Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Słodko nie znaczy radośnie

(as)
Spotkanie cukrzyków
Spotkanie cukrzyków Fot. A. Suchcicka
Od członków Przasnyskiego Stowarzyszenia Diabetyków można nauczyć się, jak rozpoznać cukrzycę i jak z nią żyć.

Spotkanie cukrzyków
(fot. Fot. A. Suchcicka)

- Mamy bank glukometrów (aparaty do mierzenia cukru we krwi - wyjaśnia red.), organizujemy badania przesiewowe osób zdrowych oraz spotkania z lekarzami i przedstawicielami firm farmaceutycznych - wylicza prezes koła, Roman Stańczak, i podkreśla: - Chcemy skracać kolejki do poradni rodzinnych, do lekarzy specjalistycznych i do szpitali. Ale aby nadal funkcjonować, potrzebny nam jest komputer i kserokopiarka. Sprzęt nie musi być nowy.
Przasnyskim cukrzykom przydałaby się także salka rehabilitacyjna, gdzie chorzy mogliby popracować nad swoim krążeniem.
- Cukrzycy mają słabe krążenie w nogach i muszą kręcić. Ja dzięki kręceniu mogę chodzić, a miałem już stany, gdy nie miałem czucia w obydwu stopach. Rower to najlepsze lekarstwo - twierdzi prezes, właściciel oryginalnego, trzykołowego roweru.
O osiągnięciach i potrzebach przasnyskiego koła dyskutowano 19 grudnia. W czasie wigilijnego spotkania było wiele serdecznych życzeń, kilka obietnic i ogrom niepewności.
- Problem jest mi bardzo bliski, ponieważ moja mama też jest cukrzykiem. Dlatego będę pamiętał, że potrzebny państwu jest komputer i kserokopiarka - obiecał Edward Kacprzak, wicestarosta powiatu przasnyskiego.
O niepewności mówiły Elżbieta Gnas, prezes mazowieckiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków i Ewa Gliźniewicz, doktor przasnyskiej poradni diabetologicznej.
- Zadaniem społecznego stowarzyszenia diabetyków jest walka z problemami i niedogodnościami wynikającymi z choroby i leczenia. Mamy sporo pomysłów, ale na razie wiele wysiłku wkładamy, by zaistnieć we władzach Mazowsza i Warszawy. Przed nami ogrom pracy. Szkoda tylko, że musimy się zajmować problemami, które w innych krajach nie istnieją, jak walka o utrzymanie i opłaty za insulinę - mówiła Elżbieta Gnas i poinformowała, że ceny insulin w przyszłym roku niewiele się zmienią: - Insuliny będą w ramach ryczałtu, tak jak to było do tej pory, albo zostanie wprowadzona minimalna odpłatność rzędu 5 lub 7,50 zł. Jest to sukces, bo proponowano nam 28,50 i więcej złotych. Rozmowy jeszcze trwają, ale proszę być dobrej myśli.
Ewa Gliźniewicz z poradni diabetologicznej w Przasnyszu dodała, że nie wiadomo, jak w 2004 roku będzie wyglądała jej praca.
- Jeśli mamy funkcjonować, poradnia musi być otwarta co najmniej trzy razy w tygodniu, w tym co najmniej raz - po południu. Uważam, że spełnimy ten warunek, natomiast nie wiem, ilu pacjentów będziemy mogli przyjmować. Dlatego też na razie nie zapisujemy na wizyty w 2004 roku, ale z początkiem stycznia będzie się można zapisywać telefonicznie lub osobiście - wyjaśniła diabetolog.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki