Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Święto herbu i flagi

Anna Suchcicka
Święto herbu i flagi będzie imprezą coroczną. 6 czerwca na stadionie w Jednorożcu bawiło się ponad tysiąc osób
Święto herbu i flagi będzie imprezą coroczną. 6 czerwca na stadionie w Jednorożcu bawiło się ponad tysiąc osób Fot. A. Suchcicka
Pierwszą rocznicę nadania Jednorożcowi insygniów gminne władze postanowiły obejść hucznie.

Święto herbu i flagi będzie imprezą coroczną. 6 czerwca na stadionie w Jednorożcu bawiło się ponad tysiąc osób

(fot. Fot. A. Suchcicka)

Program atrakcji był tak bogaty, że nie udało się go wpisać w jeden dzień. Dlatego też organizatorzy przygotowali w tym samym czasie w zasadzie dwie imprezy. O tej samej porze część uroczystości odbywała się w budynku gimnazjum, a część na stadionie.
Jubileuszowa impreza nadania gminie Jednorożec herbu i flagi miała zacząć się o godz. 12.00 w niedzielę 6 czerwca. Ale o wyznaczonej porze wiele krzeseł w sali gimnazjum było pustych.
- Pewnie ksiądz przeciągnął mszę - zastanawiali się organizatorzy. Jednak pół godziny później frekwencja nadal była niewielka. Przyszło około stu osób. Jak się okazało, mieszkańcy Jednorożca, mając do wyboru wysłuchanie wykładu nt. "Renowacji trwałych użytków zielonych" i mecz swojej drużyny, w większości wybrali kibicowanie trampkarzom z Jednorożca, którzy w samo południe stanęli do walki z drużyną z Makowa Mazowieckiego i wygrali 8:2.
Gdy na stadionie rozgrywał się mecz, w gimnazjum przemawiał wójt i zaproszeni goście. Gdy na stadionie prezentowały swoje umiejętności taneczne dzieci z okolicznych szkół, w gimnazjum komisja degustowała domowe ciasta (najsmaczniejszy okazał się tort w kształcie otwartej księgi wypieczony przez Janinę Wilgę, mieszkankę Ulatowa-Pogorzeli). Gdy uczestnicy spotkania w gimnazjum wyjechali obejrzeć poletka demonstracyjne promujące różne metody zagospodarowania łąk i pastwisk, na stadionie zatupały obcasy Kurpianek z zespołu ludowego Jutrzenka.
Natomiast w popołudniowych atrakcjach mogli już uczestniczyć wszyscy razem. Na scenie występowały zespoły muzyczne i prezentowały się grupy teatralne, na obrzeżach boiska w oznakowanych stoiskach na pytania rolników czekali fachowcy z Ośrodka Doradztwa Rolniczego i Mazowieckiej Izby Rolniczej, a nieco dalej na fanów motoryzacji czekała wystawa maszyn rolniczych, a na odważne dzieci kucyk Bobi (przejażdżka kosztowała 3 zł). Eksperci od hodowli, żywienia zwierząt i upraw z rolniczych instytucji byli przygotowani na najtrudniejsze pytania. Rolników interesowały jednak najbardziej wnioski o dopłaty.
- Dzieci pytają o baloniki, a dorośli o wypełnienie wniosków. W naszej ocenie wnioski złożyło już ok. 50-60 proc. rolników z pow. przasnyskiego. Ale w ostatnich dniach liczba tych wniosków wzrasta lawinowo - w niedzielne popołudnie liczył Stanisław Czaplicki, pracownik Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Ostrołęce.
Gwiazdą wieczoru był kabaret Widelec, a nocną atrakcją - dyskoteka.
- Dzisiejsze święto jest doskonałym podsumowaniem naszej całorocznej pracy - stwierdził Zygmunt Smoliński, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Jednorożcu, mając na myśli szkolne pokazy i rozstrzygnięcia licznych konkursów.

Same plusy i duma

- Dołączamy do grona gmin w Polsce posiadających swoją symbolikę - herb i flagę. Staną się one dla nas symbolem naszej gminy, wyróżniającym ją wśród innych gmin i miast w kraju. Życzę wszystkim mieszkańcom, by herb i flaga dobrze służyły naszej gminie, były znakiem łączącym, integrującym mieszkańców naszej małej ojczyzny oraz ją promowały - mówił przez rokiem Michał Lorenc, wójt gminy Jednorożec. W tym roku Michał Lorenc stwierdził, że życzenia się spełniły. - Herb i flaga dobrze nam służą. Barwa zielona flagi nawiązuje do walorów naszej gminy, dużej powierzchni lasów, łąk i pastwisk, i do czystego środowiska, w którym widzimy szansę dla dalszego rozwoju gminy, szczególnie rolnictwa ekologicznego, produkcji mleka i agroturystyki.
Zdaniem Zygmunta Smolińskiego, mieszkańcy Jednorożca bardzo szybko zaczęli się utożsamiać z gminnymi insygniami. Przypomnijmy, na gminnym herbie srebrny Jednorożec ze złotymi kopytami i grzywą znajduje się w pozycji bojowej, w narożnikach pola herbu towarzyszą mu dwie złote pszczoły. Flaga składa się z trzech pasów: dwóch zielonych równej długości oraz środkowego złotego, szerszego, na którym widnieje herb gminy. Barwa zielona symbolizuje Puszczę Kurpiowską i rolniczy charakter gminy, natomiast pszczoły nawiązują do tradycji bartniczych. Mityczny koń symbolizuje mądrość, inteligencję, wspaniałość, siłę rycerską, nieustraszoność, odwagę i szlachetność.
Opinię Smolińskiego potwierdza wicewójt Danuta Bakuła.
- Wizerunek naszego herbu i flagi występuje na wielu dokumentach. Pozwala to mieszkańcom oswoić się z nimi i utożsamić. Na pewno też herb i flaga dodały naszej gminie rangi. Ja, jako mieszkanka, czuję się dumna z tego, że mamy własne insygnia. Widzę tego same plusy - podkreśliła wicewójt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki