Straszna śmierć na torach. Ofiara męczyła się kilka godzin

Mieczysław Bubrzycki
Fot. Głos Koszaliński
Udostępnij:
Policja ustala, co było przyczyną tragedii na torach.

Wczoraj, około godziny 13.00, w okolicach Zaręb Kościelnych, na szlaku kolejowym z Małkini do Białegostoku maszynista pociągu pospiesznego dostrzegł sylwetkę człowieka, który szedł bardzo blisko torów. Mimo sygnałów dźwiękowych, mężczyzna nie odsunął się.

Potrąconym przez pociąg okazał się 52-letni mieszkaniec Szulborza Wielkiego.

Nieprzytomnego mężczyznę z poważnymi obrażeniami głowy i klatki piersiowej przewieziono do szpitala, gdzie kilka godzin później zmarł.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~mała~
nie odsunął się bo on był głucho-niemy...
~mała~
nie odsunął się bo on był głucho-niemy...
G
Gość
W dniu 29.12.2009 o 20:17, tut napisał:

Panie redaktorze/chłe,chłe/.Jak był nieprzytomny to się nie męczył zbytnio.


ale duszyczka się szarpała...
t
tut
Panie redaktorze/chłe,chłe/.Jak był nieprzytomny to się nie męczył zbytnio.
Dodaj ogłoszenie