Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Trudno wymagać od wody...

(jp)
Robocza wersja ekspertyzy
Robocza wersja ekspertyzy Rep. J. Pawłowski
Jest już gotowa ekspertyza wykonana na zamówienie prezydenta Ostrołęki, która miała dać odpowiedź, czy stacja uzdatniania wody w Ostrołęce została wybudowana prawidłowo i czy woda w ostrołęckich kranach jest dobrej jakości.

Przypomnijmy, po konflikcie w miejskim samorządzie dotyczącym protokołu z kontroli radnych w wodociągach i wszczęciu śledztwa przeciw kierownictwu OPWiK-u, różne osoby i instytucje apelowały do prezydenta, aby zamówił poza Ostrołęką niezależną ekspertyzę dotyczącą jakości wody spożywanej przez mieszkańców.
Opracowanie prezydent zamówił na Politechnice Gdańskiej. Dr inż. Rafał Bray z Wydziału Budownictwa Wodnego i Inżynierii Środowiska na początku września przesłał roboczą wersję ekspertyzy do Urzędu Miejskiego. Do końca ubiegłego tygodnia z materiałem zapoznawali się urzędnicy z wydziałów inwestycji i gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego oraz prezes Ostrołęckiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Po lekturze mieli zgłosić swoje uwagi na temat ekspertyzy do komisji powołanej przez prezydenta. W jej skład weszli: Stanisław Rybski, Marianna Zaborowska i Marzena Trzeciak. Komisja ta ma przekazać ewentualne uwagi i prośby o uzupełnienie ekspertyzy autorowi. Po poprawkach komisja ma odebrać ostateczną wersję ekspertyzy i dopiero wtedy Politechnika dostanie pieniądze (12 tys. zł) za ekspertyzę.
Autor przedstawił w opracowaniu kilkanaście krytycznych uwag co do działania stacji uzdatniania wody, ale ogólnie ocenił ją pozytywnie. "Przedstawione w niniejszym opracowaniu uwagi krytyczne, zdaniem autora ekspertyzy, nie wpływają znacząco na pozytywną ocenę obiektu" - napisano w podsumowaniu pracy.

Pożywka dla zapaszku

Z opracowania wynika, że surowa woda wydobywana z ostrołęckiego ujęcia jest bardzo złej jakości, stąd ogromne problemy z jej uzdatnianiem. Autor na określenie ostrołęckiej wody używa na przemian słów "trudna" i "wymagająca". Zawiera ona bowiem dużo żelaza, manganu, amoniaku, siarkowodoru i dużo zwykłego organicznego brudu.
Taka woda jest pompowana do filtrów. Pierwsze filtry - mechaniczne - są zdaniem autora ekspertyzy niewłaściwie płukane. Nie stosuje się bowiem płukania powietrzem. Z tego powodu zużywa się do płukania więcej wody niż potrzeba, a to podnosi koszty eksploatacji oraz powoduje szybsze wypłukiwanie warstw filtrujących. Według projektu, do płukania filtrów powinno być używane 4,1 proc. wody produkowanej przez stację. W rzeczywistości wychodzi ponad dwa razy więcej, co powoduje wzrost kosztów wody kierowanej do sieci.
Drugie w kolejności filtry, przez które płynie woda, to filtry biologiczne. W nich szkodliwe dla człowieka substancje są rozkładane przez bakterie. Ale w tym samym miejscu może powstawać nieprzyjemny zapach, na który tak narzekają odbiorcy wody w Ostrołęce. Doktor Bray tłumaczy, że czasami w wodzie wpływającej do filtrów pojawia się więcej niż zwykle amoniaku. Wówczas obsługa wodociągu dodaje do filtrów pożywkę, dzięki której namnażają się bakterie rozkładające amoniak. Ale pożywka ma działanie uboczne - namnażają się również inne mikroorganizmy, które obumierając zwyczajnie śmierdzą. "Nie można wykluczyć, że okresowe pojawianie się gnilnego zapachu w wodzie uzdatnionej może być związane właśnie z dozowaniem pożywki" - pisze autor ekspertyzy.
Może być jeszcze tak, że nieprzyjemny zapach powstaje w stacji uzdatniania w czasie przestojów. Wówczas stojąca woda może nabierać zapaszku nawet mimo działania pompy cyrkulacyjnej. Autor powołuje się tu na własne badania, ale jednocześnie twierdzi, że precyzyjnie nie może wskazać przyczyn nieprzyjemnego zapachu wody, bo ma za mało danych. W każdym razie stwierdza jednoznacznie, że "nieakceptowany zapach wody jest niezgodny z warunkami, jakim powinna odpowiadać woda przeznaczona do spożycia" i trzeba ten problem jak najszybciej rozwiązać.

Nasza droga woda

Poza kosztownym płukaniem filtrów, jest jeszcze kilka czynników, które podrażają produkcję wody w Ostrołęce. Jedną z nich jest używanie ciekłego tlenu do natleniania wody. Odnosi to wprawdzie zamierzony efekt, ale podwyższa koszty produkcji. Cała stacja pracuje automatycznie, a tlen musi być dozowany ręcznie, w dodatku często trzeba zmieniać dawki. Ten sposób pracy dr Bray określa mianem "nie do przyjęcia".
Jest jeszcze jeden czynnik, który podwyższył koszt wyprodukowanej wody w stosunku do pierwotnych zamierzeń. Firma Krevox, która budowała stację uzdatniania, policzyła koszty prądu potrzebnego do pracy stacji według nocnej, znacznie niższej taryfy. Tymczasem stacja pracuje noc i dzień i za pracę w dzień płaci za prąd według wyższej stawki.
Wszystkie te czynniki spowodowały, że koszt wyprodukowania metra sześciennego wody jest wyższy o trzy grosze. Niby niewiele, ale w skali roku czyni to 75 tys. zł dodatkowych kosztów, które ponosi OPWiK, czyli odbiorcy wody.
Koszty produkcji jeszcze bardziej by wzrosły, gdyby stacja pracowała pełną parą. Szczęśliwie dla klientów OPWiK pracuje na razie tylko na pół gwizdka w stosunku do technologicznych możliwości.
Mimo że realne koszty wody są wyższe niż obiecywał wykonawca stacji uzdatniania, czyli firma Krevox, to zdaniem autora ekspertyzy i tak produkcja obecna kosztuje najtaniej, gdy porównać ją z ofertami złożonymi w przetargu przez inne firmy. Innymi słowy, mimo że Krevox zaniżył w ofercie przetargowej koszty działania stacji, to i tak produkuje ona wodę taniej, niż gdyby miasto miało wybrać do budowy stacji inną firmę.

Co zrobi właściciel

Nie wiadomo jeszcze, jakie wnioski z przedstawionego raportu wyciągną OPWiK i prezydent. Czekają na jego ostateczną wersję. Faktem pozostaje, że sporo nieprawidłowości (zwłaszcza zapach wody) należy jak najszybciej usunąć.
Dla odbiorców wody natomiast najważniejsze wydaje się ostatnie zdanie z ekspertyzy, brzmiące, że ostrołęcka woda pod względem czystości chemicznej spełnia zarówno krajowe, jak i światowe standardy, oraz że nie zagraża zdrowiu mieszkańców.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki