Studzieniczna. Zakonnice znęcały się nad niepełnosprawnymi dziećmi! (film)

KaWu / Gazeta Współczesna
Nieludzkie zachowanie kobiet w stosunku do chorych dzieci.

Siostry z Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek w Studzienicznej miały zajmować się pięćdziesięciorgiem dzieci z porażeniem mózgowym, chorobą Downa, autyzmem oraz niepełnosprawnych fizycznie.

Zajmowały się jednak w sposób karygodny. Szturchały, biły i szarpały za włosy niepełnosprawne dzieci.

Jedną z takich scen nagrał przypadkowy turysta, który na łamach portalu onet.pl opowiada:

- Domek, który wynajmowałem graniczył z domem opieki społecznej dla dzieci niesprawnych intelektualnie. Któregoś dnia zobaczyłem scenę, w której zakonnica idzie za dzieckiem. Nagle dziecko zatrzymuje się i ściąga buty. Zakonnica zaczyna na dziecko wrzeszczeć. Następnie bierze buty i zaczyna nimi dziecko okładać po głowie. Zaczęła je targać za włosy, bić po twarzy. To była jedna z dwóch takich scen, kiedy widziałem ewidentną przemoc wobec dzieci - mówi Piotr Banaszek

Film i więcej nowych informacji na ten temat: KLIKNIJ TUTAJ

Film obejrzeć można również pod adresem: onet.pl

Źródło: Gazeta Współczesna Niewiarygodne! Zakonnice znęcały się nad niepełnosprawnymi dziećmi! Zobacz film nagrany przez turystę

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan

pokazcie te kurewskie mordy

p
pragnacamilosci

Nie jestem przeciwko zakonnicom, tym bardziej, ze z doswiadczenia wiem jakie sa w rzeczywistosci. Posylalam syna do przedszkola wspaniale przez nie prowadzonego. Agresja moze jest dla dzieci i forma kontaktu, ale nalezy jej przeciwdzialac, niekoniecznie metodami studenckimi jak to sie powszechnie mowi. Mam na mysli 5 lat studiow i rezygnacja z zawodu, dlatego tylko zeby nie narazic sie na ataki o niewlasciwe podejscie, jesli sie jest agresywnym wobec dziecka, ktore nie moze kontrolowac swojego postepowania i chce postawic zawsze na swoim. Nawet dzieci niepelnosprawne umyslowo moga wyrobic w sobie wlasciwe odruchy i to niekoniecznie na podstawie bezstresowego wychowania z tlumaczeniem bo jest niepelnosprawne, ale przy uzyciu nawet mocniejszych bodzcow. W tym przypadku przemoc jest jaknajbardziej usprawiedliwiona, bo dzialanie jest skierowane na dobro dziecka i z miloscia, a nie po to zeby nasycic swoje potrzeby sadystyczne. Strach przed konsekwencjami swojego niewlasciwego zachowania, jest na miejscu, strach przed wiezieniem rowniez. Ile matek, ktore nie stosowaly nawet przemocy jako srodka wychowawczego, a nie jako forme zemsty, czy zadowolenia z bicia dziecka - podkreslam, cierpi teraz przemoc ze strony dzieci??? Znam przypadki u dzieci zdrowych, ktore jak nie maja bodzca w formie ostrej reprymendy a nawet takiego samego agresywnego zachowania ze strony doroslych jakie samo wykazuje, nie moga sie opanowac i potrafia w sposob okrutny wyladowywac swoja zlosc na rodzicach, opiekunach a nawet nauczycielach czy rowiesnikach, ktore "o dziwo" w odwecie tez potrafia byc agresywne. Dlatego nie zgadzam sie na potepienie tych siostr i stawianie na szkolnictwo, ktore moze wychowac paru dobrych pedagogow owszem, ale sa to osoby mlode i w dalszym ciagu jesli nawet oddane swojemu zawodowi, traktuja je jako srodek do utrzymania wlasnych rodzin a niekoniecznie powolania. To nie to samo co czerpanie zadowolenia z krzywdy dziecka ale forma zwrocenia uwagi poprzez agresywny z nim kontakt w celu wywolania w swiadomosci dziecka nieprzyjemnego odczucia, gdy postanowi wybrac taka forme kontaktu, a milego odczucia - nagrody gdy zdecyduje sie wrszcie samemu na podejmowanie milych form kotaktow.
Nie jest to latwe ale mozliwe, pod warunkiem, ze istnieje zaufanie i wzajemny szacunek, o ktory zawsze nalezy walczyc dla kogos a takze wbrew komus jesli trzeba.

G
Gość

wszystkie takie zakłady powinny być porządnie sprawdzone chyba przez psychologów ale nie znajomych dla zakonnic ale obiektywnych. Bo jak na zewnątrz takie cyrki wychodzą to wiecie co dzieje się za zamkniętymi drzwiami? najwięcej mogą powiedzieć ludzie świeccy tam pracujący.

l
lina

Słuchajcie to stara zakonnica która niestety jeśli tak długo pracuje z takimi dziećmi to ona sama potrzebuje pomocy. Jakiej nie wiem.A najbardziej to potrzebują pomocy jej przełożeni szczególnie te siostry które głupio komentowały ten film. Jak można być tak zakłamanym????? ale widać, że można. cały ten świat bez Boga jest do bani... I na tym reportażu zakonnice same wydały o sobie świadectwo, że dla nich Chrystus jest Kimś obcym. Tylko habit wyróżnia je ze społeczeństwa a o Bogu tu nawet nie ma mowy.Teraz powinny zrobić sobie porządny rachunek sumienia.

b
blondiii.k

TE SUKI BĘDA SIĘ SMARZYC W PIEKLE ZA SWOJE "ŚWIETE" ZACHOWANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

~czytelnik~
W dniu 15.10.2009 o 09:51, jarosława kot napisał:

Tak to jest jak się nie ma chłopa, rodziny, normalnego domu. Pamiętam z dzieciństwa lekcję religii, też była taka niewyżyta pingwinica lejąca dzieciaki za wszystko co jej się nie podobało. Oczywiście przełożeni oraz klechy z kurii nie widzą żadnego problemu. Będą wszystkim dookoła wmawiać, że ona głaszcze to dziecko, a nie bije i szarpie. Tak jak Petz. On przecież tylko bawił się z chłopcami. Za penisa ich nie chwytał i tyłków nie macał. Taką ciemnotę sprzedaje nam sekta pod nazwą kościół katolicki od setek lat. Całe szczęście traci stale na popularności. Ludzie mają swój rozum i nie dadzą robić sobie wody z mózgu...


Za takie przestępstwa jak znęcanie czy pobicia dzieci (zwłaszcza niepełnosprawnych) powinno się karać z najwyższą surowością. Całkowicie uzależnione od "opiekunek" nie mają możliwości się bronić, a co czują i jak bardzo źle to wpływa na ich rozwój tylko można się domyślać...
j
jarosława kot

Tak to jest jak się nie ma chłopa, rodziny, normalnego domu. Pamiętam z dzieciństwa lekcję religii, też była taka niewyżyta pingwinica lejąca dzieciaki za wszystko co jej się nie podobało. Oczywiście przełożeni oraz klechy z kurii nie widzą żadnego problemu. Będą wszystkim dookoła wmawiać, że ona głaszcze to dziecko, a nie bije i szarpie. Tak jak Petz. On przecież tylko bawił się z chłopcami. Za penisa ich nie chwytał i tyłków nie macał. Taką ciemnotę sprzedaje nam sekta pod nazwą kościół katolicki od setek lat. Całe szczęście traci stale na popularności. Ludzie mają swój rozum i nie dadzą robić sobie wody z mózgu...

b
bt

Biedne dzieciaki, chore, bez rodziców i z sadystycznymi opiekunkami. Na dorosłych, chorych facetów ręki by nie podniosły. Miłosierdzie jak widać, różne formy ma.

Dodaj ogłoszenie