Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Sylwester VIP-ów: Na balu, albo w domu

(mb)
VIP-y z powiatu makowskiego ostatnie godziny starego roku spędzą albo na balach, albo w domu.

Poseł Zbigniew Chrzanowski zaraz po świętach pojechał z rodziną i przyjaciółmi na Słowację i tam, w górach, przywita Nowy Rok.
Poseł Zbigniew Deptuła w połowie grudnia był pewien, że stary rok pożegna na balu sylwestrowym w Węgrzynowie.
- Przed rokiem byliśmy tam po raz pierwszy i spodobało nam się - mówi poseł. - Będzie trochę osób z rodziny, będą koledzy. Zarówno ja, jak i żona, w takim dniu najlepiej czujemy się wśród swoich.
Przed świętami starosta Kazimierz Białobrzeski jeszcze się wahał, czy sylwestra spędzi w domu, czy na balu.
- Gdyby miał to być bal, to prawdopodobnie w Makowie, choć nie powiem jeszcze, gdzie konkretnie - usłyszeliśmy. - Zazwyczaj żegnam stary rok na balu. Wyjątkiem był ubiegły rok, kiedy sylwestra spędziłem w domu.
- W tym roku na sylwestra nigdzie się nie wybieramy, ponieważ niedawno zmarła siostra żony - mówi dr Roman Zakrzewski z Sypniewa, przewodniczący Rady Powiatu. - Rzadko jednak spędzamy ten dzień w domu, przed rokiem bawiliśmy się na balu w gimnazjum.
Dyrektor szpitala, Dariusz Hajdukiewicz, w zabieganiu związanym z kontraktowaniem usług na przyszły rok do połowy grudnia nie zdążył porozmawiać z żoną na temat tego, jak spędzą sylwestra.
- Zapewne będziemy w domu albo u znajomych - mówi dr Hajdukiewicz. - Mamy grono sprawdzonych przyjaciół, na pewno więc nie będziemy się nudzić, a dzieci, co też nie jest bez znaczenia, będą z nami.
Burmistrz Tadeusz Ciak jest prawie pewien, że sylwestra spędzi w rodzinnym gronie w nowym domu. Prawdopodobnie podobny scenariusz na pożegnanie starego roku zrealizuje burmistrz Jerzy Parciński z Różana.
Wójt Józef A. Stopa z Karniewa, gdy pytaliśmy go przed świętami, nie miał jeszcze planów na sylwestra.
- Myślę o jakiejś domowej prywatce - powiedział Stopa. - Z reguły tak właśnie spędzałem przełom starego i nowego roku, tak też pewnie będzie w tym roku.
Wierny swoim zasadom, jeśli chodzi o sylwestra, pozostanie wójt Wiesław Oborski, który spędzi go - jak co roku - w domu.
- Ani żona, ani ja nie lubimy chodzić na bale - przyznaje Oborski. - Ostatnio na większej sylwestrowej imprezie byłem w czasach wczesnej młodości.
Przed świętami nie miała jeszcze sylwestrowych planów Jadwiga Kołodziejska, wójt z Młynarzy.
- Są dwie możliwości: albo będziemy siedzieć w domu, albo gdzieś pójdziemy - usłyszeliśmy. - Na pewno jednak nie wchodzi w grę bal sylwestrowy. Już od paru lat nie chodzimy na bale.
Na bal do gimnazjum wybiera się Wojciech Gąsiewski, wójt z Płoniaw.
- Przez dwa ostatnie lata też bawiłem się na balach - wspomina wójt Gąsiewski. - Oba były w gimnazjum, bardzo dobrze je wspominam. Ważne jest, że dochód z balu przeznacza się na zakup wyposażenia dla gimnazjum.
Wszystko wskazuje na to, że w GOK-u w Sypniewie balować będzie wójt Jarosław Napiórkowski wraz z żoną. Dochód z balu przeznaczony ma być na zakup wyposażenia dla przedszkola. Na tym balu bawić ma się także Roman Gisztarowicz, naczelnik makowskiego Urzędu Skarbowego i przewodniczący Rady Gminy w Sypniewie.
Jeśli nic się nie zmieni, to wójt Henryk Kozłowski z Czerwonki pożegna stary rok w swoim domu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki