MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Trzy schody niezgody

Magdalena Mrozek
Na Farnej niepełnosprawni wjeżdżali do budynku windą. Na Kościuszki muszą pokonać trzy schody i ciasne korytarze
Na Farnej niepełnosprawni wjeżdżali do budynku windą. Na Kościuszki muszą pokonać trzy schody i ciasne korytarze A. Wołosz
Mieszkańców Ostrołęki oburzyła decyzja władz miasta o przeniesieniu sekcji ds. niepełnosprawnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie z ulicy Farnej na ulicę Kościuszki. W czwartek i w piątek (23-24 października) w redakcji urywały się telefony w tej sprawie. - Będziemy pisać do biura pełnomocnika osób niepełnosprawnych - usłyszeliśmy od Aliny Janczewskiej, która porusza się na wózku inwalidzkim.

Sekcja ds. niepełnosprawnych przeprowadziła się z budynku przy ulicy Farnej do kamienicy przy ulicy Kościuszki nieprzystosowanej architektonicznie do potrzeb niepełnosprawnych. Od 1 listopada na Farnej powstanie dom dziennego pobytu dla trzydziestu osób z zaburzeniami intelektualnymi. Pieniądze na uruchomienie, zatrudnienie personelu i wyposażenie ogniska miasto otrzymało od wojewody mazowieckiego.
- Bezmyślną decyzją miejscy urzędnicy uniemożliwili wielu ludziom dotarcie do biura, w którym muszą załatwiać swoje sprawy, w tym orzeczenia o niepełnosprawności - mówili nam niepełnosprawni. - Na Farnej była winda, którą osoba na wózku mogła wjechać, a na Kościuszki są schody i za ciasne korytarze, żeby wózkiem przejechać.
Dotarł do nas również list otwarty Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych, podpisany przez Marka Olszewskiego.
"Chcemy zaprotestować (...), że tak ważną decyzję podejmuje się bez konsultacji z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się osobami niepełnosprawnymi. (...) Zwracamy uwagę, że tak ważnej sekcji nie można przenieść z budynku przystosowanego, do potrzeb osób niepełnosprawnych do budynku nieprzystosowanego. Że najpierw przystosowuje się budynek a dopiero później przenosi się tak ważną instytucję dla osób niepełnosprawnych".
W piątek 24 października wybraliśmy się do obu budynków, żeby naocznie przekonać się o barierach lub ich braku w starej i nowej siedzibie.
Na Farnej 21 wciąż jeszcze wisiała tablica informująca o siedzibie sekcji. Budynek z wysokim parterem ma dwa wejścia - od frontu z zablokowaną bramką i boczne z kilkoma schodami. Przy bramce dzwonek a przy nim tabliczka z namalowanym wózkiem inwalidzkim. Czyli tu należy dzwonić, jeśli chcemy dostać się na górę. Wchodzimy bocznym wejściem. Ciasne korytarze, ale wózek bez problemu przez nie przejedzie. Wewnątrz na tablicy wisi informacja, w których pokojach urzęduje sekcja. Na drzwiach jednego z nich (do którego jak przypuszczamy wjeżdżało się prosto z zewnątrz, wysiadając z windy) znajdujemy wetknięty za szybę żółty karteluszek, na którym odręcznie ktoś napisał o przeniesieniu sekcji na ul. Kościuszki 24/26 i podał nowy numer telefonu.
Pytamy jeszcze jedną z pracownic MOPR-u, którą przypadkowo spotykamy na korytarzu, czy można do budynku wjeżdżać windą.
- W tej chwili nie, ale trzy dni temu jeszcze działała - usłyszeliśmy.
Pod wskazanym na kartce adresem, zaledwie przecznicę dalej znaleźliśmy Ośrodek Interwencji Kryzysowej MOPR-u. Nigdzie na zewnątrz nie wisiała jakakolwiek kartka z informacją o sekcji ds. niepełnosprawnych.
Po trzech schodach, niższych znacznie niż te na Farnej ale bez windy, weszliśmy do środka. Wąski korytarz poczekalni, zastawiony krzesłami, w głębi biurka. Ciasno. Nie mamy wątpliwości, że wózek się tu nie zmieści, nawet jeśli uda się pokonać przy czyjejś pomocy schody.
Pracownice sekcji zastaliśmy w jednym pokoju, którego okno wychodzi na ul. Kościuszki. Wydaje się, że okno to jedyna droga kontaktu niepełnosprawnych z paniami z sekcji.
Naszymi spostrzeżeniami dzielimy się z prezydentem Ostrołęki Ryszardem Załuską, do którego też w swoim liście apeluje Marek Olszewski o wstrzymanie decyzji do czasu przygotowania budynku przy ulicy Kościuszki do potrzeb niepełnosprawnych.

Co pan na to, panie prezydencie

Już na początku rozmowy dowiedzieliśmy się że winda, która przy ul. Farnej się znajduje od dwóch lat, z braku dozoru technicznego jest nieczynna. Przynajmniej tak myśli prezydent, bo my dowiedzieliśmy się, że mimo braku dozoru (kosztuje ok. 4-5 tys. zł) była eksploatowana.
-ĘJest mi przykro, bo kogo jak kogo, ale mnie nie można posądzać o bezduszność wobec osób niepełnosprawnych - mówi z żalem prezydent. - W Ostrołęce jest czternastu inwalidów jeżdżących na wózkach. Osób z innymi zaburzeniami, korzystających z pomocy sekcji jest około stu. Zdiagnozowałem dzisiaj, że dziennie maksymalnie zgłasza się tam pięciu interesantów. Nie widzę przeszkód, by te osoby umawiały się telefonicznie z pracownikami i to pracownicy do nich jeździli. Ale skoro powstało tyle szumu wokół sprawy przeprowadzki, sekcja będzie mieścić się w budynku Meditransu.
Budynek, do którego ma przeprowadzić się sekcja to dawna przychodnia rejonowa, a obecnie siedziba stacji pogotowia ratunkowego Meditrans - położona u zbiegu ulic Kościuszki, Leszczyńskiego, Bogusławskiego i Mostowej. Budynek ten w lipcu tego roku został oddany do użytku po kapitalnym remoncie i jest przystosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach.
Przeniesienie sekcji z Farnej prezydent tłumaczy również względami ekonomicznymi.
- Czy nie byłoby rozrzutnością ze strony miasta utrzymywanie budynku, w którym mieści się właściwie tylko biuro i odrzucenie pieniędzy od wojewody na całkowite utrzymanie ogniska dla trzydziestu ludzi, których do tej pory się pomijało?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki