MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ryzykowne skrzyżowanie

(mb)
Sołtys Kołodziejski pokazuje, jak drzewa przy drodze zasłaniają widoczność na skrzyżowaniu
Sołtys Kołodziejski pokazuje, jak drzewa przy drodze zasłaniają widoczność na skrzyżowaniu M. Bubrzycki
Mieszkańcy paru wsi proszą drogowców o wycięcie drzew i krzaków z niebezpiecznego skrzyżowania. Drogowcy ograniczyli się do obcięcia gałęzi.

Stanisław Kołodziejski - sołtys z Rogowa w gm. Płoniawy - mieszka przy samym skrzyżowaniu drogi gminnej z drogą wojewódzką. Tędy ludzie jeżdżą do oddalonego o 10 km Przasnysza. To skrzyżowanie pokonać musi także wielu rolników, którzy mają pola z dala od domu.
- Gdy ktoś wyjeżdża na tę szosę ciągnikiem z załadowaną przyczepą, to dla bezpieczeństwa druga osoba musi stanąć po przeciwnej stronie szosy i obserwować, czy coś nie jedzie - mówi Stanisław Kołodziejski. - Wyjeżdża się dopiero na jej znak. Gdyby nie te środki ostrożności, to pewnie mielibyśmy tu niejeden wypadek.
W listopadzie ub. roku sołtys Kołodziejski napisał pismo do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, Rejon w Czerwinie, z prośbą o wycięcie drzew i krzewów rosnących przy szosie na Przasnysz, po lewej stronie skrzyżowania.
- Aby widoczność była dobra, trzeba wyciąć drzewa na długości ok. 100 metrów - twierdzi sołtys. - To jest konieczne, bo w tym miejscu szosy jest łuk.
Pod pismem podpisało się ok. 30 osób z Rogowa i sąsiednich wsi. Poparł je także własną opinią i podpisem komendant komisariatu z Krasnosielca.
Rejon drogowy z Czerwina zareagował nawet dość szybko, ale tylko poprzez obcięcie gałęzi i wycięcie niektórych krzaków. Efekt jest więc mniej niż połowiczny.
- Teraz nie ma liści, a i tak widoczność jest marna - wyjaśnia Stanisław Kołodziejski, stojąc przy skrzyżowaniu. - Nie wiem, dlaczego drogowcy tak mało dbają o bezpieczeństwo użytkowników. Słyszałem, że Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich jest dość oporny, jeśli chodzi o takie sprawy. Może redakcja "Tygodnika" nam pomoże?
- W swoim piśmie do nas mieszkańcy tych wsi piszą, że chodzi im nie tylko o wycinkę drzew, ale i o wykonanie przydrożnego rowu - powiedział nam Bogumił Feduniewicz, dyrektor czerwińskiego rejonu Mazowieckiej Dyrekcji Dróg Wojewódzkich. - Chcą przy okazji odwodnić położony nisko teren obok drogi. Zareagowaliśmy szybko na ich pismo. Drzewa rosną w odległości 3 metrów od krawędzi drogi, obcięliśmy gałęzie, które mogły zasłaniać widoczność oraz wykosiliśmy chwasty. To poprawiło sytuację. Sprawę uważam jednak za otwartą. Wiosną przyjrzymy się jej jeszcze raz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki