Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Strażak pod wodą

(epe)
Zawody nurków na Jeziorze Białym
Zawody nurków na Jeziorze Białym KM PSP Ostrołęka
Szukają pod wodą topielców, zdarza się, że wyławiają skradzione rzeczy. Lato to dla strażaków-nurków okres najcięższej pracy.

W czasie, kiedy nie pracują, intensywnie się szkolą.
Od 16 do 18 czerwca na Jeziorze Białym, w powiecie gostynińskim odbyły się IV Mazowieckie Zawody Strażaków-Płetwonurków. Wzięło w nich udział osiem drużyn, reprezentujących grupy ratownictwa wodno-nurkowego. Ostrołęcką Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej reprezentował st. kpt. Bartosz Pliszka.
- Celem zawodów było sprawdzenie wyszkolenia strażaków oraz podnoszenie kwalifikacji przez rywalizację sportową - powiedział nam st. kpt. Pliszka.
Zawody rozegrano w dwóch konkurencjach: indywidualnej i drużynowej.
Najlepszy w konkurencji indywidualnej okazał się Stanisław Marchel w Sokołowa Podlaskiego. Ostrołęczanin był ósmy.
- Zawodnik stratował nie posiadając przy sobie aparatu powietrznego - opowiada Bartosz Pliszka. - Należało przepłynąć pod wodą na wstrzymanym oddechu ok. 20 m i na głębokości 5 m założyć aparat. Następnie przepłynąć pod wodą 30 m, na głębokości 8 m napompować beczkę obciążoną ciężarem 30 kg tak, by wypłynęła na powierzchnię. Po wykonaniu tej czynności zawodnik płynął na orientację do oddalonej o 30 m mety, którą stanowiła bramka o szerokości 2,5 m.
Płetwonurkowie szukają tych, którzy zatonęli. Nie jest więc to najprzyjemniejsze zajęcie.
Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego ,,Maków" powstała w 1996 r. tworzyło ją wówczas sześciu płetwonurków z Ostrołęki. powstała z inicjatywy st. bryg. Marcina Zaurskiego, zastępcy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Po reformie administracyjnej konieczne były zmiany. W obecnym składzie i formie ekipa istnieje od dwóch lat. Grupa wchodzi w skład Wojewódzkiego Odwodu Operacyjnego. W tej chwili tworzy ją dziewięciu strażaków z Ostrołęki, siedmiu z Makowa Mazowieckiego, dwóch z Wyszkowa. Rejon działania to pięć powiatów: ostrołęcki, makowski, ostrowski, wyszkowski i przasnyski.
Płetwonurkowie nie mają najlepszego sprzętu. Kombinezony, motorówka, ponton i łódź płaskodenna to całe wyposażenie. Braki sprzętowe strażacy oceniają na ok. 40 tys. zł.
W tym roku strażaccy nurkowie szukali chłopaka, który pod koniec kwietnia zatonął w Narwi. W 2002 r. interweniowali łącznie 17 razy. Szukali osób, które zatonęły, pomagali też policji w odnalezieniu skradzionych rzeczy.
Do najtrudniejszych z akcji, w których brali udział, zaliczają poszukiwania ciała mężczyzny, który wraz z koparką wpadł do wyrobiska w Słopsku (powiat wyszkowski).
- Akcja trwała trzy dni, płetwonurkowie pracowali w temperaturze średnio 7 st. C - opowiada st. kpt. Pliszka. - Ograniczało to czas nurkowania kilkunastu minut. Zwłoki odnaleziono dopiero po podniesieniu koparki.
Lato to niestety najgorętszy czas pracy płetwonurków. Ludzie toną bardzo często z powodu braku rozwagi - kąpią się w niedozwolonych miejscach. W tym roku do utonięcia strażacy wzywani byli raz. Jak zawsze mają nadzieję, że ostatni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki