Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Ratujmy kasztanowce

Mieczysław Bubrzycki
Tak wygląda kasztanowiec zaatakowany przez szrotówkę
Tak wygląda kasztanowiec zaatakowany przez szrotówkę M. Bubrzycki
Jeśli nic nie zrobimy, za parę lat z naszego krajobrazu znikną kasztanowce. Można jednak w prosty sposób walczyć ze szkodnikiem niszczącym te drzewa. Na razie na temat skuteczności tego sposobu zdania są podzielone, ale spróbować warto, wręcz należy! Szkodnik o nazwie szrotówek kasztanowcowiaczek dotarł do Polski kilka lat temu. Najpierw spustoszył południowe rejony kraju, przez co w niektórych okolicach Śląska i Małopolski kasztanowce należą już do rzadkości. Motyle szrotówka z roku na roku przemieszczają się coraz bardziej na północ. W tym roku dotarły już do naszego regionu. - Wystarczy popatrzeć na liście kasztanowców, aby zauważyć ciemne plamy, pod którymi kryją się larwy szrotówka - mówi Roman Zakrzewski, lekarz z Sypniewa. - Nie mogę sobie wyobrazić polskiego krajobrazu bez kasztanowców, dlatego musimy je ratować. I to natychmiast!

Co gryzie szrotówek

Gąsienice szrotówka żerują wewnątrz liści wygryzając miękisz między nerwami, początkowo w formie okrągłej, a potem podłużnej brązowej plamy, tzw. miny o powierzchni 4-8 cm kw. Pierwsze miny pojawiają się około połowy maja. Na jednym liściu może znajdować się od kilku do nawet trzystu min. Uszkodzone liście przedwcześnie opadają, bo już w połowie lipca, i kasztanowce powtórnie kwitną pod koniec lata. Drzewa są osłabione, tracą walory dekoracyjne, a w następnym roku nie kwitną i nie wiążą owoców. Coroczne silne uszkodzenia mogą doprowadzić do częściowego lub całkowitego zamierania drzew.
Poczwarki zimują osłonięte kokonem wewnątrz opadłych liści. Wytrzymują temperatury do -23ˇC, dlatego szkodnik jest tak odporny. Pod koniec kwietnia wylatują pierwsze motyle, a liczne są już na początku maja i przesiadują na pniach drzew. Samice po kopulacji składają jaja na liściach, jedna składa od 20 do 30 jaj. Po 2-3 tygodniach wylęgają się larwy i wgryzają się one do wnętrza liścia, gdzie żerują przez 3-4 tygodnie. Motyle jak i gąsienice kolejnych pokoleń występują do połowy września. Gąsienice giną w temperaturze +40ˇC.

*

Dotychczas nie wynaleziono w pełni skutecznej broni na szrotówka. Naukowcy eksperymentują wstrzykując specjalny preparat pod korę drzewa, ale jest to metoda droga i nie do końca sprawdzona.
Najprostszą metodą ograniczania populacji szrotówka jest palenie liści opadłych z drzew. Jeśli jesienią zgrabimy i spalimy liście z większości kasztanowców na dużym obszarze, wiosną będzie go zdecydowanie mniej i nasze kasztanowce mają szansę przetrwać.
- Skontaktowałem się z obiema naszym szkołami i już wiem, że w Sypniewie i okolicach mamy szansę przetrzebić szrotówka - mówi dr Zakrzewski.
- Akcję grabienia i palenia liści nazwaliśmy "Kasztanowiec" - informuje nas Anna Nowak, dyrektor Szkoły Podstawowej w Sypniewie. - Opracowujemy właśnie plan tej akcji. Niebawem uczniowie naszej szkoły i sąsiedniego gimnazjum przystąpią do pracy. Musimy jednak zacząć od zlokalizowania kasztanowców.
Sporo kasztanowców rośnie w starym parku w Glinkach. Byliśmy tam i po plamach na przedwcześnie zwiędłych liściach widzieliśmy, że drzewa mogą nie przeżyć następnego roku, jeśli opadłe liście nie zostaną dokładnie zgrabione i spalone.
Akcję wywożenia i palenia zarażonych liści podejmują również inne samorządy, np. w Ostrołęce.
- Ale na terenach administrowanych bezpośrednio przez ratusz jest tylko dziesięć kasztanowców - ubolewa Krzysztof Szeląg z Urzędu Miejskiego. - Pozostałe znajdują się na prywatnych posesjach, na terenach kolejowych lub należących do innych firm. Służby miejskie wywożą i palą liście, ale żeby te działania były skuteczne powinni robić to wszyscy.

*

Idąc śladami doktora Zakrzewskiego z Sypniewa, ogłaszamy akcję "Ratujmy kasztanowce". Zapraszamy do udziału w niej wszystkie szkoły i samorządy gminne. Liczymy zwłaszcza na odzew ze strony szkół. Dzieciom i młodzieży kasztanowce dobrze się kojarzą, więc mają powody, żeby wypowiedzieć zdecydowaną wojnę szrotówkowi kasztanowcowiaczkowi. Namówcie swoich nauczycieli, by wam w tym pomogli. Poproście także o pomoc rodziców. Apelujemy do wójtów i do dyrektorów szkół. Mamy szansę zrobić coś dobrego dla naszego otoczenia. Szrotówka trzeba zwalczyć. Jeśli zrobią to wszyscy, to nie ma większych szans. Jeśli zlekceważymy sprawę, możemy zapomnieć o kasztanowcach i kasztanach.
Porada praktyczna. Liści nie należy zrywać z drzew, tylko czekać, aż same opadną. Wszystkie znajdą się na ziemi po pierwszych przymrozkach.
Prosimy wszystkie szkoły, samorządy i instytucje, które włączą się do naszej akcji, o poinformowanie o tym naszej redakcji. Napiszemy o was i o waszych sukcesach w zwalczaniu szrotówka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki