Szpital w Ostrołęce także w sieci

Redakcja
Sejm zdecydował o utworzeniu sieci szpitali. Co to oznacza dla Ostrołęki?

Po burzliwej dyskusji, Sejm przyjął ustawę zmieniającą zasady podziału publicznych funduszy między szpitale. Placówki zakwalifikowane do sieci będą miały zagwarantowane finansowanie. Czy szpital w Ostrołęce ma się czym martwić?

- Nasz szpital spełnia kryteria, by znaleźć się w trzecim poziomie referencyjności - wyjaśnia Włodzimierz Kucharski, zastępca ds. medycznych dyrektora szpitala w Ostrołęce. - W podstawowej sieci będziemy szpitalem na najwyższym poziomie. Stąd też troszkę oczekujemy, że reforma w służbie zdrowia poprawi naszą sytuację finansową.

Sieć szpitali ma zacząć funkcjonować już w październiku.

Szpitale uwzględnione w sieci - poza pediatrycznymi, onkologicznymi, pulmonologicznymi i instytutami klinicznymi - zostaną podzielone na trzy poziomy. Od tego, do której grupy trafią, zależeć będzie zakres procedur opłacanych ryczałtem przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

NFZ ma płacić „z góry” za procedury medyczne, a nie - jak obecnie - za te wykonane. Z finansowaniem i wycenianiem wykonywanych w szpitalu świadczeń przez NFZ nie jest najlepiej.

- Wysokość kontraktów podpisywanych przez nas z Narodowym Funduszem Zdrowia z roku na rok malała - mówi dyrektor Kucharski. - Zmalały też wyceny świadczeń medycznych. Wyraźne spadki nastąpiły w kardiologii inwazyjnej, w leczeniu noworodków. To są takie spadki, które spowodowały wyraźny spadek naszych dochodów. To była ta dziedzina medycyny, która dawała nam konkretny dodatkowy przychód. Ten przychód pozwalał nam pokrywać wydatki tam, gdzie był deficyt. Bilans finansowy był zachowywany. Nie każda działalność medyczna przynosi dochód, niektóra przynosi straty. Natomiast jeśli to działa jako jedna całość, ogólny bilans powoduje, że można to wszystko połączyć. W tym momencie nasza płynność finansowa się zachwiała. Są chwile, kiedy musimy się posłużyć kredytem.

Nowa ustawa będzie rewolucją w zarządzaniu w służbie zdrowia.

- Wydaje mi się, że reforma zmieni także podejście pracowników, lekarzy do pracy - dodaje dyrektor Kucharski. - Ostatnie lata spowodowały, że było to podejście bardzo komercyjne do wykonywanych usług. W służbie zdrowie zaczęliśmy przeliczać wszystko na złotówki. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że usługi medyczne są bardzo drogie. Zdrowie dużo kosztuje.

Jak zaznacza dyrektor Kucharski, największym problemem w ostrołęckim szpitalu jest niedobór kadry medycznej.

- Szpitale między sobą „podkupują” lekarzy. Oferują im wyższe zarobki. W przypadku gdy zaistnieje sieć szpitali, pozycje innych szpitali będą określone. Mniejsze placówki nie będą potrzebowały określonych specjalizacji lekarskich. W ten sposób ci lekarze będą mogli spokojnie pracować u nas. A my będziemy mogli zapewnić kadrę medyczną.

Dyrekcja zatrudnia co roku wszystkich lekarzy, którzy wyrażają taką chęć.

- Staramy się, by mogli realizować u nas specjalizacje, które sobie wymarzyli. Obecnie w związku z brakami w kadrze, musimy się ratować zatrudnianiem lekarzy na umowy kontraktowe. To jedyny sposób, by zapewnić ciągłość opieki. Liczymy jednak na to, że kadrę lekarską będziemy mogli zwiększać. Kilkanaście wakatów czeka na oddziałach, również na pielęgniarki. Obecny system trochę źle funkcjonuje. Mamy nadzieję, że zmiany będą pozytywne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie