Relaks "techniką cieplną"

Jarosław Sender
Zaczerpnięty z kultury chińskiej masaż relaksacyjny z gorącymi kamieniami pomoże pozbyć się stresu

Przyciemnione światło, delikatny zapach sączący się z dyskretnie poustawianych aromatycznych świeczek, nastrojowa muzyka w tle - wszystko po to żeby się zrelaksować.

- Jesteś przemęczony i zestresowany? Podaruj sobie pół godziny pełnego relaksu i wybierz się na odprężający masaż - zachęca Anna Leś¬niewska z salonu kosmetycznego Vernis. - Od niedawna oferujemy w naszym zakładzie masaże relaksacyjne, ale już cieszą się one dużą popularnością wśród naszych klientów.

Masaże często łączone są z innymi zabiegami.

- Chciałabym żeby moje klientki wychodząc z salonu były całkowicie zrelaksowane - przyznaje pani Ania. - Nasz masaż relaksacyjny opiera się na metodzie Oceathermie. Podczas masowania używamy ciepłych ręczników i kamieni, które łagodzą napięcie mięśni. Regularne zabiegi wznawiają energię witalną ciała.

Pani Ania łączy masaż inspirowany kulturą Wschodu z nagrzanymi kamieniami. Jest to jak twierdzi bardzo skuteczna metoda, ponieważ:

- Ciało uwalnia się wtedy od napięć, a skóra w tym czasie zaczyna lepiej reagować na bodźce zewnętrzne - opowiada. - Do masażu używamy naturalnych kosmetyków opartych na składnikach morskich. Odprężona skóra efektywniej przyswaja pielęgnacyjne składniki.

Metoda masażu, którą stosuje pani Ania składa się z trzech faz:

- Najpierw stosuję "technikę cieplną", zaczerpniętą z Chin, która nazywa się "Wen Fa" - mówi pani Ania. - Polega ona na rozmieszczeniu ciepłych kamieni w miejscach, w których znajdują się ośrodki stresu. Następnie odbywa się masaż energetyczny, który pobudza mikrokrążenie krwi oraz stymuluje cyrkulację limfy, odpowiedzialnej za usunięcie toksyn z organizmu. Ten masaż ma ponad tysiącletnią tradycję, w Chinach został na nowo odkryty i cieszy się ogromna popularnością. Na koniec masażu na skórę nakładamy profesjonalne kosmetyki pielęgnacyjne. Masaż pleców kosztuje 30 zł, całego ciała natomiast - 60 zł.

Zalety zabiegu doceniają także klienci pani Ani.

- Niedawno był u mnie na masażu pan, który po 15 minutach zasnął - mówi pani Ania. - Jeszcze po masażu drzemał kilkanaście minut. To najlepszy dowód na to, że masaż naprawdę relaksuje - śmieje się pani Ania. - W najbliższej przyszłości mamy zamiar wprowadzić także masaż pędzelkowy związany z chińską filozofią, który polega na uciskaniu różnych punktów rozmieszczonych w naszym ciele. n (kr)

Uwaga! Czytelniczce, która jako pierwsza zgłosi się do naszej redakcji z bieżącym numerem Tygodnika Ostrołęckiego, pani Ania funduje masaż relaksacyjny.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.