Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Siedemnastu dokładnych

Anna Suchcicka
Jacek Piotrowski
Jacek Piotrowski Fot. A. Suchcicka
Pierwszego dnia wiosny z płyty podprzasnyskiego lotniska wystartują balony i rakiety. Tak pragną powitać wiosnę modelarze z klubu przasnyskiej jednostki wojskowej. Nie będzie to jednak tylko zabawa. 21 marca zostaną rozegrane zawody balonowe w kategorii do lat 14. Zwycięska ekipa, może to być także osoba prywatna, zakwalifikuje się do balonowych Mistrzostw Polski.

Jacek Piotrowski

(fot. Fot. A. Suchcicka)

We wrześniu ubiegłego roku przy Aeroklubie Północnego Mazowsza powstała modelarnia. Schronienie znalazła w klubie przasnyskiej jednostki wojskowej.
- W naszych zajęciach uczestniczą także dzieci z osiedla wojskowego, dlatego czasem klub garnizonowy organizuje nam transport. Dzięki współpracy z dowódcą mamy też stałe połączenie z Internetem - mówi Jacek Piotrowski, fachowiec od modeli fruwających. Dodajmy, że w Aeroklubie Północnego Mazowsza jest tylko jedna modelarnia - właśnie ta w Przasnyszu. Jej filia znajduje się w przasnyskim środowiskowym domu samopomocy.

Miniatury powietrznej floty

Maleńkie szybowce, samoloty z kartonu, balony z bibuły, modele z napędem gumowym, kosmiczne rakiety... - a jeśli środki finansowe pozwolą, będą też modele sterowane radiem. Przez przasnyską modelarnię przewinęło się 35 chłopców. Siedemnastu z nich znalazło w sobie potrzebną w modelarstwie cierpliwość, dokładność i systematyczność.
- To nie jest trudne, ale trzeba być dokładnym - mówi Szymon Malinowski, który złapał modelarskiego bakcyla w grudniu. Pierwszym modelem Szymona był kartonowy "Łoś". Wykonał go z setek części, niektóre z nich były tak maleńkie, że trzeba było trzymać je pęsetą.
- Z zewnątrz widać ok. 50 elementów, ale w środku jest co najmniej 70 kolejnych - wyjaśnia Piotrowski i dodaje, że modelarstwo ćwiczy umiejętności manualne, pobudza wyobraźnię i zdolności matematyczne, a także uczy historii. Historii uczą się także rodzice małych modelarzy, szukając odpowiedzi na pytania swoich dzieci. - Kto leciał pierwszym balonem, kto pierwszy poleciał w kosmos, kto wymyślił strzelanie przez śmigło? - czasem odpowiedzi nie ma nawet w encyklopedii techniki. Najdociekliwszych podopiecznych instruktorzy nagradzają tym, co mają - modelem do złożenia, silnikiem do rakiety...
Najwytrwalsi modelarze mają na koncie po kilka machin latających. Ich dzieła zdobią ściany i sufit pracowni. Rakiety i balony wzniosą się w powietrze 21 marca. Miesiąc później zostaną rozegrane zawody w klasie smart.

Przyszłość sponsorowana strategicznie

Modelarnia istnieje dzięki dobrej woli kilku osób.
- Czasem ktoś przyniesie kilka modeli do złożenia, czasem uda nam się pozyskać trochę funduszy z Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Ale nie mamy żadnych stałych pieniędzy - wyjaśnia Piotrowski, który ma nadzieję, że z funduszami będzie łatwiej po przekształceniu modelarni w Uczniowski Klub Sportowy. - Wówczas będziemy mieć osobowość prawną i będziemy mogli występować o sponsoring. Może wtedy finanse pozwolą nam podzielić zajęcia na grupy wiekowe i częściej otwierać pracownię (obecnie zajęcia obywają się dwa razy w tygodniu - przyp. red.). Ale na razie jesteśmy w stanie organizować zajęcia najwyżej dla 25 osób.
Zdaniem Piotrowskiego warto inwestować w modelarnię.
- W ubiegłym roku wzięliśmy udział w mistrzostwach latawcowych we Włocławku. Mimo że nasza modelarnia istniała wówczas dopiero tydzień, na 60 zawodników nasi chłopcy zajęli 16. i 17. miejsce - podkreśla.
Co roku w Polsce organizowanych jest wiele zawodów niemal w każdej klasie modelarskiej: w szybowcach, w balonach, rakietach... Oznacza to, że jest gdzie się pokazać. Piotrowski marzy o pozyskaniu sponsora strategicznego. W zamian za wparcie modelarze umieszczaliby logo sponsora na swoich modelach i... walczyli o pierwsze miejsca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki