Tylko dla dorosłych

Jarosław Sender
Czarek Soszyński tworzy sztukę na ludzkiej skórze

Nie ma dwóch takich samych wzorów, za każdym razem dodaje się jakieś indywidualne elementy. Tatuaż jest odbiciem charakteru, dlatego uważam, że jest najbardziej współczesną, artystyczną formą, która daje wolność i niezależność zarówno twórcy, jak i osobie tatuowanej - charakteryzuje sztukę tatuażu Cezary Soszyński, właściciel salonu Cezar Tattoo w Przasnyszu.

Swoją przygodę z tatuażem rozpoczął w latach 90. Pierwsze jego dzieła na skórze powstały, gdy był jeszcze uczniem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Łomży. Trudno je dziś byłoby nazwać profesjonalnymi. Wiele lat minęło zanim w 2007 roku otworzył salon tatuażu.

- Przez okres kiedy nie tatuowałem, dużą uwagę skupiałem na malarstwie, rysunku - wspomina Czarek.- Mam na swoim koncie kilka wystaw, na których prezentowałem swoją twórczość. Przez pewien czas pracowałem jako rysownik w Berlinie. Malowałem tam obrazy olejne. Kilka lat mieszkałem w Warszawie, gdzie chwytałem się różnych zajęć, jednak tylko ta praca daje mi możliwość spełnienia - zaznacza.

Nie tylko dla więźniów

Obecnie, po zmianie lokalizacji, salon znajduje się w Strefie Otwartej w Przasnyszu.

- Tatuaż jest stale widoczny wśród ludzi z mediów, wielkich gwiazd - mówi Czarek.- W telewizji są programy poświęcone sztuce tatuażu, więc myślę, że odchodzi do lamusa stereotyp wytatuowanego więźnia. Dla mnie to sztuka, a ciało ludzkie jest jedną z najcenniejszych materii do jego wykonania.

Tej niełatwej wcale sztuki uczył się pod okiem innych tatuatorów, a także sam śledził różne programy, czytał specjalistyczne czasopisma. Cyklicznie uczestniczy w spotkaniach branżowych, tzw. konwentach. Tatuatorzy podczas tych spotkań rywalizują ze sobą, ale też dzielą się doświadczeniem, podpatrują wzory, które mogą być inspiracją do własnej pracy.

- Tatuaż to wprowadzenie specjalnego pigmentu pod naskórek - tłumaczy technikę wykonania Cezary.- Igła wbija się dość płytko, więc nie sprawia bardzo dużego bólu. Chociaż wiadomo, że każdy indywidualnie go odczuwa. Higiena dla mojego studia to priorytet - zaznacza Soszyński. - Jest to absolutnie bezpieczny zabieg. Wszystkie igły, które stosuję, są jednorazowe. Pozostały sprzęt poddawany jest sterylizacji w autoklawie parowym. Studio mieści się w kompleksie, w którym znajduje się dużo gabinetów medycznych, więc jesteśmy pod stałym nadzorem sanepidu.

Decyzja na całe życie

Do studia przychodzą osoby, które są zdecydowane na wykonanie tatuażu. Cezary twierdzi, że jak dotąd nie spotkał się z sytuacją, by ktoś był niezadowolony z efektu lub żałował, że zrobił sobie tatuaż. Jeśli jednak ktoś stwierdzi, że już nie chce takiej ozdoby, może za pomocą lasera pozbyć się tatuażu.

- Ja takich zabiegów nie wykonuję, najbliższe studio jest w Warszawie. Laser usuwa pigment spod skóry - tłumaczy. - Mogą zostać jaśniejsze przebarwienia. Dlatego ważne jest, aby dobrze przemyśleć decyzję - radzi Cezary. Sam ma cztery tatuaże i planuje nowe.

W Cezar Tattoo nie wykonuje się modnych ostatnio tatuaży z henny.

- Uważam jednak, że jeśli ktoś nie jest do końca przekonany czy chciałby nosić na stałe tatuaż, to dobry sposób, by się przekonać jak będzie się z nim czuć. Tatuaż powinien być w pełni świadomą i przemyślaną decyzją, więc jeśli ktoś się waha, polecam tatuaż z henny.
W salonie spotykamy Wojtka, który był umówiony na dłuższą sesję.

- Od zawsze podobała mi się taka forma ozdabiania ciała - mówi nam. Przyjechał do salonu z Ostrołęki.- Około dwóch miesięcy temu zrobiłem sobie tatuaż na plecach. Przedstawia on kobietę-anioła z rozłożonymi skrzydłami oraz wilka. Pomysł nawiązuje do muzyki jakiej słucham. Mrok, gotyk, noc, dzikość i wolność. Niestety, kolega, który mi go zrobił, nie wykonał go tak jak należy i teraz Czarek poprawia ten tatuaż. Będzie na pewno czaszka i kilka innych, dodatkowych elementów.

Coraz więcej klientów odwiedza salon Cezarego i decyduje się na trwałą ozdobę swojego ciała. Jak sam przyznaje, są to osoby w bardzo różnym wieku. Większość z nich są spoza Przasnysza - z Ostrołęki, Warszawy, a nawet Wał-brzycha. Przychodzą klienci, którzy mają swoje biznesy, ustabilizowane życie, ale i młodzież, która chce mieć tatuaż, by wyróżnić się wśród rówieśników.

- Przychodzi mnóstwo młodych kobiet, choć ostatnio odwiedzają mnie panie, które są już babciami, a które tłumaczą, że zawsze chciały mieć tatuaż - mówi Czarek.- Przeważnie robią go sobie w niewidocznym miejscu, bo jednak obawiają się tego "co ludzie powiedzą". Chociaż na szczęście pod tym względem stajemy się coraz bardziej tolerancyjni - przekonuje.

Godzinę albo kilkadziesiąt

Czas powstawania tatuażu zależy od stopnia trudności, kolorystyki i wielkości. Czasem trwa to godzinę, ale równie dobrze może to być kilkadziesiąt godzin. Wówczas praca rozkłada się na kilka sesji.

- Tatuaż goi się do trzech miesięcy. Pierwszy okres nie powinien trwać dłużej niż tydzień. Naskórek człowieka regeneruje się etapami, więc z tygodnia na tydzień tatuaż nabiera lepszego wyglądu. Najważniejszy jest pierwszy tydzień po wykonaniu. W studiu każdy klient jest informowany o tym jak dbać tym czasie o skórę. Do przemywania tatuażu nie należy używać perfumowanych mydeł, ani płynów do kąpieli. Woda powinna być letnia. Zabro-nione jest dotykanie świeżej rany brudnymi rękami lub przez osoby trzecie oraz eksponowanie świeżego tatuażu na powietrzu. Już pierwszego dnia można posmarować tatuaż kremem gojącym. Przez pierwsze dwa dni formuje się strupek. W tym okresie trzeba zrezygnować również z pływania, sauny oraz opalania na słońcu i w solarium. Gdy strupek odpadnie, można zacząć używać kremu nawilżającego lub zwykłej wazeliny. Po całkowitym wygojeniu można pielęgnować tatuaż na przykład olejkiem migdałowym.

Osoby niepełnoletnie nie zrobią sobie tatuażu w salonie Czarka.

- Nie tatuuje osób niepełnoletnich. Jest to możliwe jedynie, gdy taka osoba przyjdzie z rodzicem lub opiekunem prawnym - zastrzega Czarek.

Ceny tatuażu są tak różne, że nie można właściwie określić cennika. Mniejszy, mniej skomplikowany wzór może kosztować około 100 złotych. Ceny kształtują się w zależności od wielkości, wzoru i kolorów.

Delfin i Myszka Miki odpada

- Nie wykonuję jakiś banalnych wzorów. Staram się, aby każdy tatuaż był dziełem sztuki - mówi Czarek.- Nie zrobiłem dwa razy takiego samego wzoru. Staram się zawsze stworzyć coś niepowtarzalnego i jedynego w swoim rodzaju. Często jest tak, że klient przychodzi ze swoim pomysłem, ale po przedyskutowaniu, wprowadzamy pewne zmiany. Tatuaż ma podkreślać cechy charakteru, osobowość, ma być oryginalny. Często klient robi tatuaż, aby upamiętnić jakieś ważne wydarzenie w życiu, jakaś przemianę, albo po prostu, aby ozdobić ciało.

Czarek rozpoczął także pracę w Golden Sun studio w Irlandii. Chce się rozwijać, uczyć czegoś nowego. Nadal jednak będzie prowadził studio w Polsce.

- Poradzę sobie z pracą w Polsce i w Irlandii - twierdzi ambitnie.- Będę często podróżował, kilka tygodni w kraju, kilka za granicą.

Przyznaje, że robienie tatuaży wciąga i ten, kto raz spróbuje, chętnie przychodzi kolejny raz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.