MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Przygniotły ich meble

Jacek Pawłowski
Meble do nowej siedziby Meditransu dostarczał społeczny kontroler firmy Bogusław Kiernozek
Meble do nowej siedziby Meditransu dostarczał społeczny kontroler firmy Bogusław Kiernozek Fot. Archiwum
Producent mebli Bogusław Kiernozek zarabia na kontraktach z publicznymi instytucjami, którymi współrządzi.

Meble do nowej siedziby Meditransu dostarczał społeczny kontroler firmy Bogusław Kiernozek
(fot. Fot. Archiwum)

Były dyrektor ostrołęckiego pogotowia ratunkowego Lech Wołczuk został odwołany m.in. za to, że zamówił meble biurowe u wiceprzewodniczącego rady społecznej pogotowia Bogusława Kiernozka.
Nadzorujący pogotowie zarząd województwa uznał, że takie zamówienie to poważna nieprawidłowość i złamanie prawa. Za karę marszałek odwołał odbiorcę mebli ze stanowiska, ale nie odwołał dostawcy. Nadzorujący służbę zdrowia wicemarszałek Wojciech Wierzejski nie ujawnił publicznie, jakich nieprawidłowości dopatrzył się w pogotowiu, ale mówi, że prokuratura powinna się nimi zająć z urzędu.

Tajemnicza kontrola

Przypomnijmy, po przeprowadzonej w lipcu kontroli w ostrołęckim Meditransie (tak nazywa się pogotowie, odkąd stało się samodzielnym ZOZ-em) zarząd województwa odwołał dyrektora Lecha Wołczuka. Powodem miały być nieprawidłowości stwierdzone w kontrolowanym zakładzie.
W Urzędzie Marszałkowskim o przyczynach dymisji Wołczuka mówi się jednak mało konkretnie i niechętnie. Marszałek Adam Struzik, występując do Rady Miejskiej Ostrołęki (Lech Wołczuk jest radnym) o zgodę na odwołanie dyrektora Meditransu, nie uzasadnił swego wniosku. Rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Wiesława Lipińska mówiła nam o nieprawidłowościach wykrytych w Meditransie, ale szczegółów nigdy nie podała. Wicemarszałek Wojciech Wierzejski zapytany przez nas o to, na czym polegały nieprawidłowości w Meditransie, odmówił odpowiedzi.
- Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, dlatego że my nie możemy oskarżać osoby i zastępować organów ścigania - powiedział nam wicemarszałek. Wyników kontroli nie przekazał jednak prokuraturze. - Nie zawiadamialiśmy prokuratury, bo organy ścigania działają z urzędu, jeśli sprawa tego wymaga. Tu zawiadomienie jest niepotrzebne i nie mamy takiego obowiązku - mówi Wierzejski.

Meble na ludowo

W lipcu ubiegłego roku Meditrans Ostrołęka wprowadził się do nowej siedziby przy ulicy Kościuszki. Przetarg na dostawę mebli do nowych pomieszczeń wygrał przedsiębiorca z Lipnik, a jednocześnie wiceprzewodniczący rady społecznej Meditransu Bogusław Kiernozek. Rady społeczne przy publicznych ZOZ-ach są organem społecznej kontroli nad poczynaniami tychże. Bogusław Kiernozek robił więc z szefostwem Meditransu interesy, a jednocześnie społecznie go kontrolował.
- Też miałem wątpliwości, czy pan Kiernozek może startować w przetargu - powiedział nam Lech Wołczuk. - Dlatego zwróciliśmy się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o wyjaśnienie. Odpowiedź była jednoznaczna: odrzucenie oferty Bogusława Kiernozka stanowiłoby podstawę do unieważnienia przetargu.
Zarząd Województwa uznał jednak, że meblowa transakcja w ostrołęckim Meditransie stanowiła jawny konflikt interesów. Na zadane wprost pytanie, czy sprawa dostawy mebli przez firmę Kiernozka przesądziła o odwołaniu Wołczuka, wicemarszałek Wierzejski mówi: "między innymi, ale nie tylko to".
Zagadkowe pozostaje jednak postępowanie Zarządu Województwa w tej sprawie. Karę poniósł Lech Wołczuk, czyli tylko jedna strona tej podejrzanej, zdaniem zarządu, transakcji. Zarząd nie wnioskował jednak o odwołanie z rady społecznej Bogusława Kiernozka. Wprawdzie Kiernozek nie będzie już członkiem rady społecznej Meditransu, ale dlatego, że upłynęła kadencja, a nie w związku z meblowym kontraktem.
- Nie można odwoływać pojedynczych członków rady społecznej w trakcie trwania kadencji - tak brak konsekwencji wobec Bogusława Kiernozka tłumaczy wicemarszałek Wierzejski.
Odwołany Lech Wołczuk jest członkiem opozycyjnego na Mazowszu SLD, a nie odwołany Bogusław Kiernozek należy do współrządzącego PSL. Być może to jest kluczem do zrozumienia, dlaczego karę za zamówienie mebli poniósł Lech Wołczuk, a nie poniósł jej Bogusław Kiernozek. Sam Kiernozek, choć należy do PSL, uważa, że zdymisjonowanie Wołczuka miało polityczny charakter.
- Nie chcę komentować tej sprawy, ale uważam, że odwołanie pana Wołczuka było podyktowane względami politycznymi. Przetarg na dostawę mebli do Meditransu był prawidłowy, a rozstrzygnięcie legalne. Nigdzie nie jest napisane, że wiceprzewodniczący rady społecznej nie może startować w przetargu na rzecz tej samej instytucji.
Bogusław Kiernozek nie kryje rozczarowania obrotem sprawy i zapowiada, że nie zamierza ubiegać się o członkostwo na następną kadencję.

Może jednak nie prokurator

Co ciekawe, wątpliwości co do kalibru zarzutów stawianych Lechowi Wołczukowi, mają również sami przełożeni. Odpowiadając na kolejne nasze pytanie wicemarszałek Wojciech Wierzejski przyznał, że jednak sprawa Wołczuka niekoniecznie nadaje się do prokuratora.
- Materia nie jest na tyle jasna z punktu widzenia prawa, że może być jakaś sprawa, która wymagałaby interwencji prokuratury - mówi Wierzejski. - Czasami jest tak, że się widzi zło, a nie potrafi się zidentyfikować konkretów, albo ma się te konkrety i one nie stanowią podstawy do tego, żeby głośno mówić, ale już stanowią podstawę, że traci się zaufanie do danej osoby.
Prawdopodobnie trudno byłoby udowodnić popełnienie przestępstwa przy przetargu na dostawę mebli do Meditransu. W znacznie bardziej oczywistej sprawie, gdy Bogusław Kiernozek będąc przewodniczącym rady gminy w Łysych dostarczał meble do gminnych szkół, prokuratura umorzyła dochodzenie, nie stwierdzając znamion czynu zabronionego. Jednak to, że działalność Bogusława Kiernozka nie jest działalnością przestępczą, nie zmienia faktu, że problem istnieje. Zarabianie na kontraktach z publicznymi instytucjami, którymi się współrządzi, stanowi ewidentny konflikt interesów. Skoro sprawy tej nie regulują przepisy prawne, to sposoby wyjścia z konfliktu interesów są kwestią obyczajów. Tymczasem prawno-obyczajowy problem dotyczący Kiernozka, Wołczuka i Meditransu został wykorzystany wyłącznie do politycznych porachunków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki