Zamknij

Tygodnik Ostrołęcki

Radny z Wyszkowa Mateusz Śniadała bił się w klatce na gali Night of Heroes 4 w Sosnowcu

Wygrał w pierwszej rundzie, po 2 minutach walki. Najpierw uciekł spod gilotyny, którą założył mu Woś a potem duszeniem trójkątnym rękami odciął mu dopływ

Archiwum prywatne

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [4/8] Poprzednie Następne

Wygrał w pierwszej rundzie, po 2 minutach walki. Najpierw uciekł spod gilotyny, którą założył mu Woś a potem duszeniem trójkątnym rękami odciął mu dopływ tlenu i zmusił go do poddania się. - Wolałem zemdleć niż się poddać, ale udało mi się wyciągnąć głowę i zrobić swoją robotę – mówi Mateusz Śniadała.

Najnowsze wiadomości

Polecamy