Spotkanie osiedla Centrum: kiedy remont Berlinga?

Redakcja
O planach miasta co do osiedla Centrum mówiono podczas czwartkowego (30 marca) spotkania rady osiedla. Mieszkańcy mieli wiele pytań do władz Ostrołęki.

Spotkanie, które odbyło się w Zespole Szkół nr 5, otworzył przewodniczący rady osiedla Marcin Żyznowski. Potem głos zabrał prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski.

Zaczął – tradycyjnie – od omówienia sytuacji miasta, zmianach w oświacie, rozszerzeniu granic miasta i planowanych inwestycji. W tym ostatnim punkcie najwięcej miejsca poświęcił zbliżającej się przebudowie ulic Ostrowskiej i Słowackiego, koniecznemu remontowi starego mostu i budowie Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

Berlinga w przyszłym roku

O planach inwestycyjnych osiedla Centrum nie miał do powiedzenia zbyt wiele. Uczciwie przyznał, że w tym roku miasto ma inne priorytety.

- Jedynie, o co mogę prosić, to jeszcze o odrobinkę cierpliwości, bo ulicę Berlinga będziemy zgłaszać w następnym naborze Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, aby dostać finansowanie – tłumaczył. - Jesteśmy przygotowani do tego projektowo. Gdyby się udało, byśmy mieli pozamykane główne ciągi komunikacyjne na Centrum.

Przy okazji Programu Przebudowy Dróg Lokalnych prezydent dodał, że ostatnio udało się z niego pozyskać środki na ul. Wiejską.

- Przez wiele lat nie mieliśmy szansy na takie dofinansowanie, choć składaliśmy wnioski. Droga nie ma barw politycznych, ale za poprzedniego wojewody pana Kozłowskiego właściwie nie mieliśmy szans. Mimo tego, że projekt składaliśmy równie przygotowany jak obecnie.

Na razie nie ma pieniędzy

Mieszkańcy – a jak na około 12-tysięczne osiedle przyszło ich niewielu, bo niespełna 30 osób, w tym połowę stanowili radni, pracownicy placówek, urzędnicy, przedstawiciele Spółdzielni Centrum – mieli kilka pytań do władz.

Czy jest szansa na remont al. Jana Pawła II (od stacji Statoil do ul. Bohaterów Warszawy), na rozbudowę placu zabaw, na budowę ul. Irysowej? - oto niektóre z nich.

Janusz Kotowski nie dawał obietnic bez pokrycia. Na al. Jana Pawła II, plac zabaw miasto nie ma w tej chwili pieniędzy. A co do Irysowej…

- To jedna z ulic ostatnich do zrobienia – mówił. - Został powołany komitet budowy tej ulicy. To ważna sprawa, ponieważ jest to kryterium przyspieszającym budowę.

Która będzie mogła być w przyszłości zrealizowana w ramach tzw. inwestycji wspólnych. Mieszkańcom Irysowej pozostaje więc czekać na swoją kolej.

Na spotkaniu mówiono także o wykorzystaniu placu przy ul. Berlinga, obok Szkoły Podstawowej nr 10. O montaż sceny w tym miejscu prosiła rada osiedla. Wywołano zatem do tablicy prezesa Spółdzielni Centrum, ponieważ teren ten należy do spółdzielni.

- Plac od wielu lat jest przygotowany na to, żebyśmy go oddali miastu – wyjaśniał Ryszard Sowa, dodając, że w tej sprawie walne zgromadzenie podjęło nawet stosowną uchwałę. - W każdej chwili możemy doprowadzić do jej realizacji. Teren ten jest przeznaczony wyłącznie „na rekreację”. Spółdzielnia nie ma i nie będzie mieć środków, aby go w tym celu wykorzystać.

Wiceprezydent Grzegorz Płocha w tym miejscu wtrącił, że zarówno scenę – jak i wspomnianą wcześniej rozbudowę placu zabaw – mieszkańcy mogą zgłosić do kolejnej edycji budżetu obywatelskiego.

- Chcielibyśmy w przyszłym roku odejść może od konkursów, z których korzystały tylko przedszkola – mówił Grzegorz Płocha. - Pod tym względem nie był doprecyzowany regulamin i środki trafiły na place zabaw dla przedszkoli.

Co z panią dyrektor?

Jeden z mieszkańców pytał także o przyszłość dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 10, Grażyny Mierzejewskiej.

- Kończy się jej kadencja. Czy zostanie ona przedłużona bez konkursu, czy jednak może konkurs się odbędzie? Pytam, bo rodzice się niepokoją.

- Wprawdzie prezydent ma taką możliwość, żeby przedłużyć kadencję bez konkursu, ale dawno od tego odeszliśmy – odpowiadał Janusz Kotowski. - Wpłynęło pismo w tej sprawie od rodziców, spotkam się niedługo z nimi i będziemy o tym dyskutować.

Pytanie zadał też… obecny na spotkaniu poseł PiS Arkadiusz Czartoryski (który z mieszkańcami rozmawiał po zakończeniu posiedzenia rady osiedla Centrum). Skierował je do prezesa Spółdzielni Centrum. Chciał się dowiedzieć, czy planuje ona budowę nowych bloków.

- Spółdzielnia ma możliwość pobudowania trzech bloków, nie posiadających więcej jak cztery kondygnacje: jeden przy ul. Sikorskiego, dwa przy Grota-Roweckiego – usłyszał poseł od Ryszarda Sowy.

Ale owych bloków nie pobuduje (choć by chciała, bo prezes napomknął, że takiego ruchu mieszkaniowego jak w tym roku nie obserwował od wielu lat). Na przeszkodzie stoi prawo. Bo wybudowaniu takiego bloku wychodzi on automatycznie ze spółdzielni i staje się wspólnotą mieszkaniową.

- A spółdzielnia nic z tego nie ma – kontynuował Ryszard Sowa, który nadzieję wiąże z przygotowywanym przez PiS projektem mówiącym o powrocie budownictwa lokatorskiego. Dzięki niemu nowy blok nie mógłby od razu wyjść ze spółdzielni, na dłużej pozostałby w jej zasobach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie