemany pracownik TP, a dzień wcześnie przedstawiciel niby firmy odrobaczającej.Nachodzą osoby starsze,najwyższy czas aby ktoś zajął się takimi osobami.Gdzie są dzielnicowi???? Pozdrawiam.
a
abcde
Mnie to samo spotkało, stary to leciał z rachunkiem, mowie nie dawaj, dał :|, oczywiście szybko go wyczaiłem i sprawę rozwiązałem, ale stary się dał nabrać. Ten przypadek był już dawno około roku.
Dodaj ogłoszenie