Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Sąsiedzi masztu

(as)
Najbliżsi sąsiedzi wieży
Najbliżsi sąsiedzi wieży Fot. A. Suchcicka
Firma z Zamościa Info TV FM chce wybudować w Przasnyszu wieżę radiowo-telewizyjną na placu tartaku przy Szosie Ciechanowskiej.

Najbliżsi sąsiedzi wieży
(fot. Fot. A. Suchcicka)

Władze miasta nie widzą przeciwwskazań. Sąsiadujący z wieżą rolnicy protestują, a pracownicy tartaku zastanawiają, czy szef zacznie im płacić za szkodliwe warunki pracy.
Wieża nadawcza ma stanąć na terenie tartaku Jacka Nażgiewicza. Obecnie, wliczając pracownika działającego tam skupu żywca, na terenie tartaku pracuje ok. 10 osób. Na razie pracownicy nie bardzo wiedzą co sądzić o rolniczych protestach i promieniowaniu elektromagnetycznym.
- Rolnicy protestują, ale ja nie bardzo wiem, co będzie. Trochę strach, ale jak pracy nie ma to chyba trzeba robić - zastanawia się brygadzista Stanisław Wichrowski. Obaw nie kryje także jego zakładowy kolega - Królikowski.
- Zastanawiam się na co owo promieniowanie może szkodzić, i czy jak pobudują wieżę to będziemy mogli wymagać jakieś szkodliwe od szefa - zastanawia się Królikowski.
Natomiast rolnicy sąsiadujący z przyszłą wieżą są głęboko przeświadczeni, że wieża im zaszkodzi i robią wszystko co mogą, by przeszkodzić inwestycji.

Protestują w grupie i osobno

Urzędu Miejskiego w styczniu br. Inwestorzy wyjaśnili, że ich celem jest poprawa jakości odbioru programów radiowo-telewizyjnych i wskazali upatrzony przez siebie teren.
Pierwszy zaprotestował Bogdan Boczkowski, który planował przeniesienie swojego siedliska z centrum Przasnysza właśnie na działkę przy Szosie Ciechanowskiej. Rolnik obawia się, że promieniowanie emitowane przez wieżę uniemożliwi mu w przyszłości uzyskanie z Unii Europejskiej dopłat do gruntów rolnych i produkcji w gospodarstwie. Podobne wątpliwości mają pozostali rolnicy sąsiadujący z tartakiem. W czerwcu zawiązał się komitet protestacyjny, który zwrócił się do burmistrza o ponowne przeprowadzenie rozprawy administracyjnej dotyczącej planowanej inwestycji. - O pierwszej rozprawie administracyjnej urząd nie powiadomił Andrzeja Kozłowskiego, którego dom i zabudowania gospodarskie położone są w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji - motywowali swój wniosek protestujący, którzy także podali w wątpliwość rzetelność raportu o oddziaływaniu wieży na środowisko.
- Napisano tam, że promieniowanie tej wieży określa się okręgiem o promieniu 140 metrów, a najbliższe budynki mieszkalne znajdują się w odległości ok. 200 metrów. Jest to nieprawda, gdyż dom mieszkalny Kozłowskiego znajduje się w odległości mniejszej niż 100 metrów.
Zbiorowe protesty nic nie dały. Burmistrz nie dopuścił komitetu do udziału w postępowaniu na prawach strony, a papiery dotyczące wieży (m.in. raport o oddziaływaniu na środowisko) z urzędu miasta zostały przesłane do wojewody. Wojewoda nie stwierdził w planowanej inwestycji żadnych niezgodności z prawem.
Ale rolnicy, teraz już indywidualnie, nadal piszą odwołania i apelują do sumień radnych.
- Dziwię się, że rada stoi po stronie jakieś nieznanej firmy, a jest przeciwko swoim rolnikom. Motywowanie tej decyzji lepszym odbiorem to kpina, bo dla nas jest to być, albo nie być - mówiła na wrześniowej sesji rady Irena Suchodolska i pytała: - Jaki interes ma miasto w tym, żeby ta wieża powstała i skąd właściwie wiadomo, że taki nadajnik jest potrzebny? Czy ktoś robił badania jakości odbioru programów telewizyjnych w Przasnyszu?
Burmistrz przyznał, że badań jakości odbioru nie było.
- Podstawą do sądzenia, że odbiór jest zły, są częste telefony mieszkańców Przasnysza - wyjaśnił Zenon Lendzion i dodał: - Większość mieszkańców chce odbierać program dobrej jakości. Żyjemy w XXI wieku, a nie wszystkich stać na zakup satelity. Przyjechała firma, która zaoferowała poprawę jakości obrazu i zwiększenie liczby programów. Przekaźnik buduje firma a nie miasto.
Wątpliwości rolników próbowała wyjaśnić także Elżbieta Kisiel, inspektor ds. zagospodarowania przestrzennego w Urzędzie Miasta.
- O rozprawie powiadamialiśmy tylko osoby, których gospodarstwa bezpośrednio sąsiadują z działką, na której ma stanąć wieża. A działka pana Kozłowskiego mieści się za drogą. Dlatego też nie uznaliśmy pana Kozłowskiego za stronę i dlatego nie został on powiadomiony. My nie wybieramy komuś lokalizacji, my tylko sprawdzamy inwestycję pod względem merytorycznym. Jeśli lokalizacja nie koliduje z prawem, to burmistrz ma obowiązek wydać pozytywną decyzję.
Tego dnia przasnyscy rolnicy usłyszeli, że zostały spełnione wymogi merytoryczne i formalne, a realizacja inwestycji nie wprowadzi pogorszenia warunków zabudowy i ograniczeń dla funkcjonowania sąsiednich terenów i obiektów. Ale rolników z Szosy Ciechanowskiej te zapewnienia nie uspokoiły i nadal piszą listy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ostrołęce. Na odpowiedź czekają już państwo Suchodowlscy i Kozłowscy. Urząd wnioskuje o utrzymanie decyzji w mocy.

Promieniowanie na wysokościach

Zdaniem Mirosława Piwkowskiego, szef działu handlowego firmy Info TV FM obawy przasnyskich rolników są nieuzasadnione, ponieważ negatywne oddziaływanie na środowisko skupi się na wysokości 50 metrów nad ziemią.
- W całej Polsce tego typu obiekty stoją w rożnych miejscach, w Ostrołęce np. w centrum miasta. Robi się badania oddziaływania na środowisko, ponieważ faktycznie promieniowanie występuje, ale jest ono na takiej wysokości od istot żywych i w takich wartościach, że w momencie kiedy dochodzi do ziemi, to nasze normy, które są bardziej ostre niż normy unijne, są zachowane - stwierdził szef handlowy zamojskiej firmy.
- Moim zdaniem z tytułu naszej inwestycji szykują się same plusy, bo na wieżę, którą planujemy zbudować przy szosie Ciechanowskiej, zostanie przeniesiony także system nadawczy z osiedla Orlika. Przasnyszanie będą mieli nie tylko lepszy odbiór programów radiowych i telewizyjnych, ale także przeniesie się poza miasto mało atrakcyjna infrastruktura z wnętrza osiedla. Jeśli uzyskamy wszystkie pozwolenia jesteśmy przygotowani na wejście z inwestycją w zasadzie od ręki. Sadzę, że nastąpi to najpóźniej w pierwszym kwartale przyszłego roku - wyjaśnił nam Piwkowski i dodał: - Stawianie wieży wynika z uzgodnień międzynarodowych, które po części narzucają nam lokalizację tego typu obiektów. W regionie ostrołęckim przewidujemy inwestycje tylko w Przasnyszu i Ostrołęce. W Przasnyszu planujemy budowę 85-metrowej wieży, a w Ostrołęce budowę masztu o wysokości 260 metrów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki