Treblinka. Uroczystości na terenie Obozu Zagłady Treblinka w rocznicę buntu w obozie. 2.08.2021. Zdjęcia

OPRAC.:
Piotr Ossowski
Piotr Ossowski
2 sierpnia 2021 na terenie Obozu Zagłady Treblinka II odbyły się uroczystości związane z 78. rocznicą wybuchu buntu w obozie. Organizatorami uroczystości byli Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma oraz Muzeum Treblinka.

Uroczystości rozpoczął Marek Zając od przywitania wszystkich przybyłych oraz odczytania relacji Abrahama Lewina – byłego więźnia Obozu Zagłady Treblinka II.

Pierwsza przemówiła Monika Krawczyk, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma.

- To ważny dzień. Jesteśmy tu aby oddać hołd Ofiarom Zagłady i buntu więźniów Treblinki. Ten zryw odbył się właśnie 2 sierpnia 1943 r. Wspominamy ofiary niemieckiej okupacji w Polsce. Nie jest łatwo tu przyjechać wiedząc, że zginęły tu całe rodziny liczące często 30, 40, 50 osób. Pierwszy transport deportowanych tu ludzi przybył 23 lipca 1942 r. Przywiózł około 6 tysięcy Żydów z getta warszawskiego złapanych w rozpoczynającej się 22 lipca tak zwanej Wielkiej Akcji Likwidacyjnej. Gdzie mówiono tym biednym, zatroskanym, przerażonym ludziom, że jadą na Wschód do pracy. Wschód kończył się tutaj. Tutaj, w tym miejscu gdzie stoimy, na tym polu upamiętnionym w taki sposób w jaki można było to zrobić, oznaczonym kamieniami z napisami nazw miejscowości, z których pochodzili ci ludzie.

W sumie zginęło na tej ziemi, w obozie Treblinka II, ponad 800 tys. ludzi. To jest zupełnie niewyobrażalna liczba. Cześć ich pamięci!

– mówiła Monika Krawczyk.

List od premiera Mateusza Morawieckiego oraz wicepremiera Piotra Glińskiego odczytał Edward Kopówka, dyrektor Muzeum Treblinka.

Z listu premiera Mateusza Morawieckiego:

„Treblinka to miejsce symboliczne. Tutaj przywożono Żydów z okupowanej Polski i Europy. Okrutny przemysł zagłady pochłaniał codziennie życie tysięcy ofiar – w ciągu piętnastu miesięcy funkcjonowania zdołał unicestwić prawie 900 tysięcy istnień ludzkich. I stawał się coraz bardziej bezwzględny. Pozostali przy życiu zdecydowali o powstaniu, które choć skazane na porażkę, ratowało ich człowieczeństwo, dawało szansę na ucieczkę przynajmniej nielicznym Dzięki temu bohaterskiemu zrywowi przeżyło blisko 70 osób, które po wojnie mogły dać świadectwo. Ich misją do końca życia było głoszenie prawy o Zagładzie. Był wśród nich Samuel Willenberg – Ocalony, który przyjeżdżał w to miejsce do swoich ostatnich dni.”

Z listu wicepremiera Piotra Glińskiego - Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu:

„Skala i potworność zbrodni przekraczają możliwość ludzkiej percepcji, dlatego została ona zaplanowana i wykonana w kompletnej izolacji. Nawet obóz pracy Treblinka I oddalony był o 2 kilometry od obozu zagłady, który ukryty został przed ludzkim wzrokiem. Dlatego dzielni, zdeterminowani ludzie postanowili zorganizować powstanie – jako dramatyczny krzyk sprzeciwu. Głos, który został usłyszany.”

Jako następna przemawiała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

- W tym momencie należy bardzo mocno przypomnieć ostrzeżenia profesora Mariana Turskiego, który powiedział, że jest jedenaste przykazanie „Nie bądź obojętny”, bo z tej obojętności bierze się to, że ktoś postanawia wykluczyć jedną grupę ludzi, odebrać im prawa, odebrać im godność. Dzieje się to wszystko w ciszy - mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Następnie głos zabrała Tal Ben-Ari Yaalon, chargé d’affaires Ambasady Izraela w Polsce:

- Zwyczajnie nie sposób wyobrazić sobie okropności jakich doświadczyli ci ludzie podczas pracy przymusowej w Treblince. To dla nas niepojęte jakiej odwagi wymagało powstanie, walka, zemsta za śmierć swoich rodzin, rodziców, sióstr i braci w wierze. Jednak nawet nie mogąc w pełni zrozumieć grozy tamtych wydarzeń, doceniamy bohaterstwo i determinację powstańców. Możemy podążać ich śladami i walczyć z niesprawiedliwością. Możemy pracować nad tym, aby nienawiść nigdy więcej nie zwyciężyła, aby nikt nie był zmuszany do przeżywania takich okropności – mówił.

Na koniec głos zabrała Ada Willenberg, wdowa po Samuelu Willenbergu, byłym więźniu Obozu Zagłady Treblinka II:

- Dziękuję wszystkim, którzy przyszli przy tej brzydkiej pogodzie słychać tych smutnych opowieści. Bo te opowieści są bardzo smutne. I niestety nie ma już prawie komu ich opowiadać. Z pierwszej ręki właściwie już nikt tego nie opowie.

Ja w Treblince nie byłam, ale w Treblince została moja mama. W Treblince zginęła prawie cała moja rodzinna. To, że ja tu przyjeżdżam tak często, to to jest zrozumiałe, bo to jest dla mnie miejsce święte.

To jest dla mnie cmentarz. To jest największy cmentarz jaki może być. Ale to, że wy się wszyscy tutaj zjawiacie, to dla mnie jest bardzo wzruszające.[…] Mam nadzieję, że jak nas już nie będzie, tych ostatnich świadków tej zbrodni, to mam nadzieję że dalej będziecie tutaj przyjeżdżać, bo to miejsce nie może być zapomniane – mówiła.

Uroczystość zakończyły modlitwy przeprowadzone przez żydowskich i chrześcijańskich duchownych.

Źródło: Muzeum Treblinka

Zobacz inne materiały z powiatu ostrowskiego

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie