MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Swoje miejsce na Ziemi

Anna Suchcicka
Na wystawie poświęconej działaniom przasnyskich organizacji pozarządowych
Na wystawie poświęconej działaniom przasnyskich organizacji pozarządowych Fot. A. Suchcicka
- O wszystkim decydują ludzie, ich pragnienia, pomysły i ich nadzieje. Najważniejsza jest współpraca dla wspólnego dobra. I Przasnysz jest tego dobrym przykładem - stwierdził 15 kwietnia gość Przasnyskiego Stowarzyszenia "Razem", Patrick L. Lahey, attaché kulturalny Ambasady USA.

Na wystawie poświęconej działaniom przasnyskich organizacji pozarządowych

(fot. Fot. A. Suchcicka)

Przasnyskie Stowarzyszenie "Razem" sformalizowało swoje działania w maju 2001 roku i od razu zaczęło realizować swoje pomysły. Jednym z nich jest Centrum Edukacji dla Demokracji - cykl warsztatowych spotkań prawnych, psychologicznych, samorządowych i biznesowych. Centrum ruszyło czwartego października 2003 roku, piątego czerwca projekt ma się zakończyć. Pieniądze na jego realizację popłynęły z Ambasady USA.
- Projekt o który się wystaraliśmy i który realizujemy dzięki grantowi z Ambasady Amerykańskiej, skierowany jest do młodzieży. Bo to właśnie młodzież poprowadzi nas dalej w przyszłość - podkreśla Dorota Skowrońska, prezes stowarzyszenia "Razem".
15 kwietnia, na zaproszenie stowarzyszenia "Razem", przyjechał do Przasnysza Patrick L. Lahey, attaché kulturalny Ambasady USA i członek komisji grantowej.

Z miłości do Polki

Lahey po raz pierwszy przyjechał do Polski w 1990 roku. Przepracował w konsulacie w Poznaniu i Krakowie cztery lata i wyjechał do Ekwadoru. Nie wyjechał jednak sam. Razem z nim wyjechała jego polska żona.
- 14 lat temu, gdy stosunki między naszymi krajami nie były tak piękne jak teraz, dyplomata amerykański nie mógł ożenić się z Polką. Ja byłem pierwszym Amerykaninem z ambasady, który poślubił Polkę - wspomina Lahey. Dodajmy, że żona attaché urodziła się w Łomży, a jej babcia nadal mieszka w Łysych.
Lahey powrócił do Polski 2,5 roku temu. Zauważył ogromne zmiany.
- Większość z nich to dobre zmiany. Nowe pokolenie nie pamięta, jak to było 15 lat temu. Ale może to i dobrze, bo to smutne wspomnienia - uważa Lahey.
Lahey, z racji swojej pracy, ciągle podróżuje. Po świecie i po Polsce. W Przasnyszu 15 kwietnia był po raz drugi.
- Kiedyś wracałem z Olsztyna do Warszawy. Zgubiłem się i nagle znalazłem się w Przasnyszu. Ale wówczas było zimno i bardzo deszczowo, i nie myślałem dużo o Przasnyszu - wspomina Lahey. Po raz drugi szeleszczące słowo Przasnysz pojawiło się wraz z Dorotą Skowrońską i Ewą Płoską, które odwiedziły ambasadę, zabiegając o grant.
Po wizycie attaché uznał, że Przasnysz jest świetnym przykładem dobrych zmian w Polsce.
- Mieszkałem w Miami, Atlancie, Filadelfii, Chicago, Zambii, Ekwadorze i na Haiti. Dobrze jest podróżować, ale także bardzo dobrze mieć gdzieś swoje miejsce i robić w tym miejscu dużo dobrego - twierdzi Lahey.

Dla wspólnego dobra

Zdaniem Laheya klimat miejsc tworzą ludzie. Tylko krajobrazy są bardziej lub mniej egzotyczne. Podobnie jest w Polsce. W jednej wsi nie ma dużo pieniędzy, ale są pomysły i zapał. Wójt współpracuje z dyrektorem szkoły, dyrektorem domu kultury i proboszczem, a mieszkańcom chce się coś robić. W innej wsi wójta nigdy nie ma, dyrektor szkoły ma jedyny komputer i całymi dniami na nim gra, dom kultury jest zamknięty, a proboszcz mieszka w drugiej wsi. Nikomu nic się nie chce.
- Przasnysz jest małym miasteczkiem, ale pełnym niespodzianek. Tu dużo ludzi bardzo dobrze mówi po angielsku, a w liceum jest więcej zdjęć prezydentów amerykańskich niż w ambasadzie - mówi Lahey i podkreśla: - O wszystkim decydują ludzie, ich pragnienia, pomysły i ich nadzieje. Najważniejsza jest współpraca dla wspólnego dobra. I Przasnysz jest tego dobrym przykładem. Na rogatkach miasta czekała na mnie policja, która eskortowała mnie do centrum, a w spotkaniu przygotowanym przez organizację pozarządową, wzięli udział także przedstawiciele władz, samorządu i biznesu. Oznacza to, że wszyscy tu ze sobą dobrze współpracują - ocenił Przasnysz przedstawiciel Ambasady USA.
Sponsorzy: Projekt jest sponsorowany i finansowany przez Program Małych Grantów Ambasady USA, firmę Kross, LO im. KEN w Przasnyszu, Starostwo Powiatowe w Przasnyszu. Patronat medialny objął "Tygodnik Ostrołęcki".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki