Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Tyle chleba na nic

(mb)
Wędkarz z Ostrowi natknął się nad Bugiem na górę... chleba. Józef Grudziński z Ostrowi Mazowieckiej wędkuje od trzydziestu lat. We wtorek 31 sierpnia nie po raz pierwszy pojechał łowić nad Bug. W Broku za mostem skręcił w prawo, w stronę wsi Wilczogęby. To już gmina Sadowne w powiecie węgrowskim.

- Oniemiałem, gdy zobaczyłem, co leży jakieś piętnaście metrów od brzegu rzeki - opowiada Józef Grudziński.
Ktoś przywiózł tam i wyrzucił chleb - w sumie na pewno ponad sto bochenków chleba, przede wszystkim razowego. Wędkarz oderwał metki z kilku z nich. Okazało się, że wypieczono go w Spółdzielni Piekarsko-Ciastkarskiej w Warszawie przy ul. Krakowiaków.
- Nie sądzę, żeby chleb przywieziono tu aż z Warszawy - mówi J. Grudziński. - Zbulwersowany zatelefonowałem z komórki na policję. Zgłosiła się komenda w Ostrowi. Powiedzieli, że niedługo przyjadą. Czekałem kilka godzin, zaczęło padać, zatelefonowałem po raz drugi. Usłyszałem, że to nie jest teren pow. ostrowskiego, więc nie mogą się tym zająć. Powiedzieli, że to sprawa gminy.
Następnego dnia Grudziński zadzwonił do Urzędu Gminy w Sadownem. Nie było wójta, połączono go z panią sekretarz gminy. Wysłuchała go, zapisała dokładnie lokalizację znaleziska, obiecała sprawę wyjaśnić.
- W sobotę 4 września znów byłem w tym miejscu i chleb nadal tam leżał - mówi Józef Grudziński. - Jedyne, co mogłem zrobić, to zdjęcie.
8 września zatelefonowaliśmy do Urzędu Gminy w Sadownem.
- Osobiście nie byłam w tym miejscu, ale od razu zatelefonowałam na nasz komisariat policji - powiedziała nam Bożena Gierej, sekretarz gminy. - Z tego, co wiem, policja tam była i nic nie znalazła.
- Na miejscu był patrol ruchu drogowego z Węgrowa - powiedział nam asp. Sławomir Skonieczny, komendant komisariatu w Sadownem. - Znaleźli dosłownie kilka bochenków chleba. Następnego dnia już ich nie było. Być może policjanci odkryli inne miejsce, w którym też leżał chleb. Sprawę zbadamy jeszcze raz.
Następnego dnia znów zatelefonowaliśmy do komisariatu w Sadownem. Komendant odesłał nas do Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie.
- Faktycznie, znaleziono w tej okolicy pewną ilość wyrzuconego chleba i w tej sprawie prowadzone jest postępowanie zmierzające do ustalenia sprawcy tego wykroczenia - powiedział nam podkom. Hubert Szczęśniak, rzecznik prasowy KPP w Węgrowie.
- Przerażony jestem, że ktoś w naszym kraju, w którym od wieków jest szacunek dla każdej okruszyny chleba, bezmyślnie wyrzucił tyle chleba - mówi Józef Grudziński. - Być może chleb nie był już najświeższy, ale przecież można go było oddać jakiemuś rolnikowi, który spożytkowałby go przy skarmianiu zwierząt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki