Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Styropianowy zawrót głowy

paf
Niektórzy mieszkańcy bloku przy ul. Hallera 3b uważają, że robotnicy firmy, która wykonuje ocieplanie domu, pracują bardzo opieszale. Remont bloku trwa blisko dwa miesiące. Mieszkańcy twierdzą, że to zdecydowanie za długo
Niektórzy mieszkańcy bloku przy ul. Hallera 3b uważają, że robotnicy firmy, która wykonuje ocieplanie domu, pracują bardzo opieszale. Remont bloku trwa blisko dwa miesiące. Mieszkańcy twierdzą, że to zdecydowanie za długo P. Pliszka
Mieszkańcy ocieplanych bloków w Ostrołęce narzekają na ciągnące się przez całe lato prace. Szefowie spółdzielni uspokajają, że wszystkie roboty odbywają się terminowo.

Wystarczy przejść się na dowolne ostrołęckie osiedle, by trafić na blok, w którym prowadzone są prace termomodernizacyjne, czyli prościej mówiąc dom jest ocieplany. Czasami jednak trwa to bardzo długo, a prace dociepleniowe są uciążliwe dla mieszkańców. Stukanie, wiercenie, kurz i unoszące się wszędzie, wdzierające każdą szparą do mieszkań, drobiny styropianu.
- Proszę pana, u nas w bloku roboty się zaczęły pod koniec czerwca - mówił rozgoryczony czytelnik, mieszkaniec bloku Ostrołęckiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Hallera 3b. - Teraz mamy połowę sierpnia, a oni ocieplili połowę jednej strony bloku. Ile to może jeszcze trwać? Brudno dookoła domu. Okien nie można otworzyć, bo zaraz styropianu nawiewa. Ale jak te roboty mają iść naprzód, jak tam nieraz dwóch albo trzech pracowników jest. A czasami nikogo nie ma.
Podobnych sygnałów jest sporo. Czy rzeczywiście firmy ocieplające bloki, robią fuszerkę budowlaną? Czy może to tylko niecierpliwość mieszkańców, którzy owszem, chcieliby mieć zmodernizowany blok, ale bez tego całego zamętu i bałaganu?
- Żaden termin wykonywanych w naszej spółdzielni robót ociepleniowych nie został jeszcze przekroczony - wyjaśnia Marian Grygianiec, prezes Ostrołęckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Jeśli tak by się stało, to zgodnie z umową wykonawcy prac zostaną obciążeni odsetkami karnymi. Jednak prace w bloku przy Hallera 3b nie toczą się jakimś niezwykle wolnym tempem. Przejechałem się wczoraj wieczorem (tj. w poniedziałek, 9 sierpnia - przyp. red.) wokół wszystkich budynków spółdzielni, gdzie prowadzone są roboty termomodernizacyjne. I wszędzie te prace są na podobnym poziomie zaawansowania. Może rzeczywiście mniej robotników jest kierowanych na poszczególne budowy, ponieważ w ostatnim czasie rozpoczęto w Ostrołęce wiele inwestycji ociepleniowych i firmy mogą być bardzo obłożone zleceniami. Ale nie sądzę, by przedsiębiorstwa te nie zmieściły się w wyznaczonych umowami terminach.
Prezes Grygianiec podkreśla też, że utrudnienia wynikające z prac ociepleniowych, a szczególnie bałagan wokół bloków, są niestety niemożliwe do usunięcia. Trzeba przecież przycinać płyty styropianowe do odpowiedniego wymiaru, a to powoduje pył i zanieczyszczenia. Niestety nie sposób jest codziennie uprzątnąć dokładnie miejsca budowy.
- Fuszerka budowlana na pewno nie ma tu miejsca - zapewnia Grygianiec. - Nasza spółdzielnia stara się o częściowy zwrot kosztów związanych z ocieplaniem bloków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Musimy więc prowadzić dzienniki budowy, a inwestycje będą odbierane przy udziale inspektorów z WFOŚ. Nie możemy sobie pozwolić na błędy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki