Ranking zdolności kredytowej miast. Ostrołęka słabiutko

Piotr Ossowski
Pismo samorządowe „Wspólnota” opublikowało kolejny ranking polskich samorządów. I nie jest to zestawienie optymistyczne dla Ostrołęki.

Ranking „zdolność kredytowa samorządów” zastąpił prowadzony wcześniej ranking zadłużenia. Dlaczego?

Wynika to ze zmiany – przed kilku laty – zasad ograniczających możliwości zadłużania samorządów.

Piszą o tym autorzy opracowania we wstępie: Nasz tegoroczny ranking odnosi się do zdolności kredytowej definiowanej ustawowo przez artykuł 243 ustawy o finansach publicznych. Zestawiamy więc średnią wartość nadwyżki operacyjnej w ostatnich trzech latach z wielkością dochodów budżetu JST (jednostki samorządu terytorialnego) – opisuje prof. Paweł Swianiewicz, współautor zestawienia.
Nadwyżka operacyjna to różnica między dochodami bieżącymi i wydatkami bieżącymi danej jednostki samorządu. Przez dochody bieżące budżetu JST rozumie się dochody budżetowe niebędące dochodami majątkowymi (dochody majątkowe to zaś: dotacje i środki przeznaczone na inwestycje, dochody ze sprzedaży majątku oraz dochody z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności).
Przez wydatki bieżące budżetu JST rozumie się wydatki budżetowe niebędące wydatkami majątkowymi, a do tych ostatnich zalicza się wydatki na inwestycje i zakupy, zakup i objęcie akcji i udziałów oraz wniesienie wkładów do spółek prawa handlowego.
Jak przekonuje Paweł Swianiewicz wskaźnik opisany w tym artykule ma wielokrotnie dyskutowane wady, ale w sumie jest dobrym miernikiem kondycji finansowej. Zastąpił on kilka lat temu sztywny próg zadłużenia w wysokości 60 proc. budżetu i rocznej spłaty długu nieprzekraczającej 15 proc. budżetu.

Zmianę zasad regulujących możliwości zadłużania samorządów (zniesienie sztywnych progów długu i rocznej spłaty tegoż do wielkości budżetu i wprowadzenie dość skomplikowanego algorytmu uwzględniającego wielkość nadwyżki budżetowej w trzech kolejnych latach) łatwiej zrozumieć przez analogię do budżetu domowego.

W uproszczeniu: Kiedy rozpatrujemy zaciągnięcie kredytu, nie bierzemy przecież pod uwagę w pierwszym rzędzie tego ile zarabiamy, ale to ile nam zostanie po opłaceniu rachunków i poniesieniu bieżących kosztów. Ktoś zarabiający nominalnie mniej, może mieć większą zdolność kredytową, jeśli ma przy tym stosunkowo niższe bieżące koszty utrzymania. Nie inaczej jest w samorządach. Tam gdzie się oszczędza, gdzie koszty bieżące są niższe niż bieżące dochody – nadwyżka jest większa, większa tym samym zdolność kredytowa.

I takie właśnie kryterium wzięto pod uwagę w rankingu „Wspólnoty”. Podstawą był średni udział nadwyżki operacyjnej w dochodach ogółem w latach 2014–2016.
Wśród miast na prawach powiatu Ostrołęka zajęła 46. Miejsce na 48 takich miast! (miast na prawach powiatu jest w Polsce więcej, ale autorzy rankingu część z nich sklasyfikowali w zestawieniu „miasta wojewódzkie”).
Wyrażony w procentach średni udział nadwyżki operacyjnej w dochodach (za lata 2014-2016) wyniósł w Świnoujściu (1. miejsce w rankingu) ponad 23 proc. W kolejnych dwóch miastach (Gliwice i Sopot) przekroczył 15 proc. Miejsca 4-15 to miasta ze wskaźnikiem ponad 10 proc.

Ostrołęka – trzecia od końca – wskaźnik ten ma na poziomie 4,02 proc. Oznacza to, że niemal wszystkie dochody bieżące miasta przeznaczane są na wydatki bieżące, czyli mówiąc kolokwialnie „przejadane”. Niższy wskaźnik wśród miast na prawach powiatu mają tylko Bytom i Chełm.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie