Reparacje wojenne od Niemiec. Paweł Jabłoński zapowiada: Będziemy tę sprawę kontynuować

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
MSZ, Paweł Jabłoński
MSZ, Paweł Jabłoński Sylwia Dabrowa
Udostępnij:
– My będziemy tę sprawę kontynuować. Nie zgadzamy się na uznanie, że sprawa została zakończona czy rozwiązana. Nie została. Do dziś mamy do czynienia z sytuacjami, kiedy to np. państwa afrykańskie uzyskują dopiero teraz, po ponad stu latach odszkodowania za czasy kolonializmu. Jeżeli będziemy konsekwentni, to tę kwestię uda się rozwiązać – mówi o reparacjach wojennych od Niemiec, wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński.

Czy nowy rząd Niemiec może mieć inne podejście do kwestii Nord Stream 2 niż poprzedni?

Jest taka możliwość, ale nie nastawiałbym się na jakikolwiek przełom, dlatego że najważniejsza partia koalicyjna, czyli SPD, to partia, która wielokrotnie w przeszłości wypowiadała się popierając projekt Nord Stream. Pierwsza nitka tego gazociągu była budowana przez Niemcy i Rosję w czasach, gdy również SPD rządziło, a kanclerz z tej partii prawdopodobnie dostał nagrodę za swoje działania – intratne posady w rosyjskich spółkach energetycznych. Wielu polityków europejskich także tego rodzaju posady później otrzymywało. To jest zjawisko, z którym się mierzymy nie od dziś. Warto patrzeć na różne wypowiedzi różnych polityków – nie tylko w Niemczech, ale także w Komisji Europejskiej. Jeśli dzisiaj ktoś mówi np. że „Gazprom jest odpowiedzialnym partnerem”, że „Rosja wcale nie wpływa negatywnie na ceny gazu”, a coś takiego mówił np. Frans Timmermans – to naprawdę, warto o tym pamiętać, bo kto wie – za kilka lat może się okazać, że ci politycy też znajdą się w zarządach rosyjskich spółek. Nie byłoby to absolutnie nic dziwnego.

A co z perspektywy Polski oznacza nowy rząd i nowy kanclerz Niemiec? Jak będzie wyglądać współpraca między naszymi krajami? Będzie ona lepsza, gorsza, a może taka sama, jak wtedy, gdy kanclerzem była Angela Merkel?

Nie spodziewam się zasadniczej zmiany. Na pewno będą nieco inaczej rozłożone akcenty w różnych elementach współpracy. Myślę, że w niektórych nastawienie do Polski będzie lepsze, w niektórych mogą te relacje być trudniejsze. SPD była też koalicjantem w poprzednim rządzie, więc nie jest to całkowita zmiana. To nie jest tak, że nowy rząd tworzą wyłącznie partie, które były całkowicie w opozycji do poprzedniego rządu. Zmiana ma więc raczej charakter ewolucyjny.

Nie ulega wątpliwości, że w kwestiach polsko-niemieckich są sprawy, które nie zostały rozwiązane, a chyba powinny...

To kwestia absolutnie kluczowa – w naszych relacjach dwustronnych jest bardzo wiele kwestii, które wymagają rozwiązania. Nord Stream 2 jest takim symbolem, bo to jest kwestia bezpieczeństwa całej Europy. To nie jest stricte kwestia polsko-niemiecka. Ale jest szereg spraw dwustronnych, które wymagają dyskusji. Choćby kwestia upamiętnienia i zadośćuczynienia za skutki II wojny światowej. Do dziś istnieje potężny problem, jeśli chodzi o świadomość społeczeństwa niemieckiego o tym, że Polacy byli w milionach ofiarami niemieckiej agresji. Choć trudno nam w to uwierzyć, to nie jest coś, z czego Niemcy zdają sobie sprawę. W związku z tym inicjatywa, która ma do tego dążyć, czyli upamiętnienie polskich ofiar w Berlinie, przez pomnik poświęcony właśnie polskim ofiarom jest niezwykle ważna. Deklaratywnie mamy sygnały o jej poparciu. Mamy nadzieję, że w istocie zostanie to zrealizowane – bo pojawiają się tu różne pomysły, czasami bardzo niepokojące. Sprawą niezwykle istotną, o której z pewnością będziemy rozmawiali, jest też kwestia odszkodowań za straty wojenne. Tu również pojawiają się rozmaite argumenty prawne i polityczne – ale z całą pewnością trzeba przypominać o tym, że Polska nigdy nie otrzymała zadośćuczynienia za II wojnę światową. Trzeba wywierać przede wszystkim presję polityczną, bo to odszkodowanie, które naszemu państwu się po prostu należy. Trzeba też uregulować status mniejszości. Polska mniejszość w Niemczech nie cieszy się takimi samymi prawami, jak mniejszość niemiecka w Polsce. Będziemy tę kwestię podnosili i będziemy walczyć o to, żeby w tej sprawie sytuacja zmieniła się na lepsze. To nie znaczy, żeby odbierać cokolwiek mniejszości niemieckiej w naszym kraju – ale aby mniejszość Polska w Niemczech otrzymała te same prawa, co niemiecka mniejszość w Polsce. Powinno się to odbywać na zasadzie symetrii.

Mówił Pan wcześniej, że będą się inaczej rozkładać akcenty we współpracy Polski i nowego rządu w Niemczech. Może Pan rozwinąć tę sprawę?

Będzie to pochodną decyzji nowego niemieckiego rządu, jakie stawia sobie priorytety. W koalicji rządzącej w Niemczech są dwie nowe partie, należy się więc spodziewać, że część elementów, które są zawarte w programach tych partii, będzie w większym niż dotąd stopniu realizowana przez nowy rząd. Z całą pewnością widzimy bardzo duży potencjał rozwoju współpracy gospodarczej między Polską a Niemcami. Nasze gospodarki w tej chwili już są ze sobą bardzo mocno spięte, co było widać w trakcie pandemii, kiedy dynamika polskiej gospodarki bardzo mocno przyczyniła się do ograniczenia negatywnych skutków dla gospodarki niemieckiej. Nasze rynki w wielu obszarach bardzo ze sobą współpracują i z pewnością na tym się skupimy.

Skoro wspomniał Pan o reparacjach wojennych, to zacytuję posła Solidarnej Polski, Janusza Kowalskiego, z 23.11.2021. „6 lat temu obiecaliśmy Polakom twarde, stanowcze działania na rzecz wyegzekwowania od Niemiec reparacji za zniszczenie Polski. Kolejny raz zapytałem premiera Morawieckiego. Kolejny raz otrzymałem odpowiedź: brak rządowej decyzji kierunkowej”. Zapewniam, że nie tylko poseł Kowalski pamięta te zapowiedzi, więc jak tak naprawdę mają się sprawy z żądaniem reparacji od Niemiec?

Decyzją premiera Morawieckiego został właśnie powołany Instytut Strat Wojennych, który tę wielką pracę, przygotowaną przez parlamentarny zespół posła Arkadiusza Mularczyka, będzie kontynuował, mając znacznie większe możliwości. Prace Instytutu będą stanowiły merytoryczną podstawę naszych działań dyplomatycznych. Wciąż trzeba wykonać potężną pracę, jeśli chodzi o szacowanie strat. Znaczna część dokumentów została utracona. To jest sprawa bardzo trudna, także z uwagi na to, że pewne decyzje w przeszłości przez rządy komunistyczne zostały podjęte. Także z czysto prawnego punktu widzenia sprawa jest złożona. Nie mamy jednak żadnych wątpliwości, że z punktu widzenia podstawowej zasady słuszności – tj. zasady, zgodnie z którą państwo, które zostało napadnięte, powinno otrzymać odszkodowanie od agresora – odpowiedź może być tylko jedna. Jeśli tego odszkodowania nie otrzymało, to powstaje pytanie, dlaczego – i co z tym zrobić? My będziemy tę sprawę kontynuować. Nie zgadzamy się na uznanie, że sprawa została zakończona czy rozwiązana. Nie została. Do dziś mamy do czynienia z sytuacjami, kiedy to np. państwa afrykańskie uzyskują dopiero teraz, po ponad stu latach odszkodowania za czasy kolonializmu. Jeżeli będziemy konsekwentni, to tę kwestię uda się rozwiązać.

Cały wywiad z Pawłem Jabłońskim ukaże się w poniedziałek na polskatimes.pl oraz w magazynie "Polska Times"**

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Reparacje wojenne od Niemiec. Paweł Jabłoński zapowiada: Będziemy tę sprawę kontynuować - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie