Śledztwo w sprawie kolejowej nasycalni w Ostrowi

Mieczysław Bubrzycki
Mieczysław Bubrzycki
Była nasycalnia w Ostrowi to tykająca bomba ekologiczna
Była nasycalnia w Ostrowi to tykająca bomba ekologiczna Mieczysław Bubrzycki
Była nasycalnia podkładów kolejowych w Ostrowi Mazowieckiej wzbudza spore emocje. Zajmuje się nią także prokuratura.

We wrześniu 2016 roku Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało Prokuraturze Okręgowej w Ostrołęce zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa napisane przez posłankę Annę Marię Siarkowską. Dotyczy ono przestępstw popełnionych w związku z nieodpowiednim składowaniem substancji chemicznych na terenie zlikwidowanego Zakładu Regeneracji Podkładów Kolejowych PKP w Ostrowi Mazowieckiej.

Posłanka Siarkowska oparła swoje zawiadomienie o informacje oraz dokumenty dostarczone jej przez ostrowski Ruch Kontroli Władzy i Wyborów.

„Z informacji, które otrzymałam wynika, że substancje chemiczne wyciekają z nieszczelnego kolektora ścieków przemysłowych do ziemi, przedostają się więc do wód gruntowych, co powoduje bezpośrednie zagrożone dla zdrowia i życia mieszkańców Ostrowi i okolic” - pisze w swoim piśmie posłanka A. M. Siarkowska.

Zdaniem ostrowskich działaczy RKWiW, winne są także władze samorządowe i instytucje państwowe, które mają świadomość zaistniałego skażenia środowiska oraz zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców, ale przez ostatnie 25 lat nic nie zrobiły, by zahamować dalsze rozprzestrzenianie się tego zagrożenia.

Jak wiem, po złożeniu zawiadomienia przez posłankę Siarkowską, w tej sprawie w ostrowskiej prokuraturze przesłuchiwani byli działacze ostrowskiego RKWiW, m.in. radny Stanisław Dylewski, ale też prawdopodobnie inne osoby. Mija pół roku od złożenia zawiadomienia, dlatego spytaliśmy prokuraturę o los i postępy toczącego się postępowania.

Jak nas poinformowała Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, śledztwo w tej sprawie wszczęte zostało 14 listopada ubiegłego roku, a potem przedłużono je do 14 marca br.

- W toku śledztwa zgromadzono obszerną dokumentację z różnych instytucji, aktualnie trwa przesłuchiwanie świadków – wyjaśnia prokurator Elżbieta E. Łukasiewicz.

Czy śledztwo zostanie zamknięte do 14 marca? Spytaliśmy o to, ale prokurator Łukasiewicz nie była w stanie wskazać ostatecznego terminu zakończenia postępowania.

Więcej przeczytasz w najbliższym papierowym wydaniu TO.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie