MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sprzedani na przetargu

Mieczysław Bubrzycki
Lokatorzy drewniaka przy ul. Różańskiej w Ostrowi, sześć nauczycielskich rodzin, wciąż nie wiedzą, gdzie będą mieszkać. Starosta wycofał się z obietnicy przekazania dla nich budynku byłej biblioteki.

Przypomnijmy, we wrześniu zeszłego roku Starostwo Powiatowe sprzedało drewniany budynek przy ul. Różańskiej w Ostrowi Mazowieckiej, który ma około 100 lat i jest w fatalnym stanie technicznym. Od lat mieszkało w nim siedem rodzin nauczycielskich. Starostwo przejęło ten obiekt wraz z działką 1 stycznia 1999 r. Nie chciano podpisać nowych umów z lokatorami, więc od sześciu lat nie płacą oni czynszu.
Stary budynek wraz z działką kupiła warszawska firma Torino Development za 570 tys. zł. Starostwo sprzedało dom wraz z lokatorami, których dalszy los stanął pod znakiem zapytania. W TO z 4 listopada 2003 r. pisaliśmy o ich perypetiach w tekście "Sprzedani na przetargu".
- Dostaną mieszkania zamienne, bo zostanie do tego zobligowany nowy właściciel tej działki - mówił wtedy na łamach "Tygodnika" starosta Tadeusz Legacki. - Starostwo nie ma mieszkań komunalnych i nie do nas, lecz do miasta, należy zapewnienie mieszkań ludziom, których na to nie stać. Jednakże w akcie notarialnym zawartym z firmą, która wygrała przetarg, jest zapisane, że budynek jest obarczony lokatorami. Ustawa o najmie lokali stanowi, że nowy właściciel ma zapewnić mieszkania tym lokatorom. Starostwo ze swej strony jest skłonne przekazać budynek po dawnej bibliotece pedagogicznej przy ul. Techników.
Przedstawiciel nowego właściciela działki przy Różańskiej potwierdził wtedy naszemu dziennikarzowi, że zaadaptują ten budynek dla lokatorów z Różańskiej, którzy oczywiście nie poniosą żadnych kosztów adaptacji.

Starosta umył ręce

W połowie czerwca otrzymaliśmy sygnał od lokatorów ze sprzedanego domu, że starosta nie wywiązuje się z obietnic.
- Zapadła decyzja, że starostwo nie da nowemu właścicielowi żadnego budynku i lokatorzy zostają na lodzie - mówi Katarzyna Krupińska, nauczycielka, która zajmuje jedno z mieszkań w sprzedanym drewniaku. - Starosta po prostu umył ręce. Mamy do niego ogromny żal. Gdyby był normalnym człowiekiem, to z tych pieniędzy, które wziął za sprzedaż budynku, mógł dać nam przynajmniej odstępne, za które moglibyśmy zapewnić mieszkanie naszym rodzinom. Przecież oni wzięli za tę działkę duże pieniądze. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że być może wyprowadzeni zostaniemy na peryferia miasta, do budynku na terenie dawnej nasycalni PKP, gdzie jest skażony teren. Oni mają nas za nic, traktuje się nas, jak ostatnich meneli. A przecież to są mieszkania służbowe, które kiedyś nam przydzielono. Nie stać nas przy naszych nauczycielskich pensjach na kupno mieszkań ani budowę domów.
- W akcie notarialnym sprzedaży tej działki zapisano, że firma Torino Development ma zapewnić mieszkania lokatorom budynku przy Różańskiej - odpowiada na zarzuty starosta Tadeusz Legacki. - Oni muszą dostać mieszkania zastępcze. Nie ma natomiast mowy o wypłacie pieniędzy lokatorom. Firma Torino wciąż szuka mieszkań dla tych lokatorów. Co do budynku przy ul. Techników, to rzeczywiście zapadła w starostwie decyzja, żeby jednak nie zmieniać jego przeznaczenia na cele inne niż publiczne.
- Czy nie ma pan żadnych wyrzutów sumienia w tej sprawie? - spytaliśmy starostę.
- To nadinterpretacja - odpowiedział. - W tej sprawie prawo ściśle mówi, jakie obowiązki i na kim spoczywają.
- Wciąż szukamy jakichś pomieszczeń dla lokatorów z tego budynku - mówi Janusz Kochański, przedstawiciel firmy Torino Development. - Starosta wycofał się ze swojej propozycji, a burmistrz przedstawił nam pewną propozycję, ale w ostatniej chwili też się z niej wycofał. Nieaktualna jest również koncepcja wyremontowania budynku na terenie dawnej nasycalni kolejowej. Jak widać, są pewne kłopoty, ale zależy nam na jak najszybszym rozwiązaniu tego problemu. Lokatorzy na pewno dostaną zastępcze mieszkania o nie gorszym standardzie od tych, w których mieszkają.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki