MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sto złotych za zerówkę

Aldona Rusinek
"Dzwonię z Makowa Mazowieckiego w sprawie zerówek. W tym roku są one w przedszkolach i trzeba płacić za pobyt dzieci, tak jakby chodziły one do przedszkola. Opłata miesięczna wynosi 100 zł (bez wyżywienia). Czy nie można puszczać dzieci tylko na godziny lekcyjne, jak w szkole, i nie ponosić opłat? Nie stać mnie, by płacić 100 zł, nie mówiąc o dodatkowej opłacie za wyżywienie" - taki sygnał otrzymaliśmy od jednej z matek.

Ustawowy program przewiduje dla zerówek pięć obowiązkowych godzin zajęć dziennie. Te zajęcia są bezpłatne. Przebywanie dziecka w przedszkolu ponad ten wyznaczony ustawą oświatową limit czasu jest już - na mocy uchwały Rady Miejskiej z kwietnia br. - odpłatny. Opłata podstawowa, tak jak dla pozostałych przedszkolaków, wynosi 100 zł plus 4 zł dziennie za wyżywienie (lub 2 zł, gdy dziecko korzysta tylko z obiadów).
- Rodzice mają oczywiście prawo posłać dziecko tylko na te pięć obowiązkowych, bezpłatnych godzin - informuje wiceburmistrz Tadeusz Marciniak. - Jednakże będziemy starali się przekonywać, aby jak najwięcej dzieci korzystało z pełnej opieki przedszkolnej. Połowa sześciolatków nigdy nie uczęszczała do przedszkola. Wielu z nich wywodzi się z rodzin zaniedbanych społecznie i im przede wszystkim potrzebny jest pełen cykl edukacyjno-wychowawczy, który pozwoli nadrobić dotychczasowe braki i zaniedbania. Przy podziale na pięciogodzinne i ośmiogodzinne zajęcia w zerówkach już na tym dziecięcym poziomie tworzą się podziały społeczne na lepiej i gorzej przygotowanych do szkoły.
Jak twierdzą dyrektorki przedszkoli, problem nie jest rozległy.
W Samorządowym Przedszkolu nr 4 jest 58 uczniów zerówek.
- Dotychczas cztery matki sygnalizowały problem z odpłatnością i chęć posyłania dziecka tylko na obowiązkowe zajęcia - informuje dyrektor Barbara Uliszewska. - Jeżeli będą chciały skorzystać jeszcze z obiadów, być może sfinansuje je opieka społeczna.
W "jedynce" dwie trzecie spośród 55 rodziców sześciolatków zadeklarowało korzystanie z pełnego programu przedszkolnego. Kilkanaścioro dzieci poprzestanie na programie obowiązkowym.
- Uważam, że jest to bardzo niekorzystne dla rozwoju tych dzieci - mówi dyrektor Maria Piątek. - Żadne z nich nie miało wcześniej kontaktów z przedszkolem, a nie wszyscy rodzice są w stanie zapewnić dziecku pomoc w edukacji. Nie każdej mamie też chce się z dzieckiem pracować. Rodzice nie zdają sobie sprawy, że ograniczając pobyt dziecka w przedszkolu wyrządzają mu krzywdę.
Najmniej problemów jest w "dwójce". Tutaj zerówkowicze w większości od 3. roku życia dojrzewali w przedszkolu.
- Mamy ośmioro nowych sześciolatków. Z tego co wiem, jedna mama złożyła w Urzędzie Miasta prośbę o korzystanie tylko z programu podstawowego - informuje dyrektor Anna Kubacz. - Ta rodzina jest obecnie rzeczywiście w bardzo trudnej sytuacji, bo oboje rodzice nie pracują.
- Będziemy uwzględniać takie prośby, ale w rzeczywiście uzasadnionych przypadkach - na przykład gdy rodzice są bezrobotni, gdy matka samotnie wychowuje dzieci - mówi wiceburmistrz Tadeusz Marciniak. - Nie możemy sobie pozwolić na rezygnację z opłat wszystkich sześciolatków. Nauczanie "zerowe" oraz utrzymanie przedszkoli zostało zrzucone na barki samorządów. Koszt utrzymania przedszkoli w tym roku wynosi 1,24 mln zł (w tym 75 tys. zł wydano na remonty), o ponad 160 tys. zł więcej niż w roku ubiegłym. Wpłaty rodziców stanowią zaledwie jedną trzecią tej sumy - 434 tys. zł, z czego prawie połowa idzie na wyżywienie dzieci.
Z drugiej strony, koszty ponoszą rodzice. Opłata na komitet rodzicielski (przeważnie w wysokości 50 zł) jest wprawdzie dobrowolna i przedszkola jej nie egzekwują, daje podobno, jak zapewniają dyrektorki, ten kto może i ile może, ale w każdym przedszkolu (nie tylko makowskim) wywieszona jest lista rzeczy, które wchodzą w skład wyprawki przedszkolnej. Na niektórych listach umieszczono, poza przyborami do rysowania, malowania, lepienia itp. Także... pięć rolek papieru toaletowego. I to już przesada. Jako rodzic zrozumiałabym wszystkie koszty, ale tego ostatniego, choć zapewne najmniejszego, chyba nie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki