MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szkoły na aucie

(mb)
Argumenty rodziców przedstawia radnym Katarzyna Kalata
Argumenty rodziców przedstawia radnym Katarzyna Kalata Fot. M. Bubrzycki
Dla dzieci i rodziców szkoła w pobliżu domu to dobrodziejstwo. Dla budżetu gmin małe szkoły to uciążliwy balast. Próbę likwidacji niektórych podjęto w gminach Ostrów Mazowiecka i Małkinia

Argumenty rodziców przedstawia radnym Katarzyna Kalata
(fot. Fot. M. Bubrzycki)

Prawie wszyscy wójtowie ostrowskich gmin zazdroszczą swemu koledze z Nura. To prawda, że gmina Nur jest niewielka, ale wójtowi Jackowi Murawskiemu udało się doprowadzić do sytuacji, że dzieci z całej gminy uczą się w jednej szkole podstawowej i w jednym gimnazjum.
Na drugim krańcu jest rozległa gmina Ostrów Mazowiecka, w której działa 17 szkół, w tym 4 gimnazja. W tej sytuacji aż 63 proc. wydatków budżetowych pochłania oświata. W tym roku gmina dołoży do utrzymania szkół 2,4 mln zł. Pisaliśmy przed tygodniem, że radni - w bardzo emocjonującej atmosferze - podjęli uchwały o zamiarze likwidacji trzech najmniejszych podstawówek: w Pałapusie, Kozikach i Nowej Osuchowej. Decyzja radnych, choć jeszcze nie przesądza do końca losu tych szkół, wzbudziła protesty. Niewiele pomaga zapewnienie wójta Waldemara Brzostka, że pomoże w przekształceniu tych szkół w małe placówki niepubliczne (tzw. małe szkoły), będzie im przekazywał całą subwencję oświatową na każdego ucznia, a nadto zobowiązał się do utrzymywania budynków szkolnych.
Dużo szkół ma także gmina Małkinia - jest tu 9 podstawówek i 3 gimnazja. W tym roku gmina planuje przeznaczyć na oświatę ponad 9 mln zł, czyli 53 proc. wszystkich wydatków. To oznacza, że do subwencji oświatowej gmina dołoży ponad 2,1 mln zł.
- Po raz pierwszy w tym roku gmina będzie zmuszona wziąć kredyt na pokrycie bieżących wydatków - alarmuje wójt Marek Kubaszewski. - Z roku na rok ubywa nam uczniów w szkołach, maleje więc subwencja. Jeśli nie będziemy likwidować najmniejszych szkół, wkrótce gmina stanie w rozwoju. Nie będziemy mieć pieniędzy na inwestycje, bo wszystkie pochłonie oświata.
Na sesji Rady Gminy 23 lutego radni zajęli się uchwalaniem zamiaru likwidacji szkół w Daniłowie, Grądach oraz w Kańkowie (tu pozostać miałaby szkoła trzyklasowa jako filia szkoły nr 1 w Małkini). Atmosfera na sesji nie była tak gorąca, jak trzy dni wcześniej w Ostrowi Mazowieckiej. Swoich szkół przyjechało bronić w sumie około 20 osób.
Pierwsze rozpatrzono Kańkowo. Mieszkańcy wsi, którzy o zamiarze likwidacji dowiedzieli się parę dni wcześniej, zebrali 62 podpisy za tym, żeby szkołę pozostawić. W imieniu rodziców argumenty za utrzymaniem szkoły przedstawiła Katarzyna Kalata.
- Szkoła to nie zakład produkcyjny, gdzie liczy się przede wszystkim zysk - przekonywała K. Kalata.
Radnym przedstawiono też inne argumenty, czyli liczby. Do szkoły w Kańkowie chodzi 43 uczniów klas I-VI oraz 12 zerówkowiczów. Pracuje tu 8 nauczycieli, na jednego przypada więc 7 uczniów (wskaźnik gminny to 9,7). Na utrzymanie szkoły w 2003 roku gmina wydała prawie 380 tys. zł, czyli 9223 zł na ucznia (średnia dla gminy wynosi 4957 zł). Według gminnej koncepcji, w Kańkowie miałyby pozostać klasy I-III, reszta dzieci byłaby dowożona do oddalonej o 3,5 km szkoły nr 1 w Małkini.
Zlikwidowana ma być także szkoła w Daniłowie, w której uczy się 35 dzieci oraz sześcioro w klasie "0". Tutaj na każdego z nauczycieli przypada średnio 4,6 ucznia, a koszt utrzymania jednego ucznia wynosi 10.371 zł. Dzieci z tej szkoły dojeżdżałyby po likwidacji do oddalonej o 4 km szkoły w Orle.
Jedna z mam uczniów oraz radny z Daniłowa prosili, żeby pozostawić w Daniłowie choć trzy pierwsze klasy.
Trzecią do likwidacji jest szkoła w Grądach - najmniejsza w gminie. Chodzi tu 29 uczniów klas I-VI (w klasie IV nie ma ani jednego) oraz czworo przedszkolaków. Na jednego nauczyciela przypada tu 4,9 ucznia, a utrzymanie jednego ucznia kosztuje 13.356 zł. Uczniowie mają być dowożeni do szkoły w Prostyni, która leży o 6 km dalej.
Wójt zapewnił, że będzie się starał zapewnić pracę wszystkim nauczycielom z likwidowanych szkół, choć zdaje sobie sprawę, że będzie to wymagało także solidarności nauczycielskiej ze strony pedagogów z placówek, którym likwidacja nie grozi (dla swoich kolegów będą musieli zrezygnować z nadgodzin).
Wszystkie uchwały w sprawie zamiaru likwidacji uchwalono sporą większością głosów. Najczęściej zamiarom tym sprzeciwiali się tylko radni z okręgów, w których znajdują się przeznaczone do likwidacji szkoły.
Zgodnie z procedurą, uchwalenie zamiaru likwidacji to początek drogi do zamknięcia szkoły. Teraz opinię w tej sprawie wyrazić musi kurator oświaty (choć nie jest ona wiążąca dla samorządu), powiadomieni też będą o tym zamiarze rodzice wszystkich uczniów. Będą też zebrania w poszczególnych szkołach. Ostateczną decyzję o likwidacji szkół - jeśli nastąpić ma to z początkiem następnego roku szkolnego - radni powinni podjąć najpóźniej w maju.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki