Umierają w niedziele

Jarosław Sender
142 kradzieże, 76 włamań, 23 bójki... - miniony rok w policyjnych statystykach

Za policyjną statystyką kryje się wiele ludzkich tragedii. Duża ich część wynika z pośpiechu i niestety, z bezmyślności.

Zmotoryzowanych w powiecie przasnyskim przybywa. I to wręcz lawinowo. W 2009 roku na 54.836 mieszkańców powiatu przypadało 34.841 zarejestrowanych pojazdów (w 2007 na 55.002 mieszkańców było 28.466 pojazdów). Czyli w minionym roku na jednego mieszkańca statystycznie przypadło 0,6 pojazdu. Najbardziej wzrosła liczna samochodów osobowych, motorów i różnego rodzaju przyczep. Analizując te dane, może dziwić, że statystyki wypadków maleją. W minionym roku odnotowano 81 wypadków (w 2008 r. było ich 100) i 378 kolizji (w 2008 r. - 398). Śmierć w nich poniosło 17 osób (rok wcześniej 12) i 106 osób zostało rannych (wcześniej 129).

Pogodnie, czyli niebezpiecznie

Najczęściej do wypadków drogowych dochodziło na prostym odcinku drogi, na suchej nawierzchni, w dobrych warunkach atmosferycznych oraz przy świetle dziennym. Najbardziej tragiczne w skutkach były te, do których doszło na skutek przekroczenia dozwolonej prędkości. Sześć wypadków wydarzyło się w poniedziałek, cztery w czwartek, jeden w sobotę i po dwa w pozostałe dni tygodnia. Ale w wypadki ze skutkiem śmiertelnym obfitowały niedziele. Godziny, w których dochodzi do największej ilości wypadków i kolizji to czas między godz. 16.00 i 17.00, ale wypadki ze skutkiem śmiertelnym zwykłe zadarzały się między północą, a 5.00 rano.

Tragedii przybywa latem

Najbardziej tragicznymi miesiącami 2009 roku były maj, lipiec i sierpień. W tych miesiącach było najwięcej ofiar śmiertelnych. W maju w czterech wypadkach zginęły trzy osoby, w lipcu w dziewięciu wypadkach zginęły trzy osoby i w sierpniu - w ośmiu wypadkach zginęły cztery osoby. Kolizji najwięcej było w październiku (40) i w listopadzie (43).

Osiem razy w minionym roku sprawcami wypadków byli nietrzeźwi (kierujący - sześć razy i piesi - dwa razy). Natomiast kolizji z winy nietrzeźwych zanotowano 16 (w tym z winy kierujących 15 razy).

Obstawiona krajówka

Dotychczas najbardziej niebezpieczną trasą była droga krajowa nr 57 (biegnąca przez Przasnysz, gminę Przasnysz, gminę i miasto Chorzele oraz gminę Krzynowłoga Mała). Statystyki mówią jednak, że jest tam już bezpieczniej.

- Znacząco zwiększyliśmy liczbę patroli - tak wyjaśnia to zjawisko Tomasz Łysiak, zastępca komendanta KPP w Przas¬nyszu. I tak w 2009 roku na trasie nr 57 doszło do 19 wypadków (w 2008 roku było ich 26), w których 23 osoby zostały ranne (w 2008 roku - 40 osób) i żadna nie zginęła. Niestety, na podobne obstawienie wszystkich dróg w powiecie policji brakuje funduszy. Dlatego też, jak wynika z mapki, do najbardziej tragicznych w skutkach wypadków dochodziło na gminnych drogach.

Rok bez zabójstw

Wszystkich przestępstw było ponad tysiąc, ale przestępstw kryminalnych w 2009 roku stwierdzono 588 (645 rok wcześniej). Ich wykrywalność wyniosła 64 proc., czyli niemal 4 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Daje to przasnyskim policjantom 10. miejsce w garnizonie mazowieckim. 399 sprawców zatrzymano na gorącym uczynku (52 proc. zatrzymanych).

Nie było zabójstw, spadła ilość bójek, gwałtów, kradzieży, włamań. Wzrosła tylko ilość uszkodzeń rzeczy, czyli wandalizmu. W Przasnyszu odnotowano 478 wszystkich przestępstw (przed rokiem 622). Najwięcej zdarzeń było na Orlika i Zawodziu. Komisariat w Chorzelach, który obejmuje teren miasta i gminy Chorzele oraz gminę Krzynowłoga Mała wszczął 268 spraw, posterunek w Jednorożcu 103, posterunek w Krasnem (obejmuje gminy Krasne Czernice Borowe) - też103 i komenda w Przasnyszu (obejmuje miasto i gminę Przasnysz plus ważniejsze sprawy z powiatu) - 664.

Starzy siedzą, młodzi nie myślą

- W moim odczuciu jest zdecydowanie bezpieczniej. Zresztą z sygnałów docierających do nas od samorządowców i mieszkańców wynika to samo - mówi Tomasz Łysiak. W jego opinii spokój ten wynika głównie z dobrego rozpoznania operacyjnego policji. Ponadto ci, którzy rozrabiali - siedzą, albo wyjechali gdzieś w świat.

- Jeśli chodzi o strukturę przestępczości - to pojawiają się wciąż te same nazwiska. Jest też trochę młodych ludzi, którzy zaczynają coś próbować. Czasem są to bardzo młodzi ludzie, do których konsekwencje zachowania nawet nie docierają. Wszystko uważają za dobrą zabawę. Powinniśmy zacząć im uświadamiać, że np. bójka po zabawie może skończyć się zarzutami. Ale i tak uważam, że na tle większych miast u nas jest dość spokojnie. Oczywiście nie oznacza to, że młodzież tutejsza jest święta - uważa zastępca komendanta.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie