MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Urzędnicy dali plamę

(mb)
Młodzi nie mieli komu zadawać pytań
Młodzi nie mieli komu zadawać pytań M. Bubrzycki
Urzędnicy zlekceważyli młodzież z sypniewskiego stowarzyszenia. Na zorganizowaną przez młodych konferencję nie przybył nikt z zaproszonych przedstawicieli makowskich i sypniewskich urzędów. W Sypniewie młodzi ludzie związani z tamtejszym Mazowieckim Centrum Przedsiębiorczości zorganizowali 18 lipca o godzinie 16.00 konferencję młodzieży wiejskiej na temat "Szanse i zagrożenia dla młodzieży w Unii Europejskiej".

To był wspólny pomysł: Anny Beczak z Dylewa - absolwentki Wyższej Szkoły Menedżerskiej, wolontariuszki w sypniewskim stowarzyszeniu oraz Anny Bryk i Magdy Iwańskiej - praktykantek, studentek wydziału socjologii warszawskiej SGGW. Panie opracowały szczegółowy program konferencji, przygotowały referaty, m.in. raport na temat gminy Sypniewo i zaprosiły gości, zarówno z powiatu, jak i z gminy. Pomyślały, że jeśli będzie wójt, ktoś z władz powiatu oraz przedstawiciel Powiatowego Urzędu Pracy, to będzie można zadać im konkretne i osadzone w miejscowych realiach pytania.
Organizatorki nie kryły rozczarowania. Nie przybył żaden z gości. Wójt wysłał na konferencję pracownika, który jednak stwierdził przed konferencją, że nie będzie zabierał głosu.
Praktykantka Anna Bryk z Grajewa przedstawiła raport o stanie gminy Sypniewo, w którym było jednak sporo luk.
- Przy pierwszej naszej wizycie w Urzędzie Gminy powiedziano nam, że nie mają takich informacji - wyjaśniała referentka. - Po dwóch, trzech kolejnych wizytach okazywało się, że gmina ma jednak jakieś dane, ale leżą one gdzieś na półce i trzeba je było stamtąd zdjąć.
W programie konferencji zaplanowano wystąpienia: wójta na temat sytuacji ludzi młodych w gminie oraz przedstawiciela Powiatowego Urzędu Pracy o "narzędziach pomocy ludziom młodym ze strony Urzędu", jednak z powodu nieprzybycia gości drugim w kolejności było wystąpienie Zdzisława Kochanowicza - wiceprezesa stowarzyszenia na temat europejskich funduszy strukturalnych, a trzecim referat Magdy Urbańskiej na temat równouprawnienia kobiet i mężczyzn.
Dyskusja była krótka, bo młodzi mieli pytania, ale nie było do kogo ich skierować. Szybko więc zakończono roboczą część konferencji i kilkunastu jej uczestników wyszło przed budynek na kiełbaskę z grilla.

*

- Bardzo nam zależy na tym, żeby po skończeniu studiów mieć większe szanse na pracę niż obecnie i wydawało nam się, że podczas takiej konferencji uzyskamy trochę informacji na ten temat - powiedziała nam Magda Iwańska, która mieszka w Obrytem k. Pułtuska. - Interesowało nas, czy gmina może pomóc młodym ludziom.
- Przeraziła nas opieszałość polskich urzędników - mówi Magda Iwańska. - Słyszeliśmy, że w Polsce jest biurokracja, ale tutaj mieliśmy okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Od zapraszanych przez nas gości słyszeliśmy wymówki typu: "O tej godzinie my już nie pracujemy", "Nie przyjedziemy, bo nie mamy czym dojechać", "Nie ma komu wystawić delegacji". Wójt wymówił się jakimś wyjazdem.
- Mówi się, że młodzież w Polsce nie chce nic robić, a tutaj okazało się, że zrobiliśmy coś, co wydaje nam się pożyteczne, ale zostaliśmy zignorowani przez urzędników - mówi Anna Bryk.
- Mimo to nie zniechęcamy się i mamy zamiar działać dalej - twierdzi Magda Iwańska. - Może za którymś razem ktoś zauważy nas i to, co robimy. Bardziej jednak musimy polegać na sobie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki