Spór o ulicę Królowej Marysieńki. Radny: To nietrafny wybór

Robert Majkowski
Królowa Marysieńka
Królowa Marysieńka François de Troy - www.museums.in.ua
Rzadko kiedy nadanie nazwy ulicy wzbudza jakiekolwiek emocje. W przypadku ulicy Królowej Marysieńki w Ostrołęce było inaczej.

O nadanie nazwy ulicy znajdującej się w okolicach ul. Cieplińskiego „Pługa” i Królowej Bony (osiedle Centrum) wystąpili do miasta właściciele przylegającej nieruchomości. Zaproponowali dwie nazwy: ulicę Królowej Marysieńki lub Królowej Dobrawy (swoją drogą Dobrawa nigdy nie była królową, a księżną). Ostatecznie zdecydowano się na tę pierwszą propozycję.

Tym, którym postać królowej Marysieńki niewiele mówi, przypominamy: Maria Kazimiera de La Grange d’Arquien urodziła się w 1641 r. w Nevers, we Francji. Była damą dworu Ludwiki Marii, z nią przybyła do Polski. Tu poślubiła wojewodę sandomierskiego Jana Zamoyskiego, a po jego śmierci: Jana III Sobieskiego. Zwycięstwo Sobieskiego nad Turkami pod Chocimiem utorowało mu drogę do tronu Polski. Koronacja pary odbyła się w 1676 roku. Jak było później, chyba każdy wie: siedem lat później armia przez niego dowodzona rozbiła Turków pod Wiedniem.

Wątpliwości co do tego, czy królowa Marysieńka to postać godna nazwy ulicy, miał radny Maciej Kleczkowski (PO):

- Zapoznałem się dokładnie z historią królowej Marysieńki. Uważam, że to nie jest trafny wybór. Nigdy nie sprzeciwiałem się nadaniu nazwy danej ulicy, ale uważam, że są jakieś granice. Powszechnym faktem jest to, że królowa Marysieńka była kochanką dwóch papieży. Czy w ten sposób mamy uczcić w Ostrołęce rocznicę chrztu Polski (to jedno z uzasadnień nadania nazwy – red.)? Artykułów jest wiele, ja powołuję się na ten z Angory.

Maciej Kleczkowski ów artykuł przeczytał. I powiedział, że zdecydowanie lepszą propozycją jest nadanie imienia Dobrawy.

- To są pomówienia – stwierdził krótko radny Ryszard Żukowski (PiS).

Radnemu Kleczkowskiemu odpowiedział też prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski:

- Są takie źródła, które zawsze będą ukazywać w złym świetle postaci z historii, zwłaszcza związanych ze światopoglądem chrześcijańskim. Ja też nie jestem historykiem, ale Marysieńka z pewnością nie była aniołem. Prawdą jest to, że należałoby także spojrzeć, nie usprawiedliwiając oczywiście, na epokę historyczną i obyczaje tego czasu. Nie możemy mówić, żeby była wzorem małżonki, wierności, ale źródła, z których pan Kleczkowski czerpał, i te opowieści są w moim przekonaniu po prostu śmieszne.

Ostatecznie radni uchwalili, choć nie jednogłośnie (dwóch było przeciw, trzech się wstrzymało), że ulica będzie nosić nazwę Królowej Marysieńki.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niektórzy zapewne woleli by ulicę im towarzysza co usta miał czerwieńsze od malin ;) 

 
Dodaj ogłoszenie