USA: "Jeśli będziemy musieli, użyjemy siły wobec Korei Północnej"

Aleksandra Gersz AIP
AP/EAST NEWS
Jeśli będzie taka konieczność, USA użyje siły wobec Korei Północnej - powiedziała amerykańska ambasador przy ONZ Nikki Haley podczas środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa. Propozycję Stanów Zjednoczonych dotyczącą nałożenia na reżim Kima Dzong Una nowych sankcji zawetowały jednak Rosja i Chiny. We wtorek Pjongjang przeprowadził test z użyciem międzykontynentalnej rakiety balistycznej zdolnej dosięgnąć terytorium USA.

storyful/x-news

Zdaniem Haley wtorkowa próba balistyczna przeprowadzona w Korei Północnej to „ostra militarna eskalacja”, a wykorzystywanie przez reżim międzykontynentalnej rakiety balistycznej „oddala możliwość dyplomatycznego rozwiązania”. - Stany Zjednoczone są przygotowane na to, aby wykorzystać pełnię naszych możliwości do obrony nas i naszych sojuszników. Jedną z takich możliwości jest użycie naszych znaczących sił militarnych. Skorzystamy z nich, jeśli musimy, ale wolelibyśmy nie iść w tym kierunku - mówiła ambasador USA przy ONZ Nikki Haley podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w środę. Zwołano jest na prośbę Waszyngtonu po próbie przeprowadzonej przez reżim.

CZYTAJ TEŻ: Donald Trump w Polsce [ZDJĘCIA] Wizyta prezydenta USA w Warszawie [RELACJA NA ŻYWO]

Haley stwierdziła także, że konieczne jest nałożenie na Koreę Północną nowych sankcji gospodarczych. - Jeśli będziemy działać razem, wciąż możemy ochronić świat przed grożącą mu katastrofą. Jeśli nam się to nie uda, będziemy musieli odpowiedzieć w innych sposób - mówiła Haley. Ambasador ONZ zapowiedziała także, że USA zerwie kontakty handlowe z wszystkimi krajami, które wciąż będą angażować się w wymianę handlową z państwem Kima Dzong Una. - Przypatrzymy się każdemu krajowi, które zdecyduje się na działalność handlową z tym bezprawnym reżimem - powiedziała Haley.

Plan USA, aby nałożyć na Koreę Północna nowe sankcje poparły Wielka Brytania i Francja. Także prezydent Korei Południowej Moon Jae-In, który w środę był z wizytą w Niemczech, powiedział, że „rozważy możliwość zwiększenia sankcji”. Z kolei japońska minister obrony Tomomi Inada nazwała test przeprowadzony przez reżim „prowokacją nie do zaakceptowania”.

Jednak możliwość nałożenia nowych sankcji gospodarczych zawetowały Rosja i Chiny - stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, mimo że oba kraje potępiły działania Korei Północnej. Ambasadorzy z Moskwy i Pekinu zaproponowały kompromis: Korea Północna wstrzyma swój program nuklearny i balistyczny, jeśli USA i Korea Południowa zaprzestaną ćwiczeń militarnych w regionie, a amerykański rakietowy system antybalistyczny THAAD nie zostanie zainstalowany jednak na południowokoreańskim terytorium.

W środę północnokoreańska agencja informacyjna KCNA zapowiedziała, że do żadnych negocjacji nie dojdzie, jeśli USA nie zaprzestanie „wrogich działań” wobec Pjongjangu. - Amerykańska strategia, która łączy siłę z naciskiem i zaangażowaniem nigdy nie zda egzaminu - dodano w oświadczeniu. Kilka godzin po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ armie USA i Korei Południowej przeprowadziły wspólne ćwiczenia niedaleko Półwyspu Koreańskiego, w ich ramach wystrzeliły także pociski w kierunku Morza Japońskiego.

Rakieta Hwasong-14 została wystrzelona w nocy z poniedziałku na wtorek z lotniska Panghyon, a jej lot trwał 39 minut i w tym czasie przeleciała 933 km. Następnie rakieta, która wniosła się na wysokość 2 802 km, spadła do wody na Morzu Japońskim - ogłosił Pjongjang. Jak podaje BBC, pocisk mógł przelecieć od 7 do 8 tys. km, co oznacza, że Korea Północna oficjalnie jest w posiadaniu międzykontynentalnej rakiety balistycznej, która jest w stanie dosięgnąć nawet terytorium USA. Poinformowała o tym w środę agencja informacyjna KCNA, która cytowała Kima Dzong Una.

- Korea Północna już w pełni rozwiniętą nuklearną potęgą, którą posiada najsilniejsze międzykontynentalne rakiety balistyczne mogące dosięgnąć każdej części świata - ogłoszono w oświadczeniu. Pjongjang zapowiedział również kolejne próby rakietowe, w tym "regularnie wysyłane małe i duże prezenty dla Jankesów". Wtorkowy test Kim Dzong Un określił z kolei jako prezent dla Amerykanów na obchodzone 4 lipca Święto Niepodległości.

Wideo

Materiał oryginalny: USA: "Jeśli będziemy musieli, użyjemy siły wobec Korei Północnej" - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek

Amerykanie nic nie zrobią. Powód - możliwość wybuchu konfliktu nuklearnego. Gdyby to była np taka Libia, czy też Irak, to tak. Zaraz by interwencja była. North Korea jest nie do ugryzienia. Jeszcze parę lat, a i Iranu nie ruszą.

P
POLSKA

W POLSCE --NIE OPŁACA SIĘ FINANSOWANIA MPIŁKI NOZNEJ WCALE!!!!!!!!!!!!PEWNE I REALNE TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie