Rodzina chorego Adriana ma coraz większe kłopoty. Potrzebują pomocy

(awo)
A. Wołosz
Udostępnij:
Adrian Kubeł mieszka z piątką rodzeństwa i rodzicami w Czarni w gminie Kadzidło. Choruje na młodzieńcze idiomatyczne zapalenie stawów, jeździ na wózku. Jego leczenie przekracza możliwości finansowe rodziny.

Mama Anna zajmuje się dziećmi. Tata Edward prowadzi gospodarstwo mleczne, pełni też funkcję kościelnego. Jednak najmniejsza parafia w diecezji łomżyńskiej nie daje znaczących dochodów. Podobnie gospodarstwo: na zwykłe życie by wystarczyło, ale rodzina Kubłów nie prowadzi zwyczajnego życia. Wszystko podporządkowali próbom niesienia pomocy Adrianowi.

Adrian zachorował jako małe dziecko.Od tej chwili dzieli życie między dom i kolejne szpitale. Rodzice razem z nim.
- Dopiero od niedawna już z nim tam nie zostajemy. Jednak i teraz się zdarza - tamto lato całe przesiedziałem na nefrologii - mówi pan Edward, tata.

Pobyt w Warszawie wypadł w porze siewów, potem znów nie było za co kupić środków chwastobójczych, plony przepadły.
- Zalegamy z rachunkami, pewnie nam światło wyłączą - podsumowują. - Nigdy nie było aż tak źle. Może ktoś zechce nam pomóc materialnie. Szukamy też kogoś, kto wie, jak Adriana zapisać do odpowiedniej fundacji, konto mu założyć.

Więcej o rodzinie w potrzebie w bieżącym wydaniu papierowej wersji TO.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
awo
Mowa była o dzieciach, które są na zdjęciu, plus jeden syn. Kubłowie faktycznie mają dziewięcioro potomstwa, nie wszyscy są w domu.
Jesli chodzi o formy pomocy: numer konta jest do wiadomości redakcji, przekazujemy go zainteresowanym (numer tel. do mnie 695 119 709). Dzieci ucieszyłyby się takze z zabawek i słodyczy, zbieramy je w redakcji. Jest już oddźwięk od czytelników. Dziękujemy w imieniu Adriana!
G
Gość
Wkradł się tu mały chochlik. Dzieciaków w sumie jest dziewięcioro, a nie sześcioro. W wydaniu papierowym także widnieje błąd. Dzieciaki są naprawdę bardzo sympatyczne, zwłaszcza Adrian i dziewczynki. Konto bankowe na pewno posiadają, bo mają na nie przelewane pieniążki za sprzedaż mleka.
E
Eduara
A czy Ci ludzie mają jakies konto bankowe, na które można przesłac pieniądze z pomocą?
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie